Kruche ciasteczka czekoladowo-pomarańczowe

4 Grudzień 2008


Przepis na te choinki chciałam wypróbować już zeszłej zimy, ale zawsze było coś innego do zrobienia (czytaj : do upieczenia ;) ). Tym razem jednak, stwierdziłam, że może pora spróbować? I oczywiście od razu po spróbowaniu ich pożałowałam, że tak długo zwlekałam ze zrobieniem ich! Spodobają się przede wszystkim wielbicielom czekoladowo-pomarańczowych smaków oraz kruchych ciasteczek. Bo ciasteczka te są kruche. Bardzo kruche ;) Jeśli więc takowe lubicie, zapraszam do czekoladowo-pomarańczowego ‘lasu’ :)

Kruche choinki czekoladowo-pomarańczowe

150 g masła
100 g cukru
szczypta soli
2 żółtka
otarta skórka z 1 pomarańczy
50 g gorzkiej czekolady
25 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
250 g mąki

polewa czekoladowa lub lukier do dekoracji

Masło utrzeć w misie, dodać cukier, sól i żółtka i ucierać do białości. Następnie dodać otartą skórkę, drobno posiekaną czekoladę i kandyzowaną skórkę pomarańczową oraz mąkę (ja dodaję ją partiami) i wszystko dokładnie wymieszać. Z ciasta uformować kulkę, zawinąć w folię i włożyć do lodówki na ok. 10 minut (ja zostawiłam na dłużej).
Piekarnik nagrzać do 180°.
Ciasto rozwałkować na grubość ok. 7 mm (na lekko posypanym mąką blacie) i wycinać nasze ulubione kształty foremkami ;) Ułożyć ciasteczka na blasze wyłożonej papierem i piec je ok. 11 minut. Wystudzić na kratce.

Gdy ciasteczka są już całkiem zimne, możemy je dodatkowo udekorować.

Smacznego!

Przepis pochodzi z książki ‘Noël et ses friandises’ Betty Bossi

(Anoushko, pamiętam, że to nie do końca dla Ciebie ;) )

Przepis ten bierze udział w Festiwalu pierniczkow

52 odpowiedzi do “Kruche ciasteczka czekoladowo-pomarańczowe”

  1. karolka pisze :

    Bea Twoje choinkowe ciasteczna wygladaja oblednie i do tego sa pomaranczowo-czekoladowe. Juz od jakiegos czasu wlasnie to polaczenie za mna chodzi.
    Jestem pewna, ze zrobie ja na 100%
    pozdrawiam :)

    Odpowiedz

  2. leloop pisze :

    oj, kusisz kobieto kusisz ;)
    nie mam innego wyjscia tylko sprobowac :)

    Odpowiedz

  3. zemfiroczka pisze :

    Oj tak! Można się skusić i je upiec - obiecują coś dobrego :)

    pozdrówka!

    Odpowiedz

  4. majana pisze :

    Beo,piękne są ! Moze sie skuszę:) Wydrukuje sobie przepis :))

    Odpowiedz

  5. Tilianara pisze :

    Bea, ale z Ciebie Kusicielka :) Ja też drukuję przepis :)))

    Odpowiedz

  6. Małgosia.dz pisze :

    Bea! Dlaczego mi to robisz?! ;-)) No dlaczego???
    Powiedz czy łatwo się ciasto wałkuje?

    Odpowiedz

  7. Anoushka pisze :

    Zaświadczam, że ciasteczka są przepyszne i prześliczne. Zwłaszcza jak się je dostaje w prezencie :) Merci encore!

    Nigdy bym nie przypuszczała, że BB jest autorka ;)

    Odpowiedz

  8. kasiac pisze :

    najładniejsze choinki jakie widziałam! Pięknie Ci wyszły. I te “łańcuchy” z czekolady! Takie cieniutkie! Super!

    Odpowiedz

  9. An z Chatki pisze :

    Piękne choinki wyszły :)

    Bea zaprosiłam Cie na moim blogu do zabawy, może się skusisz :)

    Odpowiedz

  10. Kajena pisze :

    jak zobaczylam dzisiaj rano te ciasteczka, to wiedzialam, ze nie zaznam spokoju dopoki ich nie upieke.
    Wracajac z pracy kupilam pomarancze i upieklam ciastka.
    Jadlam je gorace, letnie i zimne.
    Sa przepyszne a moj zachwyt nie ma granic.
    Dla mnie bomba.
    :)
    Rowniez merci ;-)

    Odpowiedz

  11. Bea pisze :

    Kajeno, jestes niesamowicie szybka! :) Bardzo, bardzo sie ciesze ze tak Ci smakuja! Przyznam, ze i u nas weszly do repertuaru ‘ulubione’ :)

    Anoushko, milo mi, ze smakuja :)
    I widzisz, BB ma czasem fajne przepisy ;) ma ich nawet calkiem sporo :)

    Malgosiu, ciasto walkuje sie latwo; jednak ja zawsze walkuje przez folie, wiec nie wiem czy rownie dobrze sie walkuje ‘bez’.

    Zgadzam sie, lubie kusic :) Co po raz kolejny dowodzi, ze aniolkiem to ja jednak nie jestem ;) no chyba ze z rozkami! :D

    Odpowiedz

  12. Bea pisze :

    An, dziekuje za zaproszenie :)
    wlasnie odpowiedzialam Ci na blogu.

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  13. Aaricia pisze :

    Beo, przepiękne te choineczki! Mam pytanie: czym zrobiłaś taką precyzyjną linię z czekolady? Szykuję się do zdobienia pierniczków i w panice szukam przydasia, który będzie niczym pędzelek “zerówka” (01) w malarstwie ;)

    Odpowiedz

  14. Bea pisze :

    Aaricio, polewe wlewam do woreczka foliowego i robie w nim mala dziurke igla i ewentualnie potem ja odrobine ‘powiekszam’.
    Precyzyjne to te linie za bardzo nie sa, ale bylam dumna z siebie bo pierwszy raz cos takiego robilam :)
    Ciesze sie, ze Ci sie podobaja :)

    Odpowiedz

  15. kass pisze :

    Cudne te ciasteczka, bardzo świąteczne!Do zrobienia w najblizszym czasie…pozdrawiam.

    Odpowiedz

  16. Malta pisze :

    Piękne. Pewnie fenomenalne w smaku :)

    Odpowiedz

  17. Notme pisze :

    Jakie pozywne i ladniutkie. :))

    Odpowiedz

  18. Pinos pisze :

    Piękne, piękne, piękne.

    Odpowiedz

  19. margot pisze :

    Tak są piękne ,bardzo piękne
    I ja je mam w najbliższych planach
    do zrobienia:)

    Odpowiedz

  20. Bea pisze :

    Mam nadzieje, ze beda Wam smakowac :)

    Odpowiedz

  21. leloop pisze :

    zrobilam, sa pyszne :))) zdjecie pokaze inna raza bo jest w telefonie a nie moge chwilowo znalezc adekwatnego kabla :}
    zyjemy w epoce kabli i ladowarek, ten kto wymysli jak jednym kablem obsluzyc te wszystkie urzadzenia bedzie krezusem ;)

    Odpowiedz

  22. Bea pisze :

    Nie wiesz jak sie ciesze, ze Ci smakuja!!! dlaczego tu nie ma zadnych emotek?!?
    A co do techniki itp. to calkowicie sie z Toba zgadzam! tym bardziej, ze mam iformatyka w domu, wiec… ;)

    Odpowiedz

  23. leloop pisze :

    informatyka zazdroszcze, moj dopiero rosnie ;)
    a czasem na prawde jestem bezsilna wobiec tego piekielnego ustrojstwa :}

    Odpowiedz

  24. yenulka pisze :

    Bea, te ciasteczka są przepyszne!!! Zrobiłam je w ostatniej chwili przed świętami, ale to właśnie one były hitem moich słodkich paczek tegorocznych. Przepis zachowuję i nie zawaham się go użyć w przyszłości :)

    Odpowiedz

  25. Bea pisze :

    Yenn, ciesze sie baaardzo :)
    Nie chwalac sie, u nas tez wszystkim zasmakowaly :)

    Polecam sie na przyszlosc i pozdrawiam! :)

    Odpowiedz

  26. [...] na te słodkości podała Bea na forum cincin (można go również zobaczyć na jej blogu [...]

  27. Krokodyl pisze :

    Własnie podziwiałam je u Abbry. Śliczne :-)

    Odpowiedz

  28. Bea pisze :

    :)

    Dziekuje Krokodylu :)

    Odpowiedz

  29. Krokodyl pisze :

    Upiekłam. :-) Pyszne . :-) Dziękuję. :-)
    P.S. Jutro piekę znowu, z dziećmi. Nie mogą się doczekać. :-)

    Odpowiedz

  30. [...] źródło – blog Bea w kuchni November 22nd, 2009 at [...]

  31. Bea pisze :

    Ciesze sie zatem, ze smakowaly :))

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  32. ente pisze :

    Mam pytanie: jak długo można przechowywać te ciasteczka? Chciałabym je zrobić dzisiaj i wręczyć za około 10 dni przyjaciołom, chciałam je przechować w puszce metalowej.

    Odpowiedz

  33. Bea pisze :

    Witaj Ente, teoretycznie mozna je przechowywac ok. 3 tygodni; ja pieke je na kilka dni przed ‘rozdaniem’, do tygodnia. Ale mysle ze i te 10 dni powinno byc ok. I jak najbardziej w puszcze metalowej.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz

  34. ente pisze :

    Dziękuję za tak szybką odpowiedź:) postaram się je upiec w niedzielę lub w poniedziałek żeby na pewno pysznie smakowały. Jak ja lubię piec takie cudowności!:)

    Odpowiedz

  35. Bea pisze :

    To sa chyba jedyne plusy mojej kontuzji i faktu, ze jeszcze nie wrocilam do pracy ;) Moge w miare szybko odpowiadac na zadawane mi pytania :))
    Ja mialam wlasnie piec nowe ciasteczka, ale okazalo sie, ze nie dokupilam masla :/ Musze wiec poczekac na ‘dostawe’ ;)

    Odpowiedz

  36. joannna pisze :

    Wlasnie upieklam pierwsza porcje choinek… palce lizac… a w lodowce juz chlodzi sie ciasto na druga porcje… poezja smaku…

    Odpowiedz

  37. [...] Kruche ciasteczka czekoladowo-pomarańczowe z kuchni [...]

  38. kasia pisze :

    Te ciasteczka sa po prostu swietne,zrobilam z podwonej porcji i cos czuje,ze będę musiała robic jescze raz bo do świat chyba nie doczekają,dziękuje Pani za przepis,naprawdę polecam wszystkim,co za zapach mam w tym momencie w kuchni!

    Odpowiedz

  39. Bea pisze :

    Joanno, Kasiu, ciesze sie bardzo, ze smakuja :)
    Ja tez dzis pieklam ostatnia ich porcje, dodalam wiecej otartej skorki z pomaranczy i 50g posiekanych orzechow. Fakt, aromat jest niesamowity! :)

    Pozdrawiam serdecznie! I Wesolych Swiat zycze :)

    Odpowiedz

  40. [...] citrus flavors and in particular those that are combined with chocolate. Everything started when Bea has posted her Christmas chocolate and orange cookies. I’ve done them only because they were [...]

  41. pelagia pisze :

    mi jakieś twarde i szare wyszły :/ może za długo piekłam, bo z góry były trochę przyciemnione :(

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Pelagio, ciasteczka muszą być jeszcze lekko miękkie gdy wyciąga się je z piekarnika; jeśli Twoje są z wierzchu przyciemnione to z całą pewnością za długo się piekły (im cieńsze ciasteczka tym krócej je pieczemy; poza tym dużo też zależy od naszego piekarnika…).
    A co do koloru to dziwi mnie nieco, jak biała mąka + cukier + masło + żółtka + skórka pomarańczowa mogły dać ’szary’ kolor? No chyba że to faktycznie dlatego, że ciasteczka się spiekły…

    Pozdrawiam

    Odpowiedz

    pelagia pisze :

    może były szare od zbyt długiego pieczenia, a może też dlatego, że część czekolady nie pokroiłam tylko starłam na tarce i ona tak zabarwiła ciasto. ale nic to - dziękuję za odpowiedź i jutro próbuję raz jeszcze :) pozdrawiam :)

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    W takim razie trzymam kciuki za jutrzejszą partię :)
    Po ok. 8 minutach pieczenia zacznij je ‘pilnować’ - mają mieć lekko zmieniony kolor, być lekko złote, ale w żadnym razie mocno rumiane. Gdy dotkniesz palcem powierzchnię ciasteczek, to mają być onw jeszcze na tyle miękkie, że będą lekko ‘uginać się’ pod palcem i to takie właśnie należy wyciągnąć z piekarnika, stwardnieją bowiem podczas stygnięcia.
    Daj znać proszę jutro jak wyszły :)

    Odpowiedz

    pelagia pisze :

    Właśnie skończyłam piec. Upiekłam jedną porcje. Powąchałam. Upiekłam drugą porcję :) Ciasteczka są super smaczne i pachnące. Dziękuję Bea za przepis i za podpowiedz. Faktycznie - ja wtedy zdecydowanie zbyt długo je piekłam. A teraz hm… jem jeszcze cieplutkie, ze świeżym mlekiem… pycha. Dziękuję :) cały blog jest wspaniały.

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Pelagio, ciesze sie wiec ze tym razem wszystko sie udalo i ze ciasteczka smakuja :)

    Pozdrawiam serdecznie!

  42. Olivka pisze :

    Witaj , używasz termoobiegu?

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Witaj Olivko,
    Nie, nie mam termoobiegu wiec pieke ‘normalnie’, z grzalka gora + dol.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz

  43. Ewelina pisze :

    Witam serdecznie,
    mam takie pytanko… z podanych proporcji składników ile mniej więcej wychodzi tych ciasteczek? Zależy mi na tym, żeby było ich dość sporo :)

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Witaj Ewelino, ilosc ciasteczek zalezec tez bedzie od wielkosci uzytych foremek, ale powinno ich wyjsc srednio ok. 35 (mniej wiecej dwie blachy). Z 250 g maki zazwyczaj nie ma zbyt wielu ciasteczek ;)

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

    Ewelina pisze :

    Dziękuję ślicznie :)
    więc zrobię podwójną porcję :D

    Pozdrawiam

    Odpowiedz

  44. hmmm. już nie mogę się doczekać do świąt i gotowania potraw wigilijnych (ich jedzenia też)

    Odpowiedz

Dodaj odpowiedź