Ciasteczka orkiszowe

14 Marzec 2008

hildegardeDisiaj będzie trochę zdrowiej niż zwykle :) A to za sprawą tych oto ciasteczek orkiszowych. Pewnie słyszeliście już o Św. Hildegardzie, o której mówi się, że była jedną z najwybitniejszych kobiet europejskiego średniowiecza. Ta niemiecka Benedyktynka, wizjonerka i mistyczka, była autorką wielu dzieł w przeróżnych dziedzinach (m.in. poetyckich i muzycznych). Dziś odkrywamy też jej zapiski na temat ówczesnej medycyny, dietetyki, ziołolecznictwa. Hildegarda kładzie szczególny akcent na związek między duszą i ciałem, propagując lecznicze działanie otaczającej nas przyrody - roślin, kamieni szlachetnych i metali. I nadal zaskakuje fakt, że napisana ponad osiemset lat temu książka, nawet dziś jest bardzo aktualna.

orkiszpetitO orkiszu można by pisać naprawdę długo : "pomaga przy zmęczeniu, spadku wydolności, problemach z sercem i układem krążenia, powoduje prawidłowe trawienie i lepsza budowę tkanki mięśniowej, "zapewnia dobra krew" i jest naturalnym środkiem znakomicie poprawiającym nastrój oddziałującym na psychikę".Podobno "spożywany trzy razy dziennie w połączeniu z określonym sposobem odżywiania zwiększa odporność i usuwa toksyny oraz obniża poziom cholesterolu". Można spożywać go w postaci ziarna, kaszy, mąki, pieczywa, makaronu, płatków, otrąb, kawy lub syropu. Można przyrządzać z niego praktycznie wszystko : kluski, naleśniki, pizze, masło, pasty, zasmażki, sosy, sałatki, słodycze, mleko, zupy lecznicze. W czasach rzymskich orkisz był ponoć posiłkiem gladiatorów i zawodników igrzysk a chleb orkiszowy był spożywany przez małżonków podczas rytuału zaślubin. To ‘zapomniane’ przez pewien czas zboże dziś znów wraca do łask, może więc zainteresuje Was dzisiejszy przepis. Tym, którzy chcą się bliżej zapoznać z zapiskami Hildegardy, proponuję zajrzeć tutaj; by dowiedzieć się czegoś więcej o samym orkiszu, możecie też zerknąć na te oto strone.

A teraz już zapraszam na ciasteczka :

ciasteczkaorkiszowe


Ciasteczka orkiszowe

250 g maki orkiszowej
50 g mielonych migdalów
1 jajko
1 lyzeczka proszku do pieczenia
ok. 80-100 g miekkiego masla*
po 1/2 lyzeczki cynamonu, galki muszkatolowej i gozdzików
opcjonalnie : 2-3 lyzki cukru trzcinowego

*masło można zastąpić czymś innym, np. serkiem o konsystencji homogenizowanego itp. ; ważne, aby dodać czegoś 'tłustego' co pozwoli dobrze połączyć masę
Wyrobić ciasto (ma byc zwarte); następnie uformować wałeczek i odcinać nożem plasterki; układać je na wyłożonej papierem blasze i piec w temperaturze 220°-230° ok. 5 do 8 minut. Ciasteczka mają być lekko rumiane.

Smacznego!

***************
Od pewnego czasu moim niezastąpionym pomocnikiem w kuchni jest młynek do zbóż, co pozwala mi na własny ‘wyrób’ mąki; przyznaję, że gdyby kilka lat temu ktoś powiedział mi, że będę mielić w domu ziarna na mąkę i piec np. własny chleb, to nigdy bym w to nie uwierzyła! Teraz nie wiem, jak mogłam wcześniej tego nie robić ;)

17 odpowiedzi do “Ciasteczka orkiszowe”

  1. majana pisze :

    Mmm… musze powiedziec, ze wygladają bardzo apetycznie :) Pozdrawiam.

  2. Liska pisze :

    Bardzo interesujący wpis. A orkisz jest rzeczywiście ciekawą alternatywą dla zbóż, które zwykle zjadamy. Lubię go zwłaszcza za orzechowy posmak.

  3. margot pisze :

    I co ja mam powiedzieć?
    Bea mnie zamurowało z wrażenia ,przyszłam obejrzeć piękne zdjęcia i oczywiście są ,ale ten opis orkiszu to jest wspaniały!!!!!

  4. elisabeth pisze :

    wysle ten przepis cioci,ona oprocz maki orkiszowej innych nie uzywa,mysle,ze sie ucieszy,bedzie miala nowy deser

  5. Bea pisze :

    Majano, one nie sa zbytnio apetyczne moze, ale z pewnoscia sa zdrowe :)

    Lisko, tez tak uwazam i ciesze sie, ze coraz wiecej orkiszowych produktow jest do dyspozycji.

    Margot, jeszcze wiecej ciekawych przepisow (bo ten jest bardzo ‘zwykly’) znajdziesz w ksiazkach Hildegardy; wiem, ze Ciebie to z pewnoscia zainteresuje ;)

    Elizabeth, ciesze sie, ze sie na cos przydalam :) ja czesto uzywam maki orkiszowej, praktycznie do wszystkiego; kocham chleb orkiszowy :)

  6. Anonymous pisze :

    Fantastyczne zdjecia! bardzo ciekawy wpis!To z pewnoscia moj ulubiony blog. Ola

  7. Anoushka pisze :

    Ciasteczka i książka super!
    Już wiem, co sobie zażyczę na imieniny :)

    Bea, pytanie (prawie) nie na temat: czy widziałaś gdzieś mąkę kukurydziana?

  8. Bea pisze :

    Dziekuje za mile slowa Olu :)

    Anoushko, nigdy nie patrzylam przyznam szczerze… bede dzis na miescie, to zerkne; jesli masz jakies pytania, to mozesz smialo na maila : mojakuchnia”alternet.ch
    ps. a kiedy te imieniny? ;)

  9. Anoushka pisze :

    Bea, wysłałam maila

    KwietniowaAnoushka :)

  10. lewaloff pisze :

    a ja sie zastanawialam czy dokupic sobie ten mlynek czy nie, moglabys napisac o nim cos wiecej, takie male podsumowanie za i przeciw z rekomendacja. Z gory dziekuje :)

  11. Bea pisze :

    Co do mlynka, to nie mam jakichs specjalnych, negatywnych uwag; mysle, ze gdybym kupowala go teraz, to moze wzielabym ten, ktory mieli rowniez ‘oleiste’, ale az tak bardzo mi to nie przeszkadza, chodzilo mi bowiem glownie o mielenie zboz i domowy wyrob maki :)
    pozdrawiam

  12. krakson pisze :

    Myślałem czy by czasem nie zastąpić migdałów pestki dyni a masło jogurtem naturalnym : )

  13. Bea pisze :

    Witaj Kraksonie, tak jak napisalam w przepisie, maslo mozna zastapic czym sie chce, byle mialo troche tluszczu; migdaly maja byc zmielone bardzo drobno, wiec jesli zrobisz tak samo z pestkami z dyni, to dlaczego nie? jedynie smak bedzie inny ;)

    Pozdrawiam!

  14. krakson pisze :

    Jutro wytestuję moją wersję i dam znać… o ile przeżyję ;)

  15. Bea pisze :

    Krakson, i co? Przezyles(-las) ??? ;)

  16. :/ pisze :

    Niestety ciastka nie dopiekają się w środku . Wcześniej robiłam z własnego przepisu z płatków zmielonych i wyszło bez zarzutu. Przepis ogólnie doby ale do udoskonalenia

  17. Bea pisze :

    Przykro mi, ze sie nie udaly. Pieczone sa w rodzinie od lat i jeszcze nigdy nie byly niedopieczone. Moze odcinane plasterki ciasta byly zbyt grube? (moje maja ok. 4-5 mm) W 230° po 8 minutach ciasteczka powinny byc juz calkiem suche, jesli jednak po wyjeciu z piekarnika takie nie sa, wystarczy przedluzyc pieczenie o kilka minut, jak przy kazdych innych tego typu wypiekach.
    Pozdrawiam

Dodaj odpowiedź