Szparagi

30 Kwiecień 2009

Od blisko dziesięciu dni na tutejszych straganach królują szparagi. Piękne, świeże, jędrne, tutejsze szparagi. Tylko bowiem te ‘regionalne’ mogą być tak świeże i smakowite; gdy lekko zgnieciemy w palcach ich końcówki, zobaczymy kropelkę ‘soku’ – to znak, że warzywa są naprawdę świeże. Ważne też, by ich ‘główki’ były zamknięte (jak kwiatowe pączki), w ciemniejszym kolorze. Szparagi muszą być jędrne w dotyku, w żadnym wypadku nie mogą być miękkie i wiotkie. Jeśli nie mamy czasu przygotować ich od razu, możemy do 3-4 dni przechowywać je w lodówce zawinięte w wilgotną ściereczkę, osobiście jednak radzę je skonsumować jak najszybciej ;) Bogate w witaminy (C, A, B i E) oraz mikroelementy, szparagi są niezwykle cennym dla naszego organizmu warzywem. To na dodatek sprzymierzeniec naszej linii, gdyż zawierają tylko 25 kcal w 100 gramach – pod warunkiem oczywiście, że dodatki do nich będą równie dietetyczne ;)
Wprawdzie dzikie szparagi pojawiają się w sprzedaży nieco wcześniej, jednak te ‘tradycyjne’ dopiero pod koniec kwietnia. Białe, ‘fioletowe’ czy zielone, wszystkie są równie smaczne i zdrowe (choć ja osobiście preferuję zielone). Białe są bardziej mięsiste, te ‘fioletowe’ – bardziej delikatne, smak zielonych natomiast (wg mnie) jest najbardziej ‘szparagowy’ ;)Białe niestety musimy obierać, zielonym wystarczy tylko odłamać stwardniałą ‘dolną’ część łodygi (klikając na ten oto link możecie ‘na żywo’ zobaczyć przygotowanie szparagów ;) - dziękuję Ker za udostępnienie go na forum CinCin).A przygotowywać je można na wiele sposobów : gotowane na parze (lub w wodzie), duszone, pieczone, spożywane same / z sosem, jako dodatek do sałatek i omletów, do zapiekanek, czy też w formie zupy czy risotto; ze szparagami można zrobić praktycznie wszystko ;) Najważniejsze jednak, by nie gotować ich zbyt długo – na parze gotuję je maks. 10 minut.

Do dziś byłam przekonana, że najbardziej lubię szparagi gotowane na parze, z delikatnym dressingiem. Do dziś. Dziś bowiem postanowiłam przygotować je według przepisu zamieszczonego przez Bajaderkę na forum CinCin i… i będzie to z całą pewnością moje ulubione danie na tegoroczny sezon szparagowy! Stwierdziłam więc, że przygotowany i zaplanowany już szparagowy wpis i zdjęcie poczekają jeszcze kilka dni, a dziś przedstawię Wam ten oto szybki, lecz jakże smakowity pomysł na szparagi.

aspergessezame
Sezamowe szparagi wg Bajaderki

(przepis oryginalny tutaj)

1/2 kg szparagów
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżeczka cukru (zamiast cukru użyłam ½ łyżki miodu)
1 łyżka oleju sezamowego
2 ząbki posiekanego czosnku
ok. 3 łyżek sezamu
(ja dodałam jeszcze odrobinę otartej skórki z limonki)

Sos sojowy wymieszać w małej miseczce z cukrem (ja wymieszałam z miodem i odrobiną otartej skórki z limonki). Szparagi umyć, pozbawić twardych końcówek i pokroić na małe kawałki (ok. 5cm).
Rozgrzać olej sezamowy na głębokej patelni/woku, dodać posiekany czosnek, krótko obsmażyć nie dopuszcząjc do zrumienienia; dodać szparagi i ciągle mieszając/podrzucając smażyć je około 4 minut. Dodać sos sojowy i jeszcze chwilkę smażyć aż prawie cały sos wyparuje.
Przełożyć do salaterki, posypać sezamem i natychmiast podawać.

(Bajaderka dodaje, że w ten sam sposób można przyrządzić fasolkę szparagową lub brokuły.)

A ja dopiszę tylko, że zdjęcie niestety nawet częściowo nie oddaje niesamowitego smaku tej potrawy ;)

*   *   *   *   *

Wielbicielom szparagów polecam również moją zeszłoroczną zupę krem i już teraz zapraszam na kolejne, szparagowe małe co nieco, cierpliwie czekające w kolejce ;)

Już teraz życzę Wam udanego (dla większości z Was długiego ;) ) weekendu i przesyłam wirtualny bukiecik konwalii, którymi obdarowujemy tu naszych bliskich 1-go maja, by zapewnić im szczęście i radość na nadchodzące dni :)

Pozdrawiam serdecznie!

36 odpowiedzi do “Szparagi”

  1. An-na pisze :

    Fasolkę tak przygotowaną to ja znam, ale szparagi? Warto spróbować, po przygotowaniu tych na parze, oczywiście :)

  2. Krokodyl pisze :

    Oj, no to ja tak zrobię na pewno. Widać, że obłędnie dobre.
    Pozdrawiam :-))

  3. buruuberii pisze :

    Bea, ach te konwalie, alez zatesknilam za Polska :-)
    Szparagi tez prezentuja sie fantastycznie, trzba mi wybrac sie na targ…

  4. Małgosia.dz pisze :

    O rany Bea! ja nie powiem głośno, gdzie mi jęzor ucieka na widok zdjęcia szparagów w tym wydaniu. ;-) I choć wydaje mi się, że już z tego przepisu korzystałam - to takiego smaka mi teraz narobiłaś, że nie wysłowię! :) Teraz przez cały świąteczny weekend będę myślała tylko o tym cudzie natury! :)
    A wirtualny bukiecik zabieram ochoczo, bo konwalie to moje absolutnie ukochane majowe kwiaty (jak i cały maj ukochany jest;-)).

  5. margot pisze :

    jakie piękne i apetyczne te szparagi :)
    Ja dziś tez jadłam pierwsze w tym roku szparagi -białe u mnie innych nie ma

  6. atina pisze :

    Wyglądają pysznie! A ja Ci się po cichutku przyznam, że chyba jeszcze nigdy nie jadłam szparagów;) Ale chyba powolutku będę musiała o tym pomyśleć;)

  7. majana pisze :

    Fantastyczne są! :) Ja też wolę te zielone, ale tak przygotowanych jeszcze nie próbowałam.
    A konwalie..ach.. kocham ich zapach :))

  8. kasiac pisze :

    Poszukam w sobotę tych zielonych na straganach, na razie widziałam tylko białe. Pięknie się prezentują z tym sezamem, a konwalie….ach, aż tutaj czuję ich zapach. Wczoraj w lesie widziałam całe mnóstwo konwalii! U nas są pod ochroną, więc tylko podziwiam:)

  9. Kuba pisze :

    Narobiłaś mi smaku :-) W przyszłym tygodniu szparagi - taki mam cel! :-)

  10. aga-aa pisze :

    bardzo podobnie przyrządziłam szparagi i potwierdzam bardzo smaczne!

  11. zemfiroczka pisze :

    Ach! I Ty szparagowałaś :) Wolę białe nawet za cenę obierania, a fioletowych jeszcze nie miałam okazji wcale. Zielone natomiast podobnie robiałm w tamtym roku i… wstyd się przyznać - nieco je spiekłam, bo ja smażyć nie lubię ;) Zrobię w tym roku drugie podejście ;)

    Piękne konwalie - uwielbiam ich zapach :)

  12. Casia pisze :

    Koniecznie muszę wypróbować ten przepis! Może w końcu uda mi się zakochać w szparagach…

  13. Anoushka pisze :

    Podpisuję się pod Twoim postem, Bea:) Takie szparagi są rewelacyjne!
    Miłego dnia :)

  14. reve82 pisze :

    dziękuję za ten szparagowy wpis…jutro będą te szparagi u mnie na stole:) jaka fajna inspiracja, a się zastanawiałam co z nimi zrobić, bo jeszcze dwie wiązki mam w lodówce

  15. buruuberii pisze :

    A i ja dziekuje za odwiedziny!
    Powiem szczerze, ze znacznie czesciej odwiedzam niz komentuje :)

  16. Bea pisze :

    Witajcie! Wlasnie wrocilam z pracy (po zwyczajowej juz wizycie w ksiegarni ;) ) i teraz moge oddac sie blogiemu, weekendowemu lenistwu ;)
    Ciesze sie, ze przepis Wam przypadl do gustu (a to wszystko dzieki Bajaderce :) ). Jak dla mnie to rewelacja i naprawde goraco go polecam.
    Mam nadzieje, ze osobom ktore jeszcze nigdy nie kosztowaly szparagow, w tym roku dane bedzie poznac ich smak :)
    Biale i ‘fioletowe’ chetnie oddam wszystkim ich wielbicielom ;)
    A konwaliami tez sie chetnie podziele (szkoda, ze nie moge Wam wirtualnie przeslac tego zniewalajacego zapachu… ;) ).
    Buruuberii, konwalie niestety nie polskie ;) ale milo mi, ze sie na cos przydalam ;) I bardzo sie ciesze, ze odkrylam Twojego bloga (i ze przy okazji moze cos Ci sie tez u mnie spodoba :) )

    Pozdrawiam serdecznie!

    I ide wertowac swiezo zakupione ksiazki; kulinarne rzecz jasna! :D

  17. trzkasienka pisze :

    szparagi- jak dlugo na nie czekalam!! dobrze, ze mieszkam w zaglebiu szparagowym, w miescie na kazdym rogu stoi obecnie straganik ze szparagami- mniam.. uwielbiam!!! zazwyczaj robie szparagi smazone, bo sa szybkie i malo czasochlonne. Ja smaze na oliwie z oliwek, zawsze dorzuce cos do smaku- ostatnio byly to suszone pomidory.

    Ale mi Bea zapachnialo tymi konwaliami…

  18. Bea pisze :

    No tak Kasiu, u Was szparagow pewnie jeszcze wiecej niz u nas ;) A Twoje ulubione to ktore?
    Ja tez wczoraj zrobilam na oliwie z oliwek i potwierdzam, rownie pyszne :)
    No i konwalie faktycznie pachna oblednie… Dostalam jeszcze wczoraj bukiecik od uczniow, co chwila go wachalam podczas gdy pisali test i wypracowanie ;)

    Pozdrawiam Kasiu!

    PS. Poprzedni komentarz to ja, literowki…

  19. aga-aa pisze :

    pochwal się jakie książki nabyłaś?

  20. Bea pisze :

    Jedna o kielkach :) jedna o kuchni szwajcarskiej :) i jedna - nowosc - o kuchni wege, bardzo fajne przepisy, ladnie wydana :)

  21. awoz pisze :

    J’adore les asperges et je vais essayer ta recette suggérée très bientôt.
    Bon samedi!

  22. Małgosia.dz pisze :

    No to sobie przypomniałam ten smak. :) Bardzo dobre! :)

  23. Bea pisze :

    J’espère que la recette te plaira :) Bon weekend!

    Ciesze sie w takim razie, ze przydalam sie do przypomnienia Ci przepisu Malgosiu :) U nas wczoraj znow byly :)

  24. Zwegowani.pl pisze :

    ojej, i konwalie i szparagi wprost uwielbiam! zapachniało mi świeżo i smacznie, majowo :) piękne zdjęcia

  25. Bea pisze :

    Dziekuje :)

  26. Marcin pisze :

    Ten przepis został wybrany do Foodelkowych przepisów tygodnia (edycja 15) na blogu Foodelek. Dziękuję za inspirację i pozdrawiam!

    PS. Przepiękne zdjęcia!

  27. trzkasienka pisze :

    Hej Bea :-)lubie szparagi zarówno białe, jak i zielone. Dzisiaj zagościły na stole białe :-)

  28. sekutnica pisze :

    Szparagi bajaderki robie od kilki lat, genialne sa :)

  29. ptasia pisze :

    Beo, właśnie zjedliśmy - pyszne :)
    Ciekawe, czy Bajaderka wydała jakąś książkę kucharską… :)?

  30. Bea pisze :

    Marcinie, milo mi bardzo :)

    Kasiu, to ja Ci moja porcje bialych chetnie oddam ;)

    Sekutnico, znaczy wiesz co dobre :)

    Ptasiu, ciesze sie, ze smakowaly! Bajaderce pomysl podsune i kto wie, moze jednak kiedys sie zdecyduje? Milo by bylo :)

    Pozdrawiam!

  31. Ania pisze :

    O, konwalie widzę! :) Ja na nie jeszcze czekam…

    Szparagi też widzę, duuuuzo szparagów. I mam na nie straszną ochotę.

    Cieplutkie pozdrowienia, Beo!

  32. Bea pisze :

    Witaj Aniu :)

    Chetnie bym Cie szparagami poczestowala i podarowala bukiecik konwalii :) Ale moge Cie tylko wirtualnie pozdrowic niestety ;)

  33. aklat pisze :

    Schrupałabym chętnie takie sezamowe szparagi. Zielonych jeszcze nie miałam okazji jeść, ale może będzie okazja niedługo :) Wyglądają przepysznie :)

  34. wiewiórka pisze :

    Bardzo interesująco piszesz o różnych składnikach - teraz dowiedziałam się coś ciekawego i pożytecznego o zielonych szparagach - dziękuję, Beo :)

  35. aga9999 pisze :

    Teraz będę polowac na szparagi ;) W tej wersji prezentują się bardzo smakowicie :)

  36. Bea pisze :

    Sprobujcie koniecznie, to jest naprawde p y s z n e! :)

Dodaj odpowiedź