Dynie w Nałęczowie szukają nowego domu

Drodzy Czytelnicy,

W listopadowym wpisie na temat godnych polecenia dyniowych adresów (raz jeszcze dziękuję Wam za wszystkie cenne informacje, którymi się z nami dzielicie!), Jadwiga zaproponowała mieszkającym w okolicach Nałęczowa swoje (ekologiczne) dynie z przydomowego ogrodu. By wiadomość dotarła do jak największej ilości czytających, zamieszczam ją w osobnym wpisie, szkoda by bowiem było, by dynie się zmarnowały… Poniżej cytuję wcześniejszy komentarz Jadwigi, a zainteresowanych proszę o kontakt :

Mam kilka dyń do zaoferowania, uprawiałam we własnym ekologicznym ogrodzie. Jeżeli ktoś bywa w Nałęczowie i chciałby nabyć dosłownie kilka dyń to zapraszam. Mój ogród znajduje się w centrum Nałęczowa, mogę śmiało powiedzieć w „sercu uzdrowiska”. Jestem miłośniczką dyń :) jak mówią moje dzieci pozytywnie dyniowo zakręconą….


Pozdrawiam serdecznie i liczę na Wasze dyniowe  zainteresowanie ! :)

 

edycja – przepraszam za zaszłą pomyłkę, chodzi bowiem o drugą komentującą Jadwigę (informacje już poprawione); dynie wciąż aktualne :)

  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Google Plus
  • Pinterest
  • Blogger
  • RSS
  • Email

19 odpowiedzi nt. „Dynie w Nałęczowie szukają nowego domu

    1. Bea Autor wpisu

      Edycia – w poprzednim ‚adresowym’ wpisie Shinju i Pola polecaly pana Ziolko – http://panziolko.pl/ oraz dyniowe zaglebie w Lesznowoli (w okolicach Warszawy i Piaseczna) – przy drodze z Piaseczna do Magdalenki, kilka stoisk po jednej i drugiej stronie drogi (choc nie wiem czy to nadal aktualne…).

      Odpowiedz
      1. dani

        Lesznowola aktualna. I tam jest mnóstwo stoisk z dyniami, a nie kilka. Po obydwu stronach drogi. Polecam. Wygląda to cudnie. „Dyniowa droga” :)

        Odpowiedz
  1. Jadwiga

    Bea rozczuliłaś mnie swoim postem, widzę że i Ty jesteś pozytywnie dyniowo mooocno zakręcona.
    Dzisiaj wkładałam słoneczną, dyniową, pieczoną pulpę do słoiczków i zamierzałam przejrzeć Twojego bloga w poszukiwaniu jakiegoś fajnego przepisu na ciasto, a tu taka niespodzianka taaki post z moimi dyniami. Bea jeszcze raz dzięki. Pozdrawiam Jadwinia

    Odpowiedz
  2. maria

    Beo ,zawsze wzdrygałam się przed sodą czasem używałam proszku, spulchniałam pianą.
    Dzięki Tobie wiem już o co chodzi z tymi gadżetami :)
    Bardzo ciekawe są Twoje uwagi pod przepisami.
    Dziękuję że jesteś :)

    Odpowiedz
  3. jadwiga

    Tu Jadwiga nr 2 z Warszawy a można wpaść do Ciebie Kochana Jadwigo w najbliższą sobotę, dla mnie to byłaby wycieczka a Nałęczów nie tak daleko od Warszawy
    dziekuje i serdecznie pozdrawiam
    j

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>