'
Zima nie jest moją ulubioną porą roku. Śnieg lubię tylko w grudniu, po Nowym Roku zaś mogło by go już nie być ;) Za to na Święta jak najbardziej! Ma być śnieżnie i bajkowo. I niestety najczęściej nie jest ;) Jeszcze we wtorek spacerowaliśmy w pokrytym czapami białego puchu lesie, dziś jednak odwiż i deszcz bezpowrotnie zabrały nadzieję na białe Święta.
Na pociechę więc upiekłam keks. Miał być na Święta, jednak pewne jest, iż absolutnie ich nie doczeka :) A wszystko przez Małgosię, która skusiła mnie tymi pięknymi zdjęciami – klik. Jednak jak to u mnie bywa – trudno mi jest niczego nie zmieniać ;) Powstał więc lekko marcepanowy keks z dodatkiem jogurtu i rumu. Smakuje i do kawy, i do herbaty, i... do grzanego wina ;)
'
Keks bakaliowy z marcepanem
na keksówkę o długości 30 cm lub dwie mniejsze
230 g mąki
¾ łyżeczki proszku
½ łyżeczki sody (lub dodatkowe ½ łyżeczki proszku zamiast sody)
150 g miękkiego masła
4 jajka
160 g cukru pudru (u mnie zmielony jasny trzcinowy)
50 ml gęstego jogurtu (używam owczego, 6.5% tłuszczu)
50 ml rumu (można pominąć, dodając więcej jogurtu)
400 g bakalii (u mnie : suszone morele, czereśnie*, kandyzowana skórka pomarańczowa, orzechy, migdały)
130 g startego marcepanu
uwaga : wszystkie składniki mają mieć temperaturę pokojową!
Piekarnik rozgrzać do 180°.
Bakalie posiekać i wymieszać z 1-2 łyżkami mąki. Resztę mąki wymieszać z proszkiem i sodą. Jogurt wymieszać z rumem.
Marcepan zetrzeć na tarce na grubych oczkach (można go wcześniej schłodzić, łatwiej go wtedy zetrzeć).
Masło utrzeć z cukrem i jednym jajkiem na puszystą masę. Następnie dodawać po jednym jajku + 1 łyżkę mąki stale ucierając. Gdy masa jest jednolita stale ucierając na wolnych obrotach dodawać po 1/3 jogurtu i 1/3 mąki (nie mieszamy masy zbyt długo, tylko aż składniki dobrze się połączą). Następnie dodać bakalie i marcepan, wymieszać i przelać masę do wyłożonej papierem lub natłuszczonej keksówki (lub dwóch mniejszych).
Piec ok. 60 minut (lub do suchego patyczka). Jeśli ciasto zbyt szybko się rumieni, możemy przykryć je folią aluminiową. Po upieczeniu pozostawiamy ciasto na kilka-kilkanaście minut w formie, a następnie studzimy na kratce.
'
uwagi:
- zamiast czereśni często używam suszonych śliwek; jeśli owoce są dosyć twarde, możemy (tak jak w przypadku większości przepisów z dodatkiem bakalii) namoczyć je np. w rumie z dodatkiem gorącej wody i pozostawić je na ok. 2 godziny, a następnie pozostały po odsączeniu owoców rum dodać do ciasta (dodaję 50 ml, tak jak wspomniałam w przepisie powyżej)
- czas i temperatura pieczenia są oczywiście orientacyjne i należy dostosować je do Waszego piekarnika (radzę po ok. 45 minutach zacząć sprawdzać kolor i stopień wypieczenia ciasta); w mniejszych keksówkach ciasto upiecze się szybciej niż w jednej większej
* * *
A po spacerze w śniegu nie może zabraknąć czegoś na rozgrzewkę – grzanego wina na przykład :) U teściowej zawsze w tym świątecznym okresie pijemy vin chaud (to oczywiście to tylko dla dorosłych! :)) i późnym wieczorem wszyscy cierpliwie czekają na rozgrzewający kubeczek grzańca ;) Grzane wino można przygotować na wiele sposobów : można podgrzewać samo wino z przyprawami, można też najpierw przygotować syrop z wody, cukru i przypraw i dopiero do gotowego syropu dodać wino. Ważne jest jednak, by wino tylko mocno podgrzewać, absolutnie nie należy go gotować! Same przyprawy również są dosyć osobistym dodatkiem : niektórzy wolą więcej cynamonu, a inni goździków; jedni dodają też laskę wanilii, inni – świeży imbir. Ja wyznaję tutaj zasadę przyprawiania ‘do smaku’ i nie trzymam się bardzo kurczowo proporcji. Oto moja ‘podstawowa’ wersja (z dedykacją dla Atiny, która pytała o naszą 'rodzinną' szwajcarską wersję grzańca :) ) :
'
Grzane wino
1 butelka czerwonego wina
200 ml wody
ok. 100 g cukru
1 duża niewoskowana pomarańcza (najlepiej ekologiczna)
przyprawy, np. : 3-4 laski cynamonu, 3 goździki, 2 gwiazdki anyżu, 5 lekko rozgniecionych kapsułek kardamonu , ¼ gałki muszkatołowej (lub płaska łyżka suszonych kwiatów muszkatołowca), 3-4 ziarenka pieprzu, 2-3 ziarenka ziela angielskiego (można pominąć)
opcjonalnie – otata skórka z ½ cytryny, mały kawałek imbiru (staram się nie używać imbiru w proszku, nie jest bowiem łatwo go później przefiltrować...)
Pomarańczę wyszorować, osuszyć i pokroić w plastry.
Wodę, cukier, pokrojoną pomarańczę (i ewentualnie otartą skórkę z cytryny) oraz przyprawy umieścić w rondelku, zagotować i gotować pod przykryciem na bardzo wolnym ogniu przez ok. 15 minut. Następnie dodać wino i podgrzewać preparację przez kolejne 15 minut, nie dopuszczając do wrzenia. Następnie pozostawić grzańca pod przykryciem jeszcze przez minimum kilkanaście minut - im dłużej tym lepiej (pozostawiam garnek na wyłączonej płycie palnika, która dość długo pozostaje ciepła, często nawet na godzinę lub dwie), przefiltrować i przelać do termosu. Podawać gorrrące :)
'
'
Grzane wino przygotowane z dodatkiem wody / syropu jest delikatniejsze w smaku od grzańca przygotowanego na samym winie i nieco wolniej ‘upaja’ ;) Zawsze też na koniec można do grzańca dodać np. chlust rumu, likieru z czarnej porzeczki czy innego procentowego dodatku, w zależności od nastroju i pogody ;)
A teraz już żegnam się z Wami, życząc wszystkim czytelnikom zdrowych, radosnych, pogodnych i smakowitych Świąt oraz wspaniałego, szczęśliwego Nowego Roku!
Pozdrawiam serdecznie :)
'
'















Beato,ten keks z marcepanem.Właśnie z nim.Cudowny!
Śnieg nie jest także moim ulubionym zjawiskiem…
Wypiję szklaneczkę grzanego wina i pomyślę o Tobie - świątecznie.
Ciepłego świętowania!
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 25th, 2011 o 20 h 20 min
Amber, marcepan czuc tutaj dosyc delikatnie, ale ja to wlasnie najbardziej lubie :)
Odpowiedz
Same wspaniałości na święta:)
Pozdrawiam ciepło i świątecznie:)
Odpowiedz
Wesołych i spokojnych Świąt, Beo oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku!
uściski :)
Odpowiedz
Czy można pominąć marcepan?
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 22nd, 2011 o 22 h 23 min
Oczywiscie ze mozna pominac; dobrze bedzie dodac wtedy nieco wiecej maki, by konsystencja ciasta pozostala podobna.
Odpowiedz
Bardzo pięknie u Ciebie i bardzo świąteczni. Życzę dużo zdrówka i ciepła. Nie tylko na święta…
Odpowiedz
Bea, keks jak marzenie ,a ja tobie życzę wesołych zdrowych świąt i szczęśliwego Nowego Roku
buziaki
Odpowiedz
Beatko takiego grzańca to ja sobie przygotuję. Koniecznie. A keks z marcepanem to musi być to. Najlepszego na Święta. No i zdróweczka lepszego niż w tym roku :)
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 25th, 2011 o 20 h 47 min
Kaba, oby! ;)
Odpowiedz
och, Beato!
i znów, znów mnie oczarowałaś!
keks… pomimo, iż nieświąteczny, rewelacja!
taki… taki, jaki powinien byc keks idealny.
a to grzane wino… przywołało wiele wspomnień.
i spowodowało, że idę sobie takie winko zaserowac ;]
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 25th, 2011 o 20 h 48 min
Karmelitko, dziekuje! I smacznej degustacji zycze ;)
Odpowiedz
Piękny ten keks , bardzo kusisz Beo! :)) uwielbiam keksy:).
A grzane winko także lubię i zamierzam jutro zrobić:).
Całuję i zyczę pięknych, radosnych Świąt Bozego Narodzenia !:)
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 25th, 2011 o 20 h 48 min
Majano, lubie kusic :)
Odpowiedz
Beo, jaki tam nie świąteczny… Lubie keksy:). Grzane winko też i u mnie jutro:)
Najpierw piękne ciasteczka, teraz keks, Beo, Beo…:):)
Ja tak, jak poprzednio życzę Ci, Kochana Beo, dużo zdrowia i siły na te Święta! Spełnienia marzeń i Opatrzności Czuwającej… Mocno pozdrawiam Cię świątecznie i dziękuję za życzenia:)
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 23rd, 2011 o 8 h 58 min
Ewelinko, nie swiateczny, bo zjedzony przed Swietami ;))
Dziekuje :*
Odpowiedz
Zaraz oddam przedostatni z prezentowych piernikow ( ostatni pojdzie poczta w przyszlym roku :)).
Zaraz córka przyjdzie i bedziemy lepić uszka.
Zaraz Święta! ( choć za oknem szara mgła i mżawka).
Wszystkiego najlepszego świątecznie Wam życzę!
Odpowiedz
Keks jak najbardziej świąteczny i do tego pyszny ze szklaneczka grzańca :)
Najlepsze życzenia!
Odpowiedz
Beo pysznych i spokojnych swiąt. Dużo grzańca, odpoczynku i nowych sił na caly przyszły rok!
Pozdrawiam z mroźnej Warszawy :)
Odpowiedz
Wspaniały keks, wygląda przepięknie. Też marzą mi się białe Święta, ale u nas takich z pewnością nie będzie, co gorsza, podobno mają być deszczowe;( Życzę Ci cudownych Świąt, bo pyszne u Ciebie będą z całą pewnością;)
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 25th, 2011 o 20 h 49 min
Mar, u nas tez biale nie sa (tzn sa tylko w gorach), ale sloneczne na szczescie (wole to od deszczu ;)).
Odpowiedz
Wypijam winko, zjadam keks i… myk … wyglądam jak ten krasnoludek z przedostatniego zdjęcia :)))
Wesołych Świąt Beo!
Odpowiedz
wprawdzie po świątecznym pieczeniu. we własnej kuchni, przeszła mi ochota na keksy, to jednak wino ‘wirtualnie’ zaczęło pachnieć tymi wszystkimi przyprawami i na nie prawdopodobnie się skuszę :)
Odpowiedz
ALe swiatecznie sie zrobilo i smacznie do tego. Zaluje, ze w tym roku musze zrezygnowac z granego wina, bo pewnie bym zaraz zrobila.
Przy okazji zycze Tobie wspanialych Swiat Bozego Narodzenia, pelnych ciepla i magicznej atmosfery.
Odpowiedz
Wesołych Świąt, Beo, pięknych i radosnych, no i pysznych bardzo ;-) Niech ten czas przyniesie Wam wiele szczęścia i czułości w sercach. Niech miłość go opromieni.
Ściskam najczulej, i.
Odpowiedz
Beatko,ja tylko na chwilke…,zeby zyczyc tobiei i twoim bliskim spokojnych i cieplych swiat.Pozdrawiam
Odpowiedz
Merry Xmas Bea.
Thanks a lot for all the recipe you share with us in the blog and thanks for your emails. You helped me a lot and your white chocolate stars are now a big success even in Rome :)
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 27th, 2011 o 10 h 25 min
Grazie mille Rosella!
I’m really happy that you like my ‘white stars’ :)
Baci!
Odpowiedz
Kochana Beo, dużo zdrowia i radości dla Ciebie i Twojej rodziny! Dziękuję, ze jesteś. :-)
Odpowiedz
uwielbiam Twoje zdjecia, sa przecudne:)
*****************************
Bea, Tobie i Twoim bliskich życzę
Wesołych i Spokojnych Świąt,
Wszystkiego dobrego i słodkiego:)
Odpowiedz
Bea,
Dziękuję za życzenia! Wzajemnie, wiele radości, uśmiechu, ciepła i bezcennego zdrowia w ten Świąteczny Czas i na cały nadchodzący Nowy 2012 Rok :) Pzdr Aniado
Odpowiedz
Bea, zdrowych i pogodnych świąt pełnych ciepła i radości. Liska
Odpowiedz
Bea, spokojnych zdrowych Świąt od całej naszej rodziny: Twinsów i Maciusia.
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 27th, 2011 o 10 h 46 min
Balbie, dziekuje serdecznie!
PS. Wyslalam maila… :)
Odpowiedz
balbie pisze :
Grudzień 30th, 2011 o 0 h 18 min
Kurcze to ja nie widzę go. A dawno? Ten z powiadomieniem o komentarzu też dopiero dziś.
Odpowiedz
balbie pisze :
Grudzień 30th, 2011 o 0 h 36 min
Znalazłam, tu ikonka wstydząca się. ;D
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 30th, 2011 o 9 h 01 min
Balbie, to ja powinnam wstawiac wstydzace sie ikonki, ze odpowiadam z takim opoznieniem… :/
Odpowiedz
W Warszawie lekko mroźno, może dlatego, że wilgoć w powietrzu wydaje się jakby było z -5 a jest 0, ale keks wyglad ma przedni, a smak jeszcze lepszy skoro go już nie ma.
Dobrych rodzinnych, najlepszych Świat Bożego Narodzenia, wszystkiego najlepszego w Nowym 2012 roku!
Odpowiedz
Beatko- Tobie oraz Twoim najblizszym rowniez zycze zdrowych i magicznych Swiat :)
Pozdrawiam :)
Odpowiedz
Na grzańca skuszę się, a jakże! Choinka, kanapa, książka i grzaniec… Mmmm!
Błogich, ciepłych (tak dla ciała, jak i duszy), sytych Świąt!
Odpowiedz
Beo, życzę Ci wspaniałych , radosnych Świąt spędzonych w rodzinnym gronie !
Odpowiedz
Bea! Oby te Święta przyniosły spełnienie i radość! Wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam:)
Odpowiedz
Beatko, pan P.H. wezwie Cię na dywanik za te zmiany! :D Ale cicho szaaa…, ja nic jemu nie powiem… :D
Co do zimy, u nas ani widu, ani słychu! Za to pięknie deszcz nam pada! ;-/
Grzane winko lubimy, lubimy… :) A ja piłam ostatnio (podczas pobytu w Lublinie) coś innego, ale w podobnym klimacie. Po świętach pokażę na blogu. :)
A na koniec przesyłam mnóstwo uścisków i najlepsze życzenia: zdrowych i radosnych świąt! :**
Odpowiedz
Ja wolę bez śniegu ;)) Wiem, wiem, mniej piękne wtedy i mniej magiczne, ale bezpieczniejsze!
Wesołych świąt Bea, niech cię ten grzaniec rozgrzewa jak nasze ciepłe myśli i życzenia!
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 27th, 2011 o 10 h 49 min
Belgio, pamietam Wasze zeszloroczne plany pokrzyzowane wlasnie przez snieg… Dlatego wlasnie nie jezdze do PL zima, tu ‘na miejscu’ snieg mi nie jest straszny ;)
Odpowiedz
Najmagiczniejszych, najsmaczniejszych i słodkich jak czekolada - Wesołych Świąt, droga Beo! :D :-*
Odpowiedz
Kochana Beo - życzę Ci najpiękniejszych Świątecznych chwil. Przy kubku pachnącego grzanego wina :)
Pozdrawiam ciepło, świątecznie!
:)
Odpowiedz
Zdrowych,spokojnych Świąt pełnych radości i miłości…
życzy Peninia*
Odpowiedz
Częstuję się grzańcem i życzę Ci Beuś, wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze. Niech trochę tego Śniegu popada przed Sylwestrem, choinka niech się iskrzy i niech te Święta będą jak najpiękniejsze: ciepłe, rodzinne i spokojne.
Ściskam, Usagi
Odpowiedz
Beo, wszystkiego dobrego na te Święta :)
Odpowiedz
keks wygląda przepysznie! Chetnie poczęstowałabym sie kromeczka: )Bardzo Ci też dziękuje za to winko grzane:) Zrobię sobie takie w te Święta :)
Zdrowych i radosnych Świąt Beatko!
Buziaki:**
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 25th, 2011 o 20 h 11 min
Atino, ja wlasnie sie dzis oblalam czerwonym winem DWA razy przygotowujac grzanca (pierwsza bluzka biala, druga - przezornie ;) - czerwona…). Pokaralo mnie, ze mi tak do grzanca spieszno… ;)
Odpowiedz
atina pisze :
Styczeń 2nd, 2012 o 18 h 07 min
ha, ha, ha :D Faktycznie miałaś pecha, ale za to druga bluzkę ubrałaś w odpowiednim kolorze;))) A ja na Nowy Rok przygotowałam Twoją wersję grzańca - jest pyszna i taka aromatyczna:) Bardzo mi smakuje:) A zauważyłam, ze w tagach masz przypisane “na szwajcarskim stole” , czy to oznacza, ze ten grzaniec jest z kuchni szwajcarskiej, czy może keksik?;) Pytam, bo się zastanawiam, czy jak bedę u siebie wstawiała, to mogę go zaliczyć do szwajcarskiej kuchni;) Taki mój mały konik , te kuchnie narodowe;)))
Odpowiedz
Bea pisze :
Styczeń 2nd, 2012 o 21 h 42 min
Tak Tak Atino - grzane wino to tutaj podstawa :) Ale przepis sam w sobie nie jest szwajcarski - we Francji robi sie grzane wino w sumie bardzo podobnie. A przepis ‘podstawowy’ byl od tesciowej, wiec jak najbardziej tutejszy (a ja go tylko ‘ulepszylam’ ;)).
Ciesze sie, ze i Tobie smakowalo!
Pozdrawiam serdecznie!
Odpowiedz
Wesołych Świąt :*
Odpowiedz
Rodzinnych Świąt dla całej Twojej Rodziny!!!
Odpowiedz
Beo, bardzo dziękuję za życzenia urodzinowe. Przez chwilę zastanawiałam się skąd mogłaś o nich wiedzieć, ale już chyba sobie przypomniałam;)) a o ozdobach może napiszę coś w najbliższym nowym poście, bo rzeczywiście niektóre z nich to dzieła sztuki.
Życzę Ci wspaniałego wieczoru wigilijnego, i duchowej bliskości z zapewne Rodzinką tu w Polsce!
Pozdrawiam świątecznie!
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 25th, 2011 o 20 h 07 min
No wlasnie Nati, to bylo a propos wpisu ‘ksiazkowego’ ;)
O Twoich ozdobach chetnie poczytam, barrrdzo mi si epodobaja!
A Swiat nie spedzam w PL niestety, od wielu lat tylko w CH ;)
Pozdrawiam!
Odpowiedz
Beo, życzę Ci Wesołych, Radosnych i Spokojnych Świąt Bożego NArodzenia :) u nas niestety są szare, ale mam nadzieję, że u Was białe ;) wszystkiego najlepszego!
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 25th, 2011 o 19 h 47 min
Kabko, u nas biale sa tylko w gorach niestety, ale za to sa sloneczne, a to juz lepsze niz szaruga i plucha :)
Odpowiedz
Dla Ciebie też wesołych i spokojnych Świąt! :) Za keksem nie przepadam, ale grzane wino to chętnie, nawet bardzo chętnie ;-) A przy okazji zapraszam do mojej akcji “Wegetariańskie Święta z Zieleniną”, mam nadzieję, że się przyłączysz! :) http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/wegetarianskie-swieta-z-zielenina
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 25th, 2011 o 20 h 09 min
Zielenino, podoba mi sie pomysl Twojej akcji :) Postaram sie cos dodac, choc w Swieta generalnie robie sobie wolne od zdjec ;)
Odpowiedz
Zielenina pisze :
Grudzień 26th, 2011 o 12 h 25 min
Przewidziałam, że większość osób będzie sobie robić wolne i dlatego akcja jest do 6 stycznia :) Sylwester się też załapie :D Pozdrawiam!
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 26th, 2011 o 12 h 30 min
Tak tak, doczytalam wczoraj Zielenino :)
I wiesz - nawet wczoraj zostawilam ‘resztke’ mojej kapusty wigilijnej na wszelki wypadek ;))
Odpowiedz
Keks smakowity, wino kuszące.
Dziękuję za życzenia - i Tobie życzę radosnych Świąt :)
Odpowiedz
Wesołych świąt Beatko!
Odpowiedz
Wesolych Swiat :)
Odpowiedz
Wesołych Świąt Beatko!!!
Odpowiedz
;) a ja tak pamiętałam o winie na święta, kupiliśmy białe i czerwone, wiadomo, w zależności od chwili i co? Antybiotyk jem ;p to i z winem się musiałam pożegnać na chwil kilka… a tutaj takie zapachy… mmm :)
Dziękuję za życzenia :) piękne zdjęcia tego grzanego winka… mniam!
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 25th, 2011 o 19 h 46 min
Mala Mi, w grzancu procentow ostaje sie niewiele, wiec moze to jest alternatywa dla Ciebie na Swieta? ;) Zartuje rzecz jasna :)
Pozdrawiam i trzymam kciuki, by antybiotyk na Nowy Rok byl juz tylko wspomnieniem :)
Odpowiedz
Dziekuje wszystkim serdecznie za zyczenia! Mam nadzieje, ze Swieta mijaja Wam w milej, spokojnej atmosferze :)
Pozdrawiam!
Odpowiedz
Radosnego świętowania, Beo!
Odpowiedz
Dobrego, radosnego i spokojnego świątecznego czasu, aż do samego Sylwestra, a potem cudownego Nowego Roku! :)
Odpowiedz
Pięknego, radosnego świętowania!:)
Odpowiedz
Beo, dziekuję za życzenia! Przesyłam serdeczności i już na wszelki wypadek, gdyby mi w głowie za mocno zaszumiało od szmpana, życzę samych wspaniałości w kolejnym roku!
Odpowiedz
Bea, wesolych Swiat i po Swietach, zdrowia i smakowitych pomyslow w Nowym ROku, i wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twoich bliskich!
A co do grzanca, to jakiego wina uzywasz?
Pozdrawiam,
Aleksandra
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 26th, 2011 o 10 h 38 min
Aleksandro, dziekuje! :)
Co do wina, to przede wszystkim nie wybieraj takiego najlepszego / najdrozszego, gdyz podgrzewane z przyprawami zmieni przeciez smak; ale tez nie wybieraj najgorszego, nawet przyprawy bowiem nie wystarcza by jego smak odpowiednio polepszyc ;)
Ja najczesciej robie na winach tutejszych (szwajcarskich), ale wlasciwie kazde Bordeaux czy Bourgogne sie nada, czy rowniez (a moze i przede wszystkim) Pinot Noir z Alzacji np.
Najczesciej do vin chaud uzywam win, ktore lubie w smaku nieco mniej, czyli ktorych nie lubie pic ‘osobno’ ;) Wczoraj np. zrobilam vin chaud na bazie pewnej butelki Châteauneuf-du-Pape, ktora niestety nas nie zachwycila w smaku (to juz drugie podejscie do tego rocznika, i drugie grzane wino z jego udzialem ;)).
Dobrze bedzie, jesli wino bedzie o lekko owocowej nucie, a nie za bardzo ‘âpre’ (warto zapytac sprzedawce, z pewnoscia poleci Ci cos odpowiedniego).
Pozdrawiam serdecznie zyczac Ci milego dalszego swietowania oraz smacznej degustacji ;)
(po Swietach bedzie jeszcze jedna wersja ;))
Odpowiedz
Aleksandra pisze :
Grudzień 26th, 2011 o 11 h 55 min
Bea dziekuje za odopowiedz. Grzanies z Châteauneuf-du-Pape, czy to nie swietokradztwo ? ;-)))
Wyprobuje przepis jak tylko moi katar przejdzie, na razie w ogole smaku nie czuje!
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 26th, 2011 o 12 h 02 min
Aleksandro, po czesci swietokradztwo, wiem ;) ale ta butelka byla wyjatkowo ‘dziwna’ w smaku :/ Widac mu nasza piwnica nie sluzy ;)
Odpowiedz
Oj, taki keks bym zjadła:) I pipiła grzanym winem! Dawno nie piłam, a tu u Ciebie tak zachęcająco wygląda:)
Dziękuję za życzenia i Tobie również życzę wspaniałych Świąt (choć już po świętach prawie:)) i szczęśliwego nowego roku!
Serdecznie pozdrawiam!
Odpowiedz
Przepiękny keks i jak zawsze cudowne zdjęcia! Pozdrawiam Świątecznie ;)
Odpowiedz
Keks na uśmiech ;] Moja babcia taki piekła, szczególnie kiedy było zimno, brzydko i źle, rewelacyjny na poprawę humoru :D
Odpowiedz
Pyszny bardzo aromatyczny grzaniec, co czuje nawet z moim katarem. Zrobilam z poleconego przez pania z winnego sklepu burgunda, a do kieliszka chlusnelam troche crème de casssis.
Odpowiedz
Bea pisze :
Grudzień 27th, 2011 o 17 h 25 min
No wlasnie Aleksandro - z chlustem crème de cassis jest pyszne, prawda? Z rumem, porto lub marsala zreszta rowniez ;))
Odpowiedz
KasiuC, Flusso, Toczko - milo mi, ze sie podoba :)
Odpowiedz
Raz jeszzce dziekuje Wam wszystkim za zyczenia! Mam nadzieje, ze milo spedziliscie ten swiateczny czas i ze nadchodzacy weekend bedzie rownie sympatyczny ;)
Pozdrawiam serdecznie!
Odpowiedz
mniam, ale on musiał smakować, mam ochotę iść teraz do kuchni i go zrobić:)
Ps: choć wiem, że nie mogę.. bo muszę się szykować do wyjścia.
ach.. Beo, czemu masz takie apetyczne zdjęcia?:)
Pozdrowienia ciepłe
Odpowiedz
Bea pisze :
Styczeń 2nd, 2012 o 21 h 43 min
Olu, keks okazal sie swiatecznym hitem (choc wcale nie mial byc na Swieta…) i wszyscy teraz o niego prosza (a ja sie wykrecam od pieczenia i proponuje przepis ze zdjeciem ;)).
Odpowiedz
[...] cebulę w wersji korzennej właśnie, z rodzynkami (przyprawy mniej więcej takie jak w przypadku grzanego wina) oraz z dodatkiem likieru z czarnej porzeczki (inspirowane przepisami sprzed kilku lat z ‘Elle à [...]
No to wino nieprzerwanie od pewnego czasu pozwala mi się rozgrzać po mroźnym dniu :) Pyszna wersja:) Dziękuję za przepis:* Pozdrawiam!
Odpowiedz
Bea pisze :
Luty 8th, 2012 o 10 h 19 min
Ciesze sie Atino! Nas tez przyjemnie w tym tygodniu rozgrzewa ;)
Pozdrawiam!
Odpowiedz