Coś słodkiego…

16 Luty 2009

Nie, nie, to nie o słodkościach dziś będzie, z tym bowiem poczekamy jeszcze kilka dni ;)
Dziś za to będzie o batatach, o których na początku lutego przypomniała mi na swoim blogu Lisiczka bez Kitki. Dlatego też przy najbliższej okazji zakupiłam kilka tych słodkich ziemniaczków, by po raz kolejny delektować się ich wspaniałym, delikatnym i oryginalnym smakiem. Ich cecha charakterystyczna, to ‘różowa’ skórka, pomarańczowy miąższ i słodkawy smak, a dodatkowo mnóstwo cennych substancji dla naszego zdrowia. Podobno jeden słodki ziemniak pokrywa w 100% nasze zapotrzebowanie na witaminę A (zawiera bowiem dużą ilość karotenoidów); na dodatek zawiera sporo przeciwutleniaczy, co też jest ważnym argumentem w profilaktyce antyrakowej (to jedno z warzyw, które powinno znaleźć się na naszej antyrakowej liście zakupów…). Słodkie ziemniaki odgrywają też sporą rolę w ‘walce’ z cholesterolem i wzmacniają nasz system odpornościowy. Ale przede wszystkim, są naprawdę smaczne! Dla mnie to coś jak połączenie ziemniaka z dynią, czyli warzywo idealne ;) Można je gotować w wodzie lub na parze, robić z nich aromatyczne puree, piec i zapiekać.
Bataty świetnie czują się w towarzystwie orzechów (szczególnie laskowych), mleczka kokosowego, cynamonu czy kardamonu (garam masala również świetnie się z nimi komponuje). A miksując je z mleczkiem migdałowym, odrobiną cukru trzcinowego i przyprawami, otrzymamy rówie pyszny deser.

Ja podaję je czasami z odrobiną gomasio, które też świetnie komponuje się z ich smakiem. Polane odrobiną oleju z orzechów laskowych i posypane szczyptą grubej soli morskiej są same w sobie wspaniałą przekąską. A ostatnio przygotowałam do nich aromatyczne pesto ze świeżej kolendry, która jest stałym bywalcem w mojej kuchni ;)

Zapraszam więc na przekąskę!

batatypestokolendra1

Pieczone bataty z aromatycznym kolendrowym pesto

bataty (2-3 na osobę)
oliwa z oliwek
gruba sól morska (u mnie 'fleur de sel')

Bataty myjemy i lekko ‘szorujemy’ skórkę (nie obieramy ich). Kroimy wzdłuż na pół, układamy na blasze do pieczenia, smarujemy oliwą i lekko posypujemy grubą solą.
Pieczemy ok. 30 minut w 200°.

sos

(można też dodać startego parmezanu, by otrzymać sos ‘podobny’ do klasycznego pesto)

Składniki sosu mieszam do uzyskania średnio-gęstej konsystencji i doprawiam do smaku.

kilka łyżek dobrej oliwy z oliwek
sok z limonki do smaku
pęczek poszatkowanej świeżej kolendry
garść zmiksowanych orzechów nerkowca
sól
szczypta papryczki z Espelette

Smacznego!

A z batatów można też oczywiście przygotować smaczną zupę; dokładnie rok temu proponowałam Wam przepis na zupę z pasternaka i batatów, a ostatnio wypróbowałam przepis Karolci z blogu For the Body and Saoul na przepyszną zupę karaibską z batatów z dodatkiem masła orzechowego i bardzo gorąco Wam ją polecam! A Karolci raz jeszcze dziękuję za ten wspaniały przepis :)

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego tygodnia!

I do zobaczenia podczas Czekoladowego Weekendu ;)

foodelek: przepisy tygodnia

25 odpowiedzi do “Coś słodkiego…”

  1. karolcia pisze :

    Bardzo się cieszę, że zupa smakowała :-) Nawet nie wiedziałam, że bataty są aż tak zdrowe. Kolejny dobry powód by znów coś z nimi przyrządzic ;-)

    Pozdrawiam serdecznie!!!

    Odpowiedz

  2. Małgosia.dz pisze :

    A mnie bataty to bardziej jak marchewka smakują. ;-) Lubię je bardzo, choć zdecydowanie nie same, a z jakimś pysznym dodatkiem. Pieczone bataty już jadłam kilka razy (z przyjemnością), więc i Twoja propozycja z takim fajnym dressingiem do mnie trafia. :) Wyglądają przepyszne! :-)

    Odpowiedz

  3. lisiczka_bez_kitki pisze :

    Kolendrę uwielbiam i naprawdę świetny pomysł!

    Odpowiedz

  4. aga-aa pisze :

    Beo błagam zlituj się! za mną te bataty już chodzą i chodzą, ale ich cena mnie odstrasza…
    nie no teraz to muszę spróbować!

    Odpowiedz

  5. Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze :

    Znów same pyszności. Chyba poszukam batatów.:D

    Odpowiedz

  6. Qeef pisze :

    Ach, Bea !! Jestem Ci podwójnie wdzięczna - za ten przepis na pieczone ziemniaczki (bo brzmi i wygląda bardzo smakowicie) oraz za przypadkowe rozwiązanie mojego problemu z mlekiem kokosowym :-) Otóż w blogu, który podałaś jako zawierający przepis na zupę karaibską znalazłam…ciasto kokosowe z mleczkiem kokosowym ! Taaaak !! :D To ja idę przekonywać Rodzinkę, że właśnie takie ciasto powinnam upiec :D i psychicznie przygotuję się do nawału czekoladowych pyszności w weekend :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

    Odpowiedz

  7. Bea pisze :

    Karolciu, to ja raz jeszcze dziękuję za przepis :)
    U mnie bataty goszczą coraz częściej, szczególnie od kiedy uświadomiłam męża o ich walorach zdrowotnych ;)

    Ja też Małgosiu wolę je z ‘dodatkiem’ ;) choć przyznaję, że coraz bardziej smakują mi tylko z dobrym olejem i ‘fleur de sel’ :)

    Dziękuje Lisiczko za miłe słowa i za ‘przypominacz’ ;)

    Aga, jak tak za Tobą chodzą, to musisz spróbować! Choć raz! Choć jednego ;)

    Jo-hano, poszukaj koniecznie :)

    Qeef, cieszę się że mogłam pomóc :) A ja nie pamiętałam tego ciasta widzisz… Mam nadzieję, że będzie Rodzince smakować ;)
    U mnie w głowie też już czekoladowo bardzo :D

    Odpowiedz

  8. Casia pisze :

    Oj, lubię bataty. Bardzo lubię :D

    Odpowiedz

  9. karolka pisze :

    Ja od jakiegos juz czasu chodze dookola tych batatow i ciagle nie moge sie za nie zabrac. Zawsze tlumaczylam sie brakiem pomyslu na ich przygotowanie. Teraz to juz chyba takiej wymowki mniec nie bede ;)

    A fotki bardzo apetyczne :)

    pozdrawiam karola

    Odpowiedz

  10. majana pisze :

    Beo jaka pięknaa zupka, ma cudowny kolor :) A bataty z kolendrowym pesto mmm… pięknie i smakowicie wyglądają. Dla mnie to smaki nieznane jeszcze, więc wszystko przede mną.
    Piękne zdjęcia :)
    Do zobaczenia podczas weekendu czekolady :)

    Odpowiedz

  11. zawszepolka pisze :

    Beo tego weekendu juz sie nie moge doczekac! :D
    Za mna z kolei chodza frytki z batatow, ale jestem taaaaka leniwa ostatnio:(
    I bardzi mi sie podoba Twoja oliwa – nieskromnie dodam, ze mam podobna z chilli mniam!

    Odpowiedz

  12. zawszepolka pisze :

    Beo przepraszam, ze tak nie na temat, ale nie moge znalezc Twojego @ kontaktowego.
    Czy moglabym prosic o przslanie mi skanu artykulu ‘naszych’ blogowiczkach? Bylabym bardzo wdzieczna!
    Moj @: zawszepolka@gazeta.pl

    Odpowiedz

  13. awoz pisze :

    Très très original, que dire de plus…
    Bonne semaine!

    Odpowiedz

  14. Anoushka pisze :

    Bea, można by pomyśleć, że bataty są u nas aktualnie w promocji :-D
    Przy następnej okazji chętnie wypróbuję Twoje, bo wyglądają naprawdę wspaniale!

    Odpowiedz

  15. Qeef pisze :

    Och, ja nie wiem co się stało, ale miałam dziś w nocy sen, że przeglądałam sobie Twój blog z nową notką, w której aż się roiło od czekoladowych przysmaków. Chyba na serio nie mogę się już doczekać czekoladowego weekendu ;) Jestem pewna, że sobie “podwędzę” jakiś Twój pomysł :D

    Odpowiedz

  16. Bea pisze :

    Ciesze sie, ze przepis i fotki sie podobaja :) Mam nadzieje, ze kiedys skosztujecie ;)

    Polko, tez bardzo lubie te oliwy; mam ich kilka, ale z chili nie ;)
    (ps. juz do Ciebie napisalam…)

    Anoushko, telepatia! nie pierwszy raz chyba ;)

    Qeef, znaczy mialas proroczy sen juz na ten weekend! :)

    Contente que ça te plaise Anna! Bisous!

    Odpowiedz

  17. Bellaaa.15 pisze :

    Wchodząc na twój blog, zawsze myślę: ” znowu zaskoczy jakimś orginałem ” nie było przypadku, żeby moja myśl się nie sprawdziła :-), dlatego tak uwielbiam go odwiedzać, mimo braku często jakichkolwiek składników :)

    Odpowiedz

  18. nina007 pisze :

    Uwielbiam bataty, zwłaszcza pieczone, swego czasu robiłam zapiekankę z batatami którą mogłam jeść codziennie, a dzięki Tobie poznałam kolejny sposób na przyrządzanie.

    Odpowiedz

  19. Bea pisze :

    Bellaa, bardzo dziekuje za tak mile slowa :)
    Cieplo mi sie robi na serduchu gdy wiem, ze to co tu pisze kogos moze zaciekawic czy zainspirowac :)

    Nino, mam nadzieje ze i w takiej wersji bataty Ci posmakuja :)

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  20. kass pisze :

    A ja muszę przyznać że jeszcze nie jadłam batatów :(…
    Ale z tego co piszesz i …co pokazują piękne zreszta zdjęcia…myślę że będą mi smakowały…
    pozdrawiam.

    Odpowiedz

  21. villanelle pisze :

    Aaaa! Toż to zbieg okoliczności, bo dzisiaj pierwszy raz kupiłam bataty :-) Szkoda tylko, że tak mało, bo N. chciał do czegoś je użyć, a tu taka niespodzianka i wspaniałe przepisy.

    Odpowiedz

  22. Bea pisze :

    Kass, mam nadzieje ze niebawem sprobujesz :)

    Villanelle, nie masz pojecia jak sie ciesze, ze Cie tu u mnie ‘widze’ :) I ze moze sie na cos przydam ;)
    Dzis na kolacje byla zupa z batatow i dyni (pol na pol) + duuuzo przypraw; tez pycha!
    Mam nadzieje, ze i Wam bataty posmakuja :)

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  23. Marcin pisze :

    Ten przepis został wybrany do przepisów tygodnia (edycja 6) na blogu Foodelek! Dziękuję za inspirację!

    Odpowiedz

  24. Bea pisze :

    Marcinie, milo mi! :)

    Odpowiedz

  25. amatoreczka-pl pisze :

    Ja za to zrobiłam kiedyś pieczone bataty w ziolach włoskich i jakoś do mnie nie przemówiły, być może musze spróbować z kolendrą:) Pysznie wyglądają

    Odpowiedz

Dodaj odpowiedź