Archiwum kategorii ‘inne’

Dżem rabarbarowy z imbirem, duńskie migawki i aromatyczny konkurs

czwartek, 10 Maj 2012

nyhavn1

'

I jak zwykle - to co miłe niestety kiedyś musi się skończyć ;)
Te kilka dni przeminęło szybko, zdecydowanie za szybko... Powroty nie zawsze są łatwe, szczególnie wtedy, gdy wiemy iż bliskie nam osoby znów przez kolejnych kilka(naście) miesięcy będą tak daleko :/

'

nyhavn2

'

Kopenhaga przywitała mnie piękną pogodą i iście lipcowymi temperaturami, był to więc idealny czas na spacery po ulubionych miejscach, np. takich jak jedna z bardziej malowniczych dzielnic Kopenhagi - Nyhavn.
Była też oczywiście tradycyjna już wizyta w jednej z bardziej znanych kopenhaskich cukierni - La Glace. Tym razem wybórł padł na ich sztandarowy tort - 'Sportskage' (przygotowany po raz pierwszy w 1891 roku), którego bazą jest nugat, bita śmietana, delikatna beza oraz skarmelizowane miniaturowe ptysie (całość niestety dosyć słodka, dlatego połowa porcji w zupełności mi wystarczyła ;) ). Drugi - o wiele lżejszy i mniej słodki - tort 'Det Gyldne Tårn' (w tłumaczeniu 'złota wieża') to rabarbarowe wnętrze okryte musem z białej czekolady i cytryny, z dodatkiem cytrynowej bezy i migdałowego spodu; lekko kwaskowy smak rabarbaru przełamywał delikatną słodycz czekoladowego musu, a cytryna i migdały idealnie dopełniały ten duet.

'

nyhavn3

'
Niestety pogoda na wyspach często płata figle i dosyć szybko się zmienia, trzeba więc pogodzić się z faktem, iż tuż po kilkudiowym upale możemy mieć praktycznie jesienną aurę ;) Tak było właśnie w dzień zaplanowanego spaceru na plaży : Bałtyk powitał nas przeróżnymi odcieniami szarości, a wiejący lodowaty wiatr skutecznie przypominał o tym, że do lipca jeszcze daleko ;)

'

plaza

'

Na szczęście jednak ostateczny bilans pogodowy był bardzo udany, a kawa na tarasie z widokiem na wiosenny ogród smakowała o wiele lepiej niż zwykle (nawet jeśli czasami lepiej było założyć cieplejszą kurtkę lub owinąć się pledem ;) ).

'

domdk

'

W Danii byłam tym razem w czasie tzw. Wielkiego Dnia Modlitwy (Store Bededag - przypada w czwarty piątek po Wielkanocy), na stole nie mogło więc zabraknąć pysznych, wypiekanych specjalnie na tę okazję domowych bułeczek ('store bededags hveder') :

'

sniadaniedk_buleczki2

'
Dom wypełniony zapachem piekącego się pieczywa potrafi rozpogodzić najbardziej pochmurny dzień (i nawet Małe Niejadki bardzo chętnie pałaszują takie świeżo upieczone bułeczki ;)).

'

sniadaniedk_buleczki1

'
Zresztą nie tylko Małe Niejadki -  czworonożne kudłacze również tęskno spoglądają w stronę stołu i wiklinowego koszyka ;)

'

miki

'
Po raz kolejny zdałam sobie sprawę, jak bardzo brakuje mi ogrodu, kwitnących krzewów i kwiatów na wyciągnięcie ręki - działają niczym balsam na skołataną duszę...

'

ogroddk1

'

Do tego własne warzywa i owoce - np. poniższy rabarbar, który rośnie jak szalony (i to bez żadnego 'wspomagania'! :) ).

'

rabarbar_dk

'

Najczęściej kończy on żywot we wszelakich tartach i deserach, ale i rabarbarowe syropy i dżemy są mile widziane (w Danii rabarbar jest wyjątkowo popularny i lubiany).

Jeśli i Wy cierpicie na rabarbarowy urodzaj ;) to do listy tegorocznych przetworów dodam dziś kolejny rabarbarowy dżem : tym razem z dodatkiem kandyzowanego imbiru.
W smaku jest nieco podobny do hiramu - klik, jeśli więc jesteście jego wielbicielami (i jeśli lubicie rabarbarowo-imbirowe smaki), to i tę recepturę Wam polecam (oryginał inspirowany przepisem z 'Good Food', poniżej moja lekko zmodyfikowana wersja).

'

rabarbar_dzem_imbir21

Dżem rabarbarowy z imbirem

proporcje na ok. 700 ml dżemu

1 kg rabarbaru (waga po przygotowaniu)
ok. 500 g cukru
otarta skórka i sok z 1 małej cytryny
50 g imbiru kandyzowanego, drobno pokrojonego
ok. 1-1,5 łyżki startego śweiżego korzenia imbiru

Łodygi rabarbaru umyć, osuszyć i pokroić na ok. 1,5 cm kawałki (nie obieram rabarbaru by zachować jego czerwony kolor) a następnie dodać skórkę i sok z cytryny oraz imbir (świeży i kandyzowany), zasypać cukrem, przykryć i odstawić na kilka godzin, aż rabarbar puści sok. Następnie preparację zagotować i po ostudzeniu pozostawić pod przykryciem w chłodnym miejscu na noc (możemy pominąć ten etap smażąc dżem od razu, jednak wtedy może to trwać nieco dłużej). Następnie zagotować rabarbar i smażyć na wolnym ogniu do odpowiedniego zgęstnienia dżemu. Gorący dżem przełożyć do suchych, gorących słoików (najlepiej wyprażonych w piekarniku) i dokładnie zakręcić. Dżem możemy również zapasteryzować.

'
*   *   *
'

A na koniec jeszcze mały konkurs :)

Jako iż sezon rabarbarowy w pełni i jako iż do rabarbaru idealnie pasuje tonka (o tonce wspominałam np. tutaj - klik), pomyślałam, że to idealny moment by podzielić się z Wami tą wspaniałą, aromatyczną przyprawą. Ja używam jej jako dodatek do ciast, deserów, przetworów, nalewek... Sporo przepisów z jej dodatkiem już ukazało się na blogu, sporo jeszcze pewnie sie tu pojawi. Może więc tonka i w Waszej kuchni się przyda? ;) By wziąć udział w dzisiejszym losowaniu wystarczy napisać w komentarzach dlaczego przyprawa ta Was zainteresowała i do czego chcielibyście jej użyć (lub dopisać, że nie chcecie brać udziału w losowaniu ;)).
Czekam do środy (zamknięcie konkursu o północy).

A czytelników bloga przy okazji zapraszam też w bardzo sympatyczne miejsce, w którym być może znajdziecie coś dla siebie. Chabrowe Pole - bo o nim mowa - to niezwykle przytulny, wirtualny dom z pięknym ogrodem i smaczną kuchnią (w której jutro pojawi się również rabarbarowa notka mojego autorstwa).
'

Pozdrawiam serdecznie!
I już teraz życzę udanego weekendu :)

Już są! :)

piątek, 13 Kwiecień 2012

rabarbar_szparagi2012

'

Wróciłam dziś z zakupów na farmie* i spieszę podzielić się z Wami tą wspaniałą wiadomością : sezon na rabarbar i szparagi rozpoczęty już na dobre! Smaku takich świeżo zebranych szparagów nie można porównywać z tymi kilkudniowymi, 'zdrewniałymi' z marketu, różnica jest naprawdę olbrzymia. Te pierwsze okazy pałaszuję zwykle w dosyć prostej formie - minimum obróbki, maksimum smaku, z wszystkimi kolejnymi zaś zaczynam eksperymentować do woli ;)

A planując rabarbarowo-szparagowy sezon w kuchni zapraszam Was również do lektury poświęconych im 'zakładek' : szparagowa - tutaj i rabarbarowa - tutaj.

Przy okazji ciekawa jestem, w jaki sposób Wy macie zamiar zutylizować pierwsze szparagi (jeśli lubicie i kupujecie...) oraz pierwszy rabarbar? U mnie z pewnością będzie ciasto z kruszonką oraz crumble, a u Was? :)

Dzięki dzisiejszym zakupom już teraz wiem, iż mimo chmur i deszczu to będzie bardzo udany weekend!  Czego i Wam serdecznie życzę :)

'

Pozdrawiam!
'

*edycja : oczywiście by nie wprowadzać w błąd nowych czytelników dopiszę, iż mieszkam poza granicami Polski i to dlatego wszystko pojawia się tutaj nieco wcześniej, absolutnie nie dlatego, że jest szklarniowe czy importowane ;) Takie 'okazy' też oczywiście są, ale pewnie już wiecie, że ja kupuje tylko to, co sezonowe (na mailową prośbę czytelniczki Ani przypominam również o kalendarzu warzyw sezonowych, teraz wyjątkowo może nam się przydać :)).

'


Już jutro…

środa, 11 Kwiecień 2012

pokrzywy
'

Dla tych, którzy mają potrzebę odpocząć od świątecznych smakołyków ;) i dla tych, którzy lubią wiosenne nowalijki :)

Ciekawa jestem, w czym według Was powyższa pokrzywa zakończyła swój żywot...?  :)

'

cdn.

'

Version française, pour VérO :)

Pour ceux qui ont besoin de faire un petit ‘break’ après une certaine surconsommation pascale (ou plutôt une surconsommation certaine ;)) ainsi pour ceux qui aiment le printemps et ses primeurs :)

En quoi, d’après vous, les orties ci-dessus ont-elles été transformées ?

à suivre…

'

Słonecznych! :)

piątek, 6 Kwiecień 2012

fleurs_mars20121

'
W Szwajcarii już dziś świętujemy, gdyż to już Wielki Piątek w kantonach protestanckich jest dniem wolnym od pracy. Synoptycy na szczęście pomylili się i zamiast deszczu i chłodu towarzyszy nam dziś piękne, wiosenne słońce (niestety tylko dziś tak ma być...). Jutro jeszcze ostatnie zakupy na targu, kilka zielonych gałązek do wazonu i bukiet świeżych kwiatów, choć te kupione kilka dni temu (również na targu, od mojego ulubionego rolnika) nadal pięknie wyglądają.

'

baba_drozdzowa

'

Z piekarnika wyciągnęłam właśnie drożdżową babę, której wcale miało nie być ;) Trudno mi się oprzeć, by nie rozkroić jej teraz gorącej, uzbrajam się jednak w cierpliwość i zadowalam się jak na razie aromatem, jaki rozchodzi się po kuchni. A żeby stygnąca baba zbytnio nas nie kusiła ;) to idziemy za chwilę na krótki spacer 'na wieś', by skorzystać jeszcze choć trochę z dzisiejszych promieni.

Mam nadzieję, że i u Was w ten weekend będzie słonecznie, radośnie i kolorowo (i nawet jeśli nie za oknem, to przynajmniej w naszych sercach :)).

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę Wam pogodnych, spokojnych Świąt!

'

wesolych_swiat_wielkanoc2011

Już jest! :)

wtorek, 20 Marzec 2012

fleurs2_mars2012
'

Wiosna proszę Państwa! :)
Oto zdjęcia z dzisiejszego poranka, zrobione dosyć szybko w drodze do pracy. Choć listków i pączków wciąż niewiele, to i tak widok pierwszych nieśmiało kwitnących drzew i krzewów bardzo pozytywnie nastraja. Wszak teraz może być już tylko coraz cieplej i słoneczniej :)

'

fleurs_mars2012

'

W piątek będzie wyprawa do lasu (dziś już nie zdążyłam...), by sprawdzić jakiej wielkości jest aktualnie czosnek niedźwiedzi; może uda się już nazbierać choć kilka listków? A później można będzie delektować się jego delikatnym, wiosennym aromatem, między innymi przy okazji takich ziołowych serków jak te zeszłoroczneklik :

'

serek_kozi_ziola
'

I oczywiście w marcu nie może zabraknąć przypomnienia o kiełkach! Już teraz zapraszam Was do lektury ‘kiełkowej’ zakładki – klik (nowy wpis kiełkowy już niebawem...).

'
rukola1
'

A później już czekają nas świąteczne przygotowania (między innymi pisanki, może takie jak te? – klik), a po Świętach z całą pewnością zacznie się już szparagowy i rabarbarowy sezon, na który czekam niecierpliwie :)

'

szparagi2011b
'

Pozdrawiam serdecznie życząc Wam słonecznej i pełnej pozytywnej energii wiosny :)