Czekoladowy Weekend, cz.1

20 Luty 2009

I oto doczekaliśmy się :) Przez następne trzy dni w naszych kuchniach i na naszych blogach królować będzie czekolada! Ten iście królewski i luksusowy kiedyś produkt, dziś jest już na szczęście dostępny nam wszystkim. Czasem zastanawiam się, czy jestem odpowiednią osobą na prowadzenie tego Czekoladowego Weekendu, gdyż osobiście czekoladę wolę w tej ‘najprostszej’ postaci : kostka (lub dwie…) dobrej, gorzkiej czekolady w zupełności zaspokajają moje czekoladowe potrzeby ;) Najchętniej takiej o 70% zawartości kakao; najczęściej z pomarańczową nutą ;) Czekoladowe wypieki nie pojawiają się w mojej kuchni zbyt często, dlatego ten nasz wspólny weekend jest dla mnie czymś szczególnym i wyjątkowym. Od kilku tygodni już wertuję książki w poszukiwaniu czegoś, co będzie odpowiednie na ten wyjątkowy weekend :) I z myślą o tegorocznym blogowym święcie czekolady, zaopatrzyłam się w kolejne, czekoladowe lektury.
I tak, trzy ostatnio zakupione książki to :‘Czekolada’ Donny Hay, w której sporo jest prostych, szybkich i smakowitych przepisów, od ciasteczek, przez ciaste większe i mniejsze, po desery.

‘Czekolada’ Maxine Clark, która urzekła mnie od razu przepięknymi, niesamowitymi zdjęciami. Przyznaję, lubię tego typu wizualne przyjemności i żałuję, że nie mogę Wam zaprezentować choć części tych przecudnych zdjęć! Niestety musicie zadowolić się okładką ;)

oraz czekoladowa biblia ;) czyli ‘Larousse du Chocolat’ pod redakcja samego Pierre Hermé; to prawdziwa skarbnica wspaniałych przepisów, informacji, ciekawostek. Żałuję chyba tylko, że nie ma w niej więcej zdjęć, ale wszystkiego przecież mieć nie można, prawda? ;)

I to z tej właśnie książki wybrałam pierwszy przepis na otwarcie naszego Czekoladowego Weekendu, coś małego, do kawy, herbaty, czy… kubka gorącej czekolady ;)

Zapraszam serdecznie!

minimuffczekopomar

Maleńkie ‘muffinki’ pomarańczowo-czekoladowe

na ok. 30 mini-muffinków

60 g stopionego masła
60 g gorzkiej czekolady (70% kakao)
60 g mąki
60 g cukru pudru
75 g drobno zmielonych migdałów
75 g cukru
3 białka
75 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
+ kandyzowana skórka pomarańczowa do dekoracji

Nagrzać piekarnik do 230°.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Skórkę pomarańczową drobno posiekać. Mąkę i cukier puder przeciać do miski, dodać migdały i cukier. Białka ubić na pianę i dodać je do suchych składników. Dodać stopione masło i delikatnie wymieszać. Następnie dodać czekoladę i skórkę pomarańczową i delikatnie wymieszać. Napełnić masą foremki do mini-muffinków i ‘udekorować’ kilkoma kawałkami skórki pomarańczowej. Piec 10 minut.

Smacznego!
Przyznaję, że te ‘maleństwa’ naprawdę nas urzekły; są delikatne, aromatyczne. Choć dla mnie były odrobinkę za słodkie, ale tylko odrobinkę ;)

Jako, że w piątek późno wrócę z pracy, to już teraz życzę Wam wszystkim wspaniałej, czekoladowej zabawy i mam nadzieję, że uda mi sie do Was zawitać choć na chwilkę podczas przerwy na lunch ;)

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i zapraszam już jutro na coś ‘większego’ ;)

27 odpowiedzi do “Czekoladowy Weekend, cz.1”

  1. edysia79 pisze :

    Ale szybko wystartowałaś z tymi czekoladowymi muffinkami! Są śliczne i na pewno przepyszne.

    Odpowiedz

  2. Kajena pisze :

    te ksiazke pod redakcja P. Herme tez posiadam i jestem nia zachwycona.
    Pieklam juz kilka przepisow w niej zawartych i nigdy sie nie zawiodlam. Sa swietne :-)
    Pozdrawiam
    K.

    Odpowiedz

  3. Anonymous pisze :

    Muffinki są urocze:)
    Czy można je piec bez specjalnej formy do mini-muffinow - tylko w papilotkach?
    Pozdrawiam:)

    Odpowiedz

  4. ugotujmy pisze :

    połączenie smaku czekolady i pomarańczy
    należy do jednych z moich ulubionych
    a i muffinkowe szaleństwo mnie ostatnio ogarnęło
    więc przezpis powędruje do wypróbowania
    :-)

    Odpowiedz

  5. majana pisze :

    Jejku Beo jakie cudowne muffinki! Przepięknie wyglądają , muszą być przepyszne :)) Cieszę się na wspólne czekoladowe pichcenie :)
    pozdrawiam CIę serdecznie :))

    Odpowiedz

  6. Małgosia.dz pisze :

    Bea, ale pięknie wystartowałaś! :-) Mini - muffinki wyglądają uroczo! Wyobrażam sobie jak muszą elegancko wyglądać “na żywo”.
    Świetne zdjecie! :-)
    A książek zazdraszczam okrutnie! ;-) Moją jedyną P. Herme’a uwielbiam i często do niej zaglądam. :)

    Odpowiedz

  7. http://www.kuchasia.blogspot.com pisze :

    Bea śliczne muffinki :) miałam wyjątkowo ciężki tydzień w pracy, więc bardzo, ale to bardzo się cieszę na to czekoladowe szaleństwo. Dodatkowym plusem jest to, że będę królować zupełnie sama, bo męża nie będzie, więc mam nadzieję, że uda się stworzyć coś pysznego i przyjemnego dla oka! Pozdrawiam serdecznie!

    Odpowiedz

  8. adda73 pisze :

    urocze są te muffinki i na pewno świetnie smakują :)

    Odpowiedz

  9. kuchnia-Monsai pisze :

    piekne Ci wyszły muffinki, pozdrawiam :)

    Odpowiedz

  10. Anoushka pisze :

    Muffinki bez proszku do pieczenie?
    Bea, będę Cie wielbić po wsze czasy za ten przepis :D!!! A w dodatku jeszcze skórka pomarańczowa i migdały… hmmm :)

    Ja jakoś nie mogę przekonać się do PH. Może dlatego, że przeczytałam kilka jego wywiadów… no i jakoś nie przypadł mi do gustu. Może zmienię zdanie po spróbowaniu tych muffinek ;)?
    Natomiast Donne Hay uwielbiam :)

    Odpowiedz

  11. olalala pisze :

    Mniam :)! Te maleństwa wyglądają tak przepysznie ;)… Pomarańcza + czekolada!? Suuuper :). Takie połączenia uwielbiam!

    Odpowiedz

  12. Ola pisze :

    Bea, wygladaja przepysznie:)
    tak sie cieszylam na ten czekoladowy weekend:) zaczynam czekoladowanie!:)
    pozdrawiam!

    Odpowiedz

  13. Olciaky pisze :

    Fajne muffiny:)
    Ach,chciałabym miec tyle fajnych książek,co ty!:)
    pozdrawiam
    http://www.waniliowachmurka.blox.pl

    Odpowiedz

  14. Bellaaa.15 pisze :

    A mi się podobają proporcje. 60,60,60… 75,75,75.. :)
    Lubię muffiny, są w sam raz na słodką przekąskę do szkoły czy pracy :). Zdjęcia, jak zwykle powalające na kolana, ma p. artystyczna duszę ! hehe :):):)

    Odpowiedz

  15. margot pisze :

    Bea ,jak mi się podobają te muffiny
    aż teraz nie wiem czy je piec czy to co zaplanowałam ….
    Jednak jak człowiek zobaczy śliczne zdjęcie to się czuje jak bardzo jest kuszony….

    Odpowiedz

  16. zawszepolka pisze :

    No urocze! :) Zgadzam sie z przedmowcami zdjecie jest fantastyczne!
    I zazdroszcze ksiazek :) Z calego serca :) Ciesze sie, ze nasz weekend juz sie rozpoczalm, bo ja zyc bez czekolady nie potrafie :D

    Odpowiedz

  17. Anonymous pisze :

    Beo, Twoje muffiny wyglądają obłędnie. Zdaje się, że mam w domu zapas skórek pomarańczowych, więc na pewno jeszcze dziś zabiorę się za pieczenie. Zastanawia mnie również książka Pierre Hermé, na pewno musi w sobie kryc całą masę pysznych przepisów. Czy można ją kupic w Polsce (a może ma ktoś wydanie po niemiecku)?
    Pozdrawiam,
    Joanna

    Odpowiedz

  18. aklat pisze :

    Pięknie się rozpoczyna czekoladowy weekend :) Muffinki wyglądają pysznie.

    Odpowiedz

  19. atina pisze :

    Jakie one urocze! Oj będą u mnie na 100%, to tylko kwestia czasu:) Mam nadzieje, że można je zrobić jako normalne muffinki?
    Beo napatrzyć się nie mogę:) Pozdrawiam serdecznie!

    Odpowiedz

  20. Qeef pisze :

    Doczekałam się :) Czekolada i pomarańcza… ach, no to przerosło moje oczekiwania :D Uwielbiam czekoladę :D zaraz wyliżę monitor :D

    Odpowiedz

  21. kasiac pisze :

    Śliczne maleństwa! Też lubię połączenie czekolady i pomarańczy:) i jeszcze migdały… no i można zużyć zaległe białka. Same zalety!

    Odpowiedz

  22. awoz pisze :

    I love chocolate….loL!
    Piekne muffinki!
    Caluje!

    Odpowiedz

  23. Bea pisze :

    Miło mi, że te miniaturki Wam się spodobały :)
    Tak jak większość przepisów z książek pana Hermé które wypróbowałam, i ten okazał się bardzo przyjemy ;)

    Kajeno, a Ty masz też ‘Czekoladę’ czy ‘Desery’? I też po francusku czy w tłumaczeniu?

    Anonimie, nie piekłam ich jeszcze bez foremki, ale wszystko zależy od Twoich ‘papilotek’; wybierz takie ‘najsztywniejsze’ i użyj ich podwójnie. Jako, że to ciasto jest bardzo leciutkie, to powinno się udać :)

    Małgosiu, szkoda, że nie mówisz po francusku, mogłabyś poczytać sobie i te pozostałe jego książki, których jeszcze nie przetłumaczono. Ale kto wie, może w jakiejś niedalekiej przyszłości ;)

    Anoushko, bo to nie są takie typowe muffinki… dlatego napisała w cudzysłowie; w oryginale nazywają się ‘petits moelleux’, ale spróbuj, może Ci posmakują :)
    A co do pana PH, to wywiad czytałam chyba tylko jeden i nie zapadł mi jakoś niesamowicie w pamięci chyba ;)
    I chętnie Ci pożyczę cos Donny Hay jeśli chcesz ;)

    Olciaky, Polko, minusem dużej ilości książek jest to, że nie starcza mi czasu na dogłębne ich przestudiowanie i ciągle coś czeka na ‘doczytanie’ ;)

    Bellaaa, faktycznie też lubię takie ‘proste’ proporcje :) I dziękuję za tak miłe słowa!

    Margot, nie martw się, możesz je zrobić kiedy zechcesz ;)

    Joanno, w PL widziałam wydane po polsku ‘Desery’ pod redakcją P.H i nie wiem niestety, czy jakieś inne jego książki zostały już na polski przetłumaczone… Na angielski tak, na niemiecki chyba dwie lub trzy również, ale nie jestem pewna czy była to ta ‘Czekolada’ właśnie. Może ktoś z PL nam tutaj coś podpowie? a ja ide poszperać w necie ;)

    Atina, myślę że można je zrobić jak normalne muffinki, choć urody dodaje im właśnie ta miniaturyzacja ;)

    Merci Anna! Sers –toi ;)

    Raz jeszcze dziękuję wszystkim za przemiłe słowa!

    I powoli zabieram się za kolejny wpis, choć jak zwykle gdy mam tyle rzeczy do zrobienia zdrówko spłatało mi figla i wczoraj wieczorem miałam 38,7 gorączki :(

    Odpowiedz

  24. aga-aa pisze :

    wow wow wow :) Śliczne :)

    Odpowiedz

  25. Ania pisze :

    Beo,zazdroszczę Ci tych ksiażek! No i z czekoladą szalejesz…PIękne te rzeczy.

    Odpowiedz

  26. asiejka pisze :

    jak pisałam tak zrobiłam
    muffinki wypróbowane
    i oczywiście cudne w smaku
    Droga Beo, pozwoliłam sobie zacytowac Twój przepis na moim blogu

    Odpowiedz

  27. Bea pisze :

    W takim razie bardzo sie ciesze, ze smakowaly! Milo mi, ze przepis przypad Ci do gustu .)
    Biegne na bloga ;)

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

Dodaj odpowiedź