Wiosennie. Majowo. Szparagowo.

7 Maj 2008

printempsarbresfleurs2

Zgadzam się z Małgosią która wczoraj napisała, że dla niej maj to najpiękniejszy miesiąc. Mnie rówież kojarzy się on z samymi przyjemnymi doznaniami, również tymi kulinarnymi. Czas nowalijek i pierwszych świeżych, wiosennych warzyw to prawdziwa uczta dla naszego podniebienia. Otaczająca nas soczysta zieleń przyrody gości również w naszych kuchniach dodając nam energii i przynosząc miłe urozmaicenie. A jako, że sezonowe produkty nie goszczą na straganach zbyt długo, to trzeba z nich korzystać gdy tylko się pojawiają.

Mimo, że już kilka tygodni temu w sklepach zaczęły gościć szparagi z różnych dalekich i bliskich krajów, ja czekałam jednak na te tutejsze, sezonowe. I nareszcie się doczekałam :) Jak zwykle nie zawiodłam się : te niesezonowe nigdy nie są tak świeże, jędrne, delikatne. Bogate w witaminy (C, A, B oraz E) i mikroelementy (potas, wapń, magnez oraz żelazo) a jednocześnie zawierające tylko 25 kcal w 100 gramach, szparagi są bardzo cenne dla naszego organizmu, a gotowane na parze zachowają nie tylko wspaniały smak lecz również całe swe witaminowe bogactwo.

*

asperges

Gdy kupujemy szparagi należy zwrócić uwagę na to, by ich ‘dolna’ część nie była sucha (wilgotność świadczy o ich świeżości), oraz by główka była jeszcze ‘zamknięta’ jak nierozwinięty pączek. Jako, że najbardziej lubię tę górną część szparagowego pędu, najczęściej więc ją odkrawam i gotuję na parze, a z ‘reszty’ robię szparagową zupę – krem, równie pyszną na ciepło jak i na zimno.
Tak więc dziś mała przerwa na szparagi przed ostatnimi rabarbarowymi postami :)
*

aspergessoupe2

Zupa – krem ze szparagów

1 kg szparagów
2 ziemniaki średniej wielkości
2 małe cebule dymki
1 – 2 łyżki masła lub oliwy
1 litr wody (lub wywaru)
sól, pieprz
śmietana (crème fraîche)

Szparagi umyć, odłamać stwardniałe końce, lekko je obrać, pokroić na kawałki. Cebulę drobno pokroić (bez zielonej części) i zrumienić na tłuszczu. Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, wrzucić do zrumienionej cebuli, dobrze wymieszać i zalać gorącą wodą tak, by przykryła ziemniaki (ok. 250 – 300 ml). Po około 10 minutach dodać szparagi i zalać resztą wody, gotować do 20 minut. Na koniec dodać posiekaną zieloną część cebuli dymki i zupę zmiksować. Przed podaniem dodać kilka łyżek śmietany, dobrze wymieszać. Można udekorować ugotowanymi na parze szparagami (ja gotuję je od 12 do 15 minut, w zależności od ich wielkości).

Jak już pisałam, zupa ta świetnie smakuje również na zimno, każdy więc może ją podać wedle swoich upodobań.

Smacznego!
*

18 odpowiedzi do “Wiosennie. Majowo. Szparagowo.”

  1. Małgosia.dz pisze :

    Postanowione. Idę dzisiaj znów po szparagi. Będzie zupa! Tylko creme fresch będę musiała zastąpić jakąś bardziej swojska smietaną.

    Odpowiedz

  2. majana pisze :

    Przepiękne zdjęcia! Przepiękny przepis. Jejciu, jak u Ciebie wiosennie :)

    Odpowiedz

  3. Ela pisze :

    Musze przyznac, ze szparagi jemy przede wszystkim z jajkiem sadzonym, ewentualnie w risotto. Zupy nigdy nie robilam. Bede musiala kiedys sprobowac, bo Twoj przepis jest bardzo przekonujacy :-)

    Odpowiedz

  4. Małgosia.dz pisze :

    Bea, zrobione, zjedzone, pycha! Ach! żebys widziała jak moja roczna panienka zajadała się zupą! :-) Mniam!

    Odpowiedz

  5. Bea pisze :

    Malgosiu! jestes niesamowicie szybka! baaardzo sie ciesze, ze smakowalo :) a jesli malej smakowalo, to tym bardziej sie ciesze :)
    Dzis wyszukalam tez zupe z bialych szparagow, mysle ze niebawem zrobie :)

    Odpowiedz

  6. Bea pisze :

    Elu, Majano, mam nadzieje, ze i Wam bedzie smakowac!

    Odpowiedz

  7. margot pisze :

    Bea ,ja dziś zjadłam tyle szparagów ,że wstyd sie przyznać ,od rana do wieczora …..ups kupiłam je żeby zrobić zupę ,ale zjadłam z masłem masłem i bułką tartą
    Ale to nic kupiłam następne trzy pęczki i jutro chyba sie uda zrobić zupę

    Odpowiedz

  8. Bea pisze :

    To kup od razu wiecej Margot, tak w razie czego ;)
    PS. to dla Ciebie wyszukalam ten przepis na zupe z bialych szparagow :)

    Odpowiedz

  9. margot pisze :

    A gdzie?Ten przepis Bea?
    Wiesz ,bardzo mi miło !

    Odpowiedz

  10. Bea pisze :

    Juz wyslany :)

    Odpowiedz

  11. veni pisze :

    Ja tez robilam te zupe ale nie mialam tak ladnego zdjecia do opublikowania. Zupka super i twoja prezentacja tez!

    Odpowiedz

  12. Bea pisze :

    Veni, ciesze sie, ze smakowalo :)

    Odpowiedz

  13. Ksiezniczka z Krainy Deszczowcow pisze :

    Mmmm… ten opis szparagow i szparagowej zupy sprawil, ze i mnie wziela ochota na szparagi. Po prostu mnie zainspirowalas. :)
    A jako, ze zostalo mi ich jeszcze troche, to wykorzystam i zrobie zupe. :)

    Odpowiedz

  14. Bea pisze :

    Daj wiec znac ksiezniczko czy smakowala :)

    Odpowiedz

  15. Ksiezniczka z Krainy Deszczowcow pisze :

    Ha, pewnie, ze smakowala, choc jako, ze zostalo mi tylko 200 g szparagow dorzucilam to, co akurat mialam na stanie (groszek, por) i wyszedl pyyyszny krem.
    I bardzo zdrowy i nie tuczacy. ;)

    Odpowiedz

  16. kuchareczka pisze :

    Mniam, szparagowo… Ja też dość często robię z końcówek zupę. Zamiast wyrzucać można mieć pyszne danie :)

    Odpowiedz

  17. monia pisze :

    Bea, a na ile osób wystarcza taka porcja zupy? Będę miała jutro gości na obiedzie i nie chciałabym , żeby mi zupy zabrakło :)

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Moniu, z 1 litra wody otrzymasz mniej wiecej 4 porcje zupy.

    Odpowiedz

Dodaj odpowiedź