Dynia. Pomarańcza. Czekolada.

31 Październik 2009

grandmarnier2Jesień to czas, gdy zaczyna u mnie pachnąć pomarańczą i cynamonem, orzechami i gorzką czekoladą. I jeszcze dyniami, ale o tym już wiecie ;)

Choć dynia najczęściej pojawia się u mnie w wersji wytrawnej, to i na słodko nie może jej przecież zabraknąć. Najbardziej znanym wypiekiem są chyba tradycyjne, amerykańskie ‘pumpkin pie’ oraz ciasta typu ‘carrot cake’ (lecz z dynią zamiast marchewki rzecz jasna ;) ) – korzenne, dosyć ciężkie, wilgotne. Ja miałam jednak ochotę na coś nieco innego. Po pierwsze - na delikatny, aromatyczny deser, który nie wymaga pieczenia i który można przygotować nieco wcześniej; po drugie - na dobre, jesienne ciasto czekoladowe :)

Ciasto powstało na bazie przepisu na moje / nasze ukochane szwajcarskie ciasto marchewkowe. Lubię je za jego delikatność i za to, że nie trzeba dodawać do niego tłuszczu (wiem, wiem, kalorie są już w samych orzechach, jajkach i cukrze ;) ). Tym razem marchewkę zastąpiłam dynią, zmodyfikowałam proporcje i dodatkowo wzbogaciłam ciasto o rozpuszczoną, gorzką czekoladę. Eksperyment się udał, nikt nie wierzył, że w cieście jest dynia, a teściowa natychmiast poprosiła o przepis. To chyba więc dobry znak ;)

Deser również jest dosyć zaskakujący, choć jego smak w dużej mierze zależeć będzie od gatunku użytej dyni. Wzbogaciłam go aromatem pomarańczy oraz (jak i ciasto nota bene) jednym z moich ulubionych likierów – Grand Marnier. Plusem tego typu deserów jest to, że można je do woli modyfikować, przechodząc od wersji bardziej lub mniej ‘light’ (z jogurtem i / lub bitą śmietaną) do tej mniej dietetycznej (lecz jakże smakowitej ;) ) z dodatkiem mascarpone na ten przykład.

*
moussecourgeorange

(przepis ten zagościł również na łamach listopadowego wydania miesięcznika ‘Kuchnia’)

Aromatyczny mus pomarańczowo-dyniowy

Na 6 małych porcji

450 g dyni (waga po obraniu)
otarta skórka z 2 pomarańczy
5 łyżek jasnego miodu (np. z kwiatów pomarańczy lub akacjowego)
3-4 łyżki Grand Marnier (lub rumu, lub soku z pomarańczy)
1 łyżeczka cynamonu
220 ml śmietanki
2 łyżki mascarpone
opcjonalnie : kandyzowana skórka pomarańczowa do dekoracji

Z dyni przygotowujemy puree - możemy albo ją upiec, albo ugotować na parze, po czym miąższ dyni bardzo dokładnie miksujemy i odsączamy na sicie. Następnie dodajemy miód, Grand Marnier, skórkę pomarańczową i cynamon i odstawiamy do lodówki. Dobrze schłodzoną śmietanę ubijamy z dodatkiem mascarpone i mieszamy z musem dyniowo-pomarańczowym. Masę przekładamy do indywidualnych foremek i dekorujemy np. kandyzowaną skórką pomarańczową.

Uwagi :
- część śmietany można zastąpić gęstym jogurtem
- dodanie mascarpone do śmietany polepsza jej teksturę i ułatwia ubijanie
- zamiast śmietany możemy użyć serka mascarpone wymieszanego (lub nie ;) ) z jogurtem

*

*  *  *  *  *

*gateaucourgechocolat2

Ciasto czekoladowe z dynią

Na tortownicę o średnicy 22 cm

3 jajka
szczypta soli
130 g cukru
130 g rozpuszczonej i przestudzonej gorzkiej czekolady
200 g startej dyni*
200 g drobno zmielonych migdałów
1 łyżeczka proszku
3 łyżki maizeny
1,5 łyżki Grand Marnier (lub rumu, lub soku pomarańczowego)
otarta skórka z 1 pomarańczy
1 łyżeczka cynamonu

+ opcjonalnie polewa czekoladowa

*jeśli dynia jest zbyt soczysta, można lekko ją odcisnąć

Piekarnik nagrzewamy do 180°C.
Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli; żółtka ubijamy z cukrem na białą masę, po czym dodajemy wszystkie pozostałe składniki i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy ubite białka i delikatnie mieszamy. Masę przekładamy do natłuszczonej tortownicy i pieczemy ok. 45 minut.

Smacznego !

*
*  *  *  *  *

*
To były moje ostatnie propozycje na nasz tegoroczny Festiwal Dyni.
Przeglądam Wasze wpisy, klikam na przesyłane mi linki i powoli zasiadam do pisania podsumowania (pojawi się z pewnością za kilka dni…).
Już teraz widzę, że i w tym roku naprawdę mnóstwo osób przyłączyło się do tego wspólnego dyniowania, co cieszy mnie niezmiernie :) I choć z pewnością wszystkich wpisów jeszcze nie czytałam, to możecie być pewni, że śledzę Wasze poczynania bardzo uważnie i że u każdego z Was zawitam :) Bym nikogo nie pominęła w blogowym podsumowaniu, nie zapomnijcie proszę o przesłaniu mi linków do waszych wpisów (a jeśli macie inny nick ‘blogowy’ niż ‘mailowy’, to również mnie o tym poinformujcie ;) ).

*

Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziękuję Wam wszystkim za wspaniałą zabawę!

*

61 odpowiedzi do “Dynia. Pomarańcza. Czekolada.”

  1. Małgoś.dz pisze :

    Beatko, jakie kolory i zdjęcia! Ta jesień na pierwszym zdjęciu wprost powala! :) A spływająca czekolada… Aj! :) Wprost trudno uwierzyć, że tak piękne ciasto kryje sobie zwykłą dynię… Ale przecież my już doskonale wiem, że dynia jest niezwykła. :)
    Beatko, myśl już nad przyszłorocznym Festiwalem! Nie wyobrażam sobie, by mogło go nie być! :**

    Odpowiedz

  2. Ewelosa pisze :

    Beatko Twoje propozycje są wspaniałe :)
    Ja dzisiaj kupiłam dynię hokkaido - wczoraj rozmawiałam o niej z Gospodarną Narzeczoną i o Twoim masełku dyniowym z jabłkiem. Masełko siedzi w słoiczkach a z chelbkiem dyniowym smakuje wybornie - dodałam dodatkowo jeszcze kandyzowany imbir.

    Zestawienie przepisów z linkami podeślę w poniedziałek dobrze ?

    serdecznie pozdrawaim i ślę moc uścisków

    Odpowiedz

  3. Aklat pisze :

    Och! Co za pyszności! Zdjecia przepyszne, chyba się nie oprę i upieke to ciasto, ta polewa jest zniewalająca :)

    Odpowiedz

  4. An-na pisze :

    To prawda - ciasto zadziwia! A zdjęcia - już pisałam pod wcześniejszym postem - piękniejsze niż w “Kuchni”…

    Beo - jeszcze raz gratuluję:)

    Odpowiedz

  5. margot11 pisze :

    dwa cudeńka
    pewnie je zrobię jeszcze tej jesieni :)

    Odpowiedz

  6. pinkcake pisze :

    Przepiękne desery! Ja też uznałam, że ciasto marchewkowe jest dobrą bazą wypadową do dyniowego :)

    Odpowiedz

  7. lo pisze :

    Kolejne cuda w Twoim wydaniu i w dodatku Grand Marnier, który uwielbiam. Jeszcze raz dziękuję za wspaniały festiwal. Myślę, że przy tej liczbie entuzjastów - uczestników będziesz miała dużo pracy, ale przyjemnej. Pozdrawiam cieplutko.

    Odpowiedz

  8. gossweetart pisze :

    Jeju jeju jeju…Jakie to wszystko u Ciebie pyszne musi być…..;)))
    Ciekawa jestem smaku tego musu..;)
    A co do torciku - poproszę kawałeczek(spory;)))

    Ślę pozdrowienia;)

    Odpowiedz

  9. Mirabelka pisze :

    Mus wyglada cudnie, tak aksamitnie :) ciacho też w niczym mu nie ustępuje :) jestem wręcz oszołomiona ilością pomysłów na dynię :) życia by mi nie wystarczyło, żeby je wszystkie wypróbować!

    Odpowiedz

  10. cyrylla pisze :

    Ciasto czekoladowe z dynią musi smakować obłędnie :-)
    Ha też uznałam że ciasto marchewkowe nie świetną bazą do cista dyniowego .

    Odpowiedz

  11. Niedzielka pisze :

    To była wspaniała zabawa Beo!!! Też jestem za tym, żeby w przyszłym roku przedłużyć festiwal :)

    Ten mus mnie oczarował! Zrobię go natychmiast, jak tylko kupię mascarpone!

    Odpowiedz

  12. cudawianki pisze :

    Beo, ten kawalek ciasta to ja bym pomimo poznej godziny od razu zjadla! :-)

    Odpowiedz

  13. Beata pisze :

    Beatko przede wszystkim gratuluję! Szkoda tylko, że to nie Ty robiłaś zdjęcia do gazety, bo Twoje o wiele ładniejsze!
    Wczoraj zrobiłam tę sałatkę z rukolą, którą zaproponowałaś w Kuchni. Pyszna była
    A dynia na mus już siedzi w piekarniku
    Pozdrawiam

    Odpowiedz

  14. Majana pisze :

    Beatko, wspaniałe propozycje! CHętnie bym spróbowała. Szwajcarskie marchewkowe robiłam, mysle,ze i dyniowe smakuje wyśmienicie.
    Przepiękne zdjęcia robisz Beo , cudownie się na nie patrzy :))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Odpowiedz

  15. kass pisze :

    Beo, mus wygląda niezwykle kusząco, o cieście nie wspomnę…już mi się chce zabierac za przygotowanie tych wszystkich pyszności!
    Wypróbuję napewno wiele z tych przepisów, mam ochotę wejśc do kuchni i gotowac i piec…kiedy zdążę to wszystko co zaplanowałam zrobic?…jestem debiutantką na tym festiwalu, ale w przyszłym roku juz obiecuję sobie że będę ‘płodniejsza’…pozdrawiam!

    Odpowiedz

  16. malta_79 pisze :

    Beo,klekam przed Tobą z podziwem! Mus dyniowo pomarańczowy! Z Grand Marinier (mnie nie wolno zostawiać sam na sam z Grand Marinier)!

    Odpowiedz

  17. damqelle pisze :

    A u mnie dyni w tym roku jeszcze nie było :( A tak chciałam zrobić mój ulubiony Dżem dyniowy z rodzynkami na twój festiwal dyni. Oczywiście dynię jeszcze zakupię bo bez kompotu z dyni to się nie obejdzie. A u ciebie jak zwykle - tak smakowicie, że aż pachnąco :) POZDRAWIAM

    Odpowiedz

  18. cremebrule pisze :

    Piekne :) ach, ale mam na nie ochote, tylko smietanki brak, a za oknem leje, że psa bym nie wygoniła z domu…

    Odpowiedz

  19. Ola pisze :

    Beatko czy moglabym przeslac Ci linki z malym opoznieniem? jak wiesz nie zamiescilam jeszcze na blogu zadnego przepisu, a mam juz 3 propozycj. Dzis opublikuje jedna z nich:) sciskam!

    Odpowiedz

  20. karolka pisze :

    Bea, Twoje propozycje jak zwykle sa wspaniale. Do tego piekne zdjecia, listki na pierwszym i splywajaca czekolada na drugim sa cudne.

    Przy okazji dziekuje Ci za kolejna zabawe kulinarna. Gotowanie pod Twoim przewodnictwem to prawdziwa przyjemnosc!

    pozdrawiam

    Odpowiedz

  21. Bea pisze :

    No właśnie Małgosiu, dynia jest naprawdę niezwykła :)

    Ewelosa, cieszę się niezmiernie! Na linki oczywiście poczekam :)

    Aklat, polewa taka w ostatniej chwili, bo rzadko je jednak robię… ;)

    Anno, dziękuję! :*

    Margot, mam nadzieję, że posmakuje ! :)

    Pinkcake, widzę, że się w tej kwestii zgadzamy :)

    Lo, a ja po raz kolejny dziękuję za uczestnictwo; wszak bez Was Festiwalu by nie było ;)

    Gossweetart, częstuj się proszę ! :)

    Mirabelko, mnie pewnie też go nie wystarczy ;)

    Cyryllo, widzę że i Ty jesteś ciasto-machewko-lubna ;)

    Niedzielko, pomyślę o tym ;)

    Cudawianko, u nas bardzo szybko ciasto zniknęło… :)

    Beato, dziękuję za miłe słowa! I cieszę się, że sałatka posmakowała :) Mus mam nadzieję też ;)

    Majano, jeśli to marchewkowe Ci smakowało, to może i to przypadnie Ci do gustu :)

    Kass, powtórzę i tu : miło mi, że przyłączyłaś się do Festiwalu :)

    O tak Malto, mnie też jest ciężko mu się oprzeć ;)

    Damqelle, a czy będziesz ten dżem robić jeszcze tej jesieni ? Bo chętnie poznam Twoją recepturę :)

    Cremebrule, psa absolutnie nie wyganiaj! ;)) A smietanke kupisz jutro ;)

    Olu, daj znać jak je opublikujesz, dobrze?

    Karolko, dziękuję serdecznie! Tak, gotowanie z Wami to prawdziwa przyjemność :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    Odpowiedz

  22. Czyprak Antoni pisze :

    A dlaczego u Ciebie tak pomarańczowo ostatnio, hehe? :D Ciasto wygląda tak, jakby miało bardzo mi smakować. Wilgotne i o intensywnym, rozkosznym aromacie. Idę pomruczeć.

    Odpowiedz

  23. Bea pisze :

    Tez wlasnie stwierdzam, ze monotematycznie sie tu u mnie zrobilo ;) Milego mruczenia ;))

    Odpowiedz

  24. Czyprak Antoni pisze :

    Ale to dobrze, że monotematycznie! Dynia jest taka piękna i - jak widać po Twoim blogu i po Festiwalu Dyni - niesłychanie inspirująca i smakowita. Teraz jest czas dyni (i nie mam na myśli durnowatych hamerykańskich świąt introdukowanych nam tu), to kiedy ma być pomarańczowo? Na wiosnę? :D Na wiosnę się nam blogi zazielenią, taka kolej rzeczy.

    Odpowiedz

  25. Bea pisze :

    Tak, dla mnie dynia to przede wszystkimsymbol jesieni, nie Halloween ;) Poza tym lubie to ‘bycie’ wyznaczane przez pory roku. Dlatego tak chetnie kupuje na naszej zaprzyjaznionej farmie warzywnej - u nich kupic mozna tylko to, co natura ma nam do zaoferowania w danej chwili :)

    Odpowiedz

  26. Joanna DC pisze :

    Bea, nie moge wprost nadazyc; tyle fantastycznych dyniowych propozycji !!! No a na deser Twojego Festiwalu, Twoje propozycje na “slodkiego zeba” sa niesamowite!

    Odpowiedz

  27. Mich pisze :

    Po prostu wielkie WOW!! Desery, które prezentują się na zdjęciach po prostu onieśmielają, słodkie cuda, masz talent

    Odpowiedz

  28. An z Chatki pisze :

    Zawsze jestem zachwycona Twoimi zdjęciami, a już o potrawach nie wspomnę :) Wszystko jest cudowne, czyli rzucę hasło mojej przyjaciółki : “dynia króluje na salonach ” i dobrze się tam miewa
    Pozdrawiam
    An

    Odpowiedz

  29. Beo, kupiłam dziś Kuchnię. Jak fajnie widzieć tam Twoje receptury! :)))

    Odpowiedz

  30. Peggykombinera pisze :

    Beatko!
    weszłam w posiadanie Kuchni.
    wspaniałe przepisy :))))
    oczarował mnie mus.

    gratuluję, Kochana :)

    Odpowiedz

  31. Sylwia pisze :

    Hey Bea,

    I’ve given you an award! Please come check it out!

    Odpowiedz

  32. Tilianara pisze :

    Beatko, i deser i ciacho wspaniałe :) Przyznam, że deser mnie ogromnie zaciekawił. Przepis już sobie wydrukowałam i będę robić, bo u mnie dynie to teraz pewnie do wiosny będą się pojawiać - podobnie jak i w zeszłym roku :) Dzięki Tobie :*

    Odpowiedz

  33. Bea pisze :

    Joanno, teraz trochę zwolnię tempo ;)

    Serdecznie dziękuję Michu za tak miłe słowa! Choć do ‘talentu’ sporo mi jednak brakuje ;)

    Masz rację An, dynia na salonach :))

    Aniu, Peggy, dziękuję! :)

    Sylwia, thanks a lot! To dla mnie wielka i przemiła niespodzianka :*

    Tili, deser ma to do siebie, że w każdej konfiguracji dobrze smakuje; choć oczywiście najlepsza jest ta wersja mniej light ;) I widzę, że nie tylko u mnie dynie będą królować przez najbliższe miesiące :)

    Odpowiedz

  34. monikucha pisze :

    Tem mus z dyni wygląda po prostu rewelacyjnie. :)

    Odpowiedz

  35. aga-aa pisze :

    musik, to jest to, aż mi ślinka pociekła
    nazwę Cię chyba Królową Dyni ;)

    Odpowiedz

  36. Ewelosa pisze :

    Beatko zakupiłam wydanie “Kuchni” - nic tylko składam gratulacje i cieszę się Twoim szczęściem.

    Odpowiedz

  37. cafe ole! pisze :

    w sobote jadlam ravioli z dynia, polane sosem czekoladowym.
    odlot!
    (w restauracji, sama jeszcze nigdy nie odwazylam sie robic ravioli).
    zupa-krem z pieczonej dyni to wyzwanie na nadchodzacy weekend. dzieki za przepis, Beo:)

    Odpowiedz

  38. Bea pisze :

    Monikucha, dziekuje! :)

    Aga, i bede miala korone z wydrazonej dyni ;))

    Ewelosa, dziekuje za mile slowa! Aczkolwiek dodam tylko, ze to zupelnie przez przypadek moje dyniowe przepisy u nich zbiegly sie z Festiwalem :)

    Cafe ole, ravioli z dynia i sosem czekoladowym powiadasz? Wierze, ze bylo pysznie :) Mam nadzieje, ze zupa rowniez przypadnie Ci do gustu :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    Odpowiedz

  39. buruuberii pisze :

    Beatko, gratuluje przepisu w “Kuchni”! No szkoda ze fotograf sie nie popisal, ale co tam Ty teraz zrobilas piekne zdjecie :)
    Ciasto mnie zainteresowalo, i Ty dajesz do niej swieza ta dynie, ze tu juz dyni nie ma… Nic, pociesze sie zdjeciami.
    :*

    Odpowiedz

  40. fellunia pisze :

    Ha, wydawało mi się, że już komentowałam ten cudowny mus ale tego komentarza nie widzę, coś musiałam źle przeoczyć.
    Mus wygląda nieprawdopodobnie aksamitnie i ma wspaniały kolor, chyba z powodu tego koloru muszę w końcu spróbować dyni. A udało mi się zlokalizować dyniowe zagłębie pod Warszawą, Lesznowolę i zamierzam się tam w tym tygodniu wybrać, podobno tamtejsi rolnicy specjalizują się w dyniach i hodują przeróżne gatunki. Mam nadzieję, że zdobędę materiał do próbowania Waszych przepisów i coś mi się wydaje, że na pierwszy ogień pójdzie to ciasto czekoladowe, robiłam już dwa razy w wersji marchwiowej :).
    Dziękuję za inspiracje i pozdrawiam :)

    Odpowiedz

  41. Bea pisze :

    Basiu, ciasto mozesz zrobic z tarta marchewka, tez pysznie smakuje! A dyni faktycznie u Was juz nie ma? Szkoda, u nas sa na straganach praktycznie do wiosny…
    PS. Mnie zdjecia w ‘Kuchni’ sie barrrdzo podobaja! :)

    Felu, jesli to z marchewka Ci smakowalo, to pewnie i w dyniowej wersji bedzie podobnie; a przynajmniej taka mam nadzieje ;)
    I nam i kolor, i tekstura musu bardzo przypadla do gustu, moze Tobie rowniez? Oby :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    Odpowiedz

  42. buruuberii pisze :

    A ja prawde mowiac Bea, to nie widzialam zdjec w “Kuchnii…”, ale jak wszystcy narzekali, to pomyslalam ze porazka :-) Buziaki :*
    PS. A i bardzo dzikuje, za dodanie linka do zupy z cytryna!

    Odpowiedz

  43. Bea pisze :

    Nieee… mnie sie bardzo podobaja :) A co do linka, to raz jeszcze przepraszam za ‘ominiecie’ :/ Starosc nie radosc ;)

    Odpowiedz

  44. Aga z Zapiecka pisze :

    Beo, na początku gratuluję!!! :*
    I bardzo żałuję, że nie udało mi się przyłączyć do zabawy :( A dynia czeka.

    Nie wiem czy to była intuicja, ale wyjątkowo udało mi się kupić Kuchnię w tym miesiącu :) niestety nie zdazylam jeszcze rozpakowac heheh :)

    Pozdrawiam
    Aga

    Odpowiedz

  45. Bea pisze :

    Aga, dziekuje! :)
    Mam nadzieje, ze listopadowa Kuchnia Ci sie spodoba ;) I czekam na Twoje dyniowe szalenstwa :))

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  46. [...] zachowują świeżość.  Do połączenia dyni z czekoladą i pomarańczą zainspirowała mnie Bea, choć poniższy przepis wygląda zupełnie [...]

  47. abbra pisze :

    Beo , Twój eksperyment jest w 100, a nawet w 200% udany !
    Ciasto jest pyszne, przekonałam się , że dynia świetnie smakuje w połączeniu z czekoladą :)

    Świetny przepis !

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Abbro, ciesze sie niezmiernie :)

    Odpowiedz

  48. kabamaiga pisze :

    Zrobiłam ciasto, tylko zastąpiłam połowę migdałów orzechami laskowymi. Wyszło cudne, niestety rozwaliłam je przy przenoszeniu :)

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Ups… Tez mi sie juz niestety przytrafilo ;) Mam nadzieje, ze jednak dalo sie cos uratowac do konsumpcji? ;))

    Odpowiedz

  49. Gregorio pisze :

    Masz na prawdę niesamowitego bloga! Robiłem ostatnio ten aromatyczny mus dyniowo-pomarańczowy i jakoś mi chyba nie wyszedł. Smakował jakoś tak gorzko i dziwnie. A twój jak smakował?

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Witaj! Mus zdecydowanie gorzko nie smakuje. Jesli tak jest, to albo jest to wina samej dyni (czy probowales jej moze przed dodaniem do deseru?), albo pomaranczy (moze skorka otarta z ta biala ‘blonka’? to ona bowiem nadaje lekkiej goryczki…). Mam nadzieje, ze das musowi jeszcze jedna szanse ;)

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  50. Gregorio pisze :

    Próbowałem dyni przed dodaniem do musu więc to musiała byś wina pomarańczy. Dzięki za radę i do usłyszenia!

    Odpowiedz

  51. [...] gdzie dodaje się surową, startą dynię. Rok temu na bazie marchewkowego wymyśliłam sobie dyniowo-czekoladowe ciasto, w tym roku zaś zmodyfikowałam przepis, który od września jest u nas (i z tego co wiem - nie [...]

  52. Cremebrule pisze :

    Beo, ciasto jest po prostu niesamowicie pyszne - i jakie zdrowe, tak jak lubie :)

    Odpowiedz

  53. Pola pisze :

    A czym można zastąpić maizenę lub gdzie ją można kupić?

    Piękne zdjęcia i świetne przepisy z dynią w roli głównej - nas zainspirowało tegoroczne zdjęcie zapiekanej dyni z ziemniakami i czosnkiem i zajadamy się tym ze dwa razy w tygodniu :)))

    Pola

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Pola, maizena to skrobia kukurydziana, ktora mozesz zastapic rowniez zwykla maka pszenna (ze skrobia ziemniaczana nie testowalam).

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  54. Pola pisze :

    Dzięki za ekspresową odpowiedź :)! Już się dogrzebałam w sieci, gdzie to kupić, więc spróbuję jej niczym nie zastępować :)

    Pozdrawiam
    Pola

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Juz teraz wiec zycze udanej degustacji ;)

    Odpowiedz

  55. Bea pisze :

    OSa, Crembrule - ciesze sie, ze smakuje :)

    Odpowiedz

Dodaj odpowiedź