Wiosennie, kiełkowo, śniadaniowo :)

20 Marzec 2009

Przyznam, że od blisko dwóch tygodni, aura jest tu dla nas wyjątkowo sprzyjająca; dawno już (odpukać…) nie było szaro i buro ;) Temperatury powoli zaczęły piąć się w górę, a słońce swoimi ciepłymi promieniami rozpieszczało nas przyjemnie ;) Tak było np. w zeszłą niedzielę, gdy byliśmy na wiosennym spacerze w winnicach. I choć same winnice o tej porze roku są jeszcze troszkę uśpione, to pierwsze kwiaty już zaczynają kwitnąć i dodawać barw budzącej się z zimowego snu przyrodzie.

Dziś za to pierwszy dzień wiosny powitał nas barrrdzo zimnym wiatrem (rzekłabym nawet – lodowatym…), ale jako że słońce nadal świeci, nie przejmuję się tym zbytnio, gdyż i tak wolę to od deszczu i kłębiących się chmur.

Tym bardziej, że w domowym zaciszu jest ciepło i prawdziwie wiosennie, nie tylko za sprawą słońca za oknem, ale też dzięki wszechobecnym kiełkom na naszym talerzu :)
Jak i w wielu domach z pewnością, tak i u mnie wykiełkowała już rzeżucha, której dużym minusem jest to, że stanowczo zbyt szybko ‘znika’ ;) Dlatego postanowiłam, że będę wysiewać ją co 3-4 dni, by móc się nią cieszyć trochę dłużej i częściej.

Kolejne kiełki które ostatnio u mnie zagościły, to kiełki słonecznika, z całą pewnością jedne z moich ulubionych. Na poniższym zdjęciu, kiełki prawie 3-dniowe :


Zaletą kiełków słonecznika jest to, że możemy je konsumować bardzo szybko, gdy tylko widzimy ich ‘zaczątek’, czyli np. już po pierwszej nocy kełkowania.
3-4 łyżki słonecznika (bez łupinek) zalewamy czystą wodą i zostawiamy na 6-8 godzin. Następnie odsączamy i dalej postępujemy jak w przypadku pozostałych kiełków. Płucząc słonecznik możemy delikatnie pocierać go w dłoniach by oddzielić przeźroczyste osłonki (nie są one bowiem łatwe do strawienia przez nasz organizm). I tak jak pisałam wyżej, konsumować go możemy praktycznie od razu : po kilku godzinach lub kilku dniach kiełkowania. Oczywiście przedłużając kiełkowanie, otrzymamy kiełki ‘ozdobione’ ślicznymi, zielonymi listkami. Moje ulubione to takie 1-2 dniowe; są wtedy delikatne i smakowite, ‘starsze’ natomiast stają się nieco ostrzejsze w smaku.
Kiełki słonecznika są bogate szczególnie w witaminy C i E, żelazo oraz w tłuszcze nienasycone, zawierają również dużo białka. Polecane są przy problemach z nadciśnieniem i bólami głowy, wspomagają też ładny wygląd naszej skóry.

Tak jak większość kiełków, możemy konsumować je jako dodatek do wszelkich sałatek, przystawek, kanapek i przeróżnych ‘małych dań’. Ja bardzo często takie jednodniowe kiełki mieszam z kilkoma łyżkami miodu (na zdjęciu przepyszny miód tymiankowy z Krety), dodaję 1-2 łyżeczki WurzelKraft (jest to niesamowita mieszanka pyłku kwiatowego oraz ‘wyciągu’ z blisko 100 rożnych roślin / warzyw / ziaren), mieszam wszystko i smaruję tym poranną kromkę chleba ;)

Kiełki słonecznika dodaję też np. do jogurtów, jak poniżej :

yoghourtgermes

Do naturalnego jogurtu (u mnie owczy) dodajemy nieco miodu (do smaku) oraz 2 łyżki kiełków słonecznika. To ostatnio moje ulubione śniadanie :)

A w wersji nie tylko śniadaniowej – pasta z avocado, np. do kanapki :

avocatgermestournesol21

Avocado rozcieram / miksuję z odrobiną oleju arganowego, dodaję nieco soku z limonki (do smaku) i przyprawiam do smaku; czasami dodaję papryczki z Espelette, czasami trochę imbiru, czasem trochę posiekanych ziół (a latem np. świeże, sezonowe pomidory) i do tego wieeelka garść kiełków słonecznika :)

I na koniec jeszcze jedna propozycja na wiosenne śniadanie - serek z kiełkami :

fromagechevregermes

Serek (u mnie kozi) rozcieramy z drobno posiekanymi kiełkami (rzeżucha, lucerna, gorczyca, rzodkiewka, co wolicie) i doprawiamy do smaku (możemy też dodać odrobinę oleju arganowego). I w ciągu zaledwie kilku minut mamy pyszną, zdrową przekąskę ;)

To oczywiście tylko bardzo mały przykład możliwości zastosowania kiełków, mam jednak nadzieję, że któryś z tych pomysłów spodoba Wam się, nie tylko na wiosenne śniadanie ;)

Pozdrawiam serdecznie!

57 odpowiedzi do “Wiosennie, kiełkowo, śniadaniowo :)”

  1. studentka pisze :

    wspaniałe zdjęcie… wszystko tak apetycznie wygląda.:)

  2. aklat pisze :

    Zgadzam się, zdjęcia wyglądają niesamowicie, a to z jogurtem i miodem wygląda jak bardzo wykwintny deser, muszę wypróbowac tę wersję :)

  3. margot pisze :

    Bea ,wszystko wygląda bardzo pięknie,
    a o tego jest bardzo odżywcze, zdrowe -jestem pod wielkim wrażeniem

  4. majana pisze :

    Och, piękne wiosenne zdjęcia! Cudowne kiełki, zdrowe i smaczne:)
    Pozdrawiam ciepło :))

  5. Małgosia.dz pisze :

    Bea, ależ u Ciebie wiosennie, pięknie i kolorowo! Az serce człowiekowi rośnie widząc takie wspaniałości! :) ten słonecznik wygląda niezwykle atrakcyjnie, a z rzeżuchy prawdziwy dywan CI wyrósł. :))
    Moje kiełki trochę ospałe (zwłaszcza kiełkom buraczanym jakoś się nie spieszy), ale cierpliwie czekam, aż będą gotowe do spożycia. Za to rzeżucha rośnie jak oszalała, a ja równie oszalała nakładam ją na kanapki i wszędzie gdzie tylko się da. :)
    Ps. Piękne zdjęcia! :)

  6. Patrycja pisze :

    Mam ochotę NA WSZYSTKO co podałaś!Piękne zdjęcia i bardzo apetyczne.
    Ach…:-)
    Ten jogurt owczy mnie zainteresował, u nas to mogę pomarzyć, a to taka wspaniała alternatywa dla jogurtu “krowiego”.
    Czy natknęłaś się może na jogurt kozi?

  7. reve82 pisze :

    Śliczne zdjęcia:)

  8. Anonymous pisze :

    Bea, udało mi się wyhodować kiełki, właśnie słonecznika. W smaku są wspaniałe. Ja kupiłam ziarna na kiełki w łupinach i potem je pozdejmowałam. Zdjęcia zrobione, ale muszę jeszcze przetransportować je do kompa. Z Kapusty nic nie wyszło. Pszeniczne kiełki dochodzą.
    Anna

  9. asiejka ♥ pisze :

    naturalny jogurt z miodem
    to i moje ulubione śniadanie
    ale z kiełkami nigdy nie próbowałam
    tak zachęcasz do nich,ach:-)

  10. Ania pisze :

    Beo, full wypas :))

    Wyglądają nieziemsko. Bardzo lubię kiełki słonecznika!

  11. atina pisze :

    Jak tu u Ciebie cudownie wiosennie no i oczywiście bardzo zdrowo:)

  12. Lukrecja pisze :

    nawet dla mnie - czyli osoby która nie lubi sera białego (żadnego) brzmi smakowicie

  13. aga-aa pisze :

    jeszcze nie czytałam, bo nie mam teraz czasu, ale już z góry dziekuje za notkę, bo widzę, ze o kiełkach :)

  14. Bea pisze :

    Dziekuję Studentko :)

    Aklat, jeśli lubisz ‘miodowe’ smaki, to z pewnością i takie śniadanie Ci posmakuje ;)

    Margot, staram się jak mogę, choć nie zawsze mi to wychodzi ;)

    Dziękuję Majano!

    Małgosiu, też się zdziwiłam jak zobaczyłam tę rzeżuchę; to chyba pierwsza aż tak bujna ;)
    A co do Twoich kiełków, to buraczane zazwyczaj są właśnie ‘ospałe’, musisz uzbroić się w cierpliwość :) Ja sobie obiecałam, że będą tylko 2 słoiki na raz, a dziś znów jest ich 5 ;)

    Patrycjo, częstuj się proszę :)
    Ja też bardzo się cieszę, że jest tutaj taki łatwy dostęp do tych owczych i kozich wyrobów, również w ‘zwykłych’ sklepach, no i na dodatek są to produkty ‘eko’ (również kozie i owcze mleko, dzięki czemu sama też mogę robić jogurty w domu).
    Jogurt kozi jadłam kiedyś dosyć dawno we Francji; tutaj się na niego nie natknęłam, ale też nie szukałam zbyz intensywnie, zadowalając się owczym ;)

    Ewo, miło mi, że Ci się podoba :)

    Anno, ciesze się, że i Tobie kiełki posmakowały! A co do kapusty, to może same nasiona były nie najlepsze do kiełkowania ? Bo czasami też tak niestety bywa.

    Asiejko, spróbuj koniecznie!

    Aniu, zapraszam więc na śniadanie ;) kolejna porcja słonecznika znów kiełkuje :)

    Atino, korzystam z tej wiosny jak mogę, bo bardzo mi jej brakowało…

    Miło mi Lukrecjo! :)

    Aga, mam nadzieję, że Ci się spodoba i posmakuje :)

  15. aga9999 pisze :

    Beo, dziękuję za kolejny bardzo ciekawy wpis. Na pewno wykorzystam Twoje pomysły śniadnaiowe, bo kiełki bardzo mi posmakowały. Dziś była degustacja. Miałam pikantną mieszankę. Powiem szczerze, że zostałam mile zaskoczona smakiem :)
    Pozdrawiam weekendowo
    Aga

  16. Bea pisze :

    Aga, cieszę się w takim razie, że miałaś tak miłą niespodziankę! :) Jestem pewna, że kiełki słonecznika też Ci posmakują, tym bardziej, że są łatwe i szybkie w hodowli.

    Pozdrawiam!

  17. selena0705 pisze :

    Witaj, wspaniałe pomysły na spożytkowanie kiełków, na pewno skorzystam :) Ja przez całą zimę hodowałam po jednym rodzaju kiełek, a w domu wszyscy się śmieją, że teraz to już całkiem oszalałam, bo hoduję naraz po 5 rodzjów :) Co ta wiosna czyni z ludźmi :) wszystko zaczęło lepiej rosnąć. A mój najnowszy nabytek, to kiełki brokuła, dopiero zalałam wodą, strasznie małe to to, mam nadzieję, że nie będzie tak jak z kiełkami czerwonej kapusty. Ach, a ostatnio świetnie wyrosły mi kiełki kukurydzy, duże pędy i bardzo smaczne. Pozdrawiam!

  18. kass pisze :

    Beo dziękuję za wiedzę podaną w tak piękny i apetycznie zachęcający sposób…bardzo to ładnie opisujesz!

  19. Anonymous pisze :

    Witaj :)
    Miło się czyta o kiełkach, sama również kiełkuję od dawna a dopiero co dowiedziałam się o podstawkach do słoików a u Ciebie zobaczyłam na własne oczy ;) Gdzie można coś takiego kupić ? Byłabym wdzięczna o informację

    pozdrawiam :)

    Kiełkomaniaczka :)

  20. Bea pisze :

    Dziekuje kass :)

    Witaj Kielkomaniaczko ;) milo mi goscic kolejna osobe zainteresowana tematem ;) Co do podstawek, to - jako ze mieszkam w Szwajcarii - to tutaj je wlasnie kupuje; to znaczy jest to sloik z ta zakretka utrzymujaca sloik pod katem; nie mam pojecia niestety, czy i gdzie mozna kupic taki sloik w PL, ale w internecie z pewnoscia, moge poszukac linkow jesli sa zainteresowani :)

    Pozdrawiam!

  21. Anonymous pisze :

    och, dziękuje za szybką odpowiedz :)

    W Polsce, puki co, szukałam w sklepach ze zdrowa żywnością, na necie tylko o nich czytałam, będę wdzięczna za linki

    serdecznie pozdrawiam :)

    K.

  22. An z Chatki pisze :

    To chyba jakas telepatia działa :) dzisiaj wybralam sie jak na sobotni bazarek , kupiłam jogurt owczy i serki owcze i kilka rodzajow koziego serka, mix kielkow i sama alfe, avocado i malutkie pomidorki i jeszcze wiele innych rzeczy, ale do czego zmierzam… ze zrobilam sobie wlasnie dziasiaj sniadanie z owczego jogurtu, mix kielkow, rozgniecionego avocado, do tego sol pieprz i pomidorki :) najadlam sie po brzegi. A jeszcze mam fajna piekarnie gdzie robia chleb tylko na zakwasie, no i z tym chlebem ekstar :) Czyli pierwszy dizeń wiosny uczciłyśmy godnie z tematem wiosny :)
    A chce dodac, ze ja nie piekę chleba i bulek - mam uczulenie na zapach swiezego chleba, wrecz go nie toleruje moj organizm :) dlatego bardzo sie cieszę z tej piekarni :)
    Pozdrawiam wiosennie An

  23. Notme pisze :

    Beo zarażasz tymi kiełkami, ;) czytam tu u Ciebie i oglądam, mam chęć samamwyhodować takie pyszne i zdrowe maleństwa. :)

    Pozdrawiam serdecznie!

  24. amatoreczka pisze :

    Ależ mi super pomysł na śniadanko podpowiedziałaś, już się robię głodna:)
    Pozdrawiam serdecznie

  25. Bea pisze :

    Tutaj link do sloika :
    http://www.avogel.fr/recherche_produits/aliments_naturels/variete_germoirs.php

    Niestety na stronie nie ma sprzedazy wysylkowej, ale moze znajdziesz gdzies wpisujac marke BioSnacky?

    An, to faktycznie chyba telepatia :) A co do zapachu swiezego chleba, to nie przypuszczalam, ze mozna go nie tolerowac… Dobrze wiec, ze trafilas na te piekarnie :)

    Notme, moze sie wiec skusisz na hodowle? ;)

    Amatoreczko, smacznego w takim razie :)

  26. aga-aa pisze :

    ja w wersji awokadowej i serkowej poproszę :)

    właśnie idę siac rzeżuchę i kiełki słonecznika :)

  27. awoz pisze :

    Je ne suis pas très familière avec les pousses germés.Cela doit être vraiment excellent pour la santé:)
    Ton petit fromage de chèvre a vraiment l’air succulent.
    Bon dimanche!

  28. Bea pisze :

    Alez prosze, czestuje sie Aga :)
    No i udanego wysiewu zycze ;)

    Salut Anna! C’est vrai que les graines germées c’est vraiment excellent pour la santé, alors surtout maintenant, au printemps, ça fait du bien ;) Si tu as envie, je peux te donner quelques liens intéressants en français, fais-moi signe ;)
    Bon dimanche à toi! Bisous :)

  29. aga-aa pisze :

    oby sie udał, bo jak nie… ;P

  30. Bea pisze :

    Ale dlaczego by sie mial nie udac? ;)

  31. CafePodróż pisze :

    Wyglądają fantastycznie :) Jeszcze nigdy sama nie próbowałam takich hodować ale muszę koniecznie to zmienić :)

  32. Strony Smaku pisze :

    nawet nie sadzilam, ze z kielkow tyle roznosci da sie wyczarowac. bardzo inspirujace sa twoje pomysly, bea, dziekuje:)

  33. Tilianara pisze :

    Zachwycające zdjęcia i bardzo smakowite przekąski, a te kiełki to już prawie wiosna :)

    Zazdroszczę słońca za oknem, bo u mnie wciąż jeszcze szaro i wciąż czekam i czekam na wiosnę :)

  34. Anoushka pisze :

    Bea!
    Wszystko zdrowe i przepieknie podane :)

    PS
    Czy to jest jeszcze TEN miod?
    ;)

  35. Bea pisze :

    CafePodróż, moze sie tez do kilekow przekonasz ? to bardzo fajna ‘zabawa’ ;)

    Strony Smaku, ciesze sie, ze pomysly Ci sie podobaja, moze tez posmakuja ;)

    Tilianaro, slonce niestety dzis sie juz po poludniu schowalo i przez kilka dni pogoda nie bedzie zbyt przyjemna niestety ; ale nie martwi mnie to specjalnie po prawie dwoch tak slonecznych tygodniach ;)

    Dziekuje Anoushko :) Taaak ! to TEN miod ! czekal na specjalna okazje :)

  36. aga-aa pisze :

    bo wiesz słonecznik lubi pleśń, a ja mam tendencje do jej hodowli ;)

  37. Bea pisze :

    Nieee… nie wierze ;) nie bedzie zadnej plesni! trzeba myslec pozytywnie :)

  38. Zwegowani.pl pisze :

    Beo, pyszne te kiełkowe propozycje!

  39. karolka pisze :

    Bea, Twoje kielki slonecznika mnie urzekly. Musze ich sama sprobowac, szczegolnie ze pokazalas tyle sposobow na ich uzycie.
    Do tego zdjecia sa takie kuszace, apetyczne :)
    pozdrawiam

  40. Pinos pisze :

    Po pierwsze, to aż mi się serce wyrwało do TYCH kwiatków. A raczej pewnie podobnych kwiatków ;o)
    Po drugie - świetne pomysły śniadaniowe. Będę małpować.
    Po trzecie, czemu ja płace ciężkie pieniądze za mocno zmęczone kiełki słonecznika?!?

  41. Anonymous pisze :

    Witam,

    mam prośbę proszę się ze mną skontaktować - chodzi o Pani bloga i współpracę z nami - netbird.pl.

    Mój mail: gabriela.kozka@netbird.pl

    Pozdrawiam

  42. Bea pisze :

    Ciesze sie, ze kielkowe pomysly Wam sie podobaja :)

    Pinos, slonecznikowe sa latwe i szybkie, nie kupuj ich juz a zajmij sie domowa hodowla, beda o wiele smaczniejsze :)

    Pozdrawiam!

  43. selena0705 pisze :

    Witam ponownie! Postanowiłam podzielić się widzą, co do kiełków kukurydzy. Skubnęłam ich jak jeszcze małe były i wydały mi się dobre, ale gdy urosły, a rosną dobrze, to okazały się dla mnie niejadalne… Kojarzą mi się z liśćmi kukurydzy, choć ich nie jadłam :) I po raz pierwszy wyhodowałam fasolkę mung i soczewicę, obie smakują jak groszek. Jednak wygrywa u mnie rzeżucha, słonecznik, lecerna i rzodkiewka. Choć jeszcze nie wszystko jadłam. Teraz kiełkuje mi na parapecie brokuł, ale coś opornie. Pozdrawiam :)

  44. Bea pisze :

    Witaj Seleno! Milo, ze dzielisz sie swoimi odczuciami :) Ja kukurydzy jeszcze nigdy nie kielkowalam, ale kto wie, moze tez kiedys sprobuje ;) Widze, ze Twoje ulubione to rowniez te moje :) Sprobuj moze jeszcze cebule albo pora, moze Ci posmakuja.
    Pozdrawiam i zycze dalszego owocnego kielkowania :)

  45. An z Chatki pisze :

    Niestety Bea, mam taka przypadłość zapachową od dziecka :) jak bylam mala rodzice mieli ze mną duzo malo przyjemnych sytuacji z tym związanych. Zaczelam omijac duzym lukiem piekarnie tam gdzie bezposrednio pieka chleby i jest o wiele lepiej:) Rozumiem, ze moze to sie spotkac ze zdziwieniem, no ale, rozni jestesmy :)

    Pozdrowiam An :)

  46. Bea pisze :

    Nie martw sie An, spotkalam sie juz z takimi ‘innosciami’, ze nic mnie chyba juz u nikogo nie dziwi :) I czesto powtarzam to w klasie, ze nalezy zrozumiec ze kazdy z nas jest INNY; ani gorszy, ani lepszy, tylko zwyczajnie inny :) Twoja przypadlosc wiec mnie nie dziwi, aczkolwiek pierwszy raz sie z tym spotykam, i tyle ;) Ja wole o moich dziwactwach nawet nie pisac! :D

    Pozdrawiam!

  47. Komarka pisze :

    Dawno u Ciebie nie byłam a tu prawdziwy festiwal kiełków! :) Fantastyczne są wszystkie! Zaintrygowały mnie te słonecznikowe szczególnie, aż mam ochotę sama wyprodukować. Na razie zjadłam kopczyk rzeżuchy :) I pogody zazdroszczę! Pozdrawiam :)

  48. Bea pisze :

    Dziekuje Komarko! Mam nadzieje, ze kielki Ci sie ‘udadza’ ;) i posmakuja :)
    A pogoda niestety w miedzy czasie sie troche popsula, ale na szczescie nie ma ani sniegu, ani mrozu, wiec nadal sie nie skarze, tylko cierpliwie czekam na wiosenne przebudzenie natury ;)

    Pozdrawiam!

  49. Niedzielka pisze :

    Witam wiosennie! Właśnie odkryłam dziś ten wspaniały blog! Dziękuję za tyle ciekawych informacji o kiełkach - niby dużo juz wiedziałam ,ale uczymy się ciągle czegoś nowego :) Zaraz wyciągam moją trochę od jesieni zapomnianą kiełkownicę i zaczynam pierwszą wiosenną hodowlę! Ja kiełki dodaję najczęściej do kanapek ale widzę, że czas spróbować czegoś nowego :)

  50. Emma001 pisze :

    Na blogu sa piekne zdjecia. Naprawde bardzo mi sie podobaja. Czy moge wiedziec jakiego programu używasz do zdjęć?
    http://www.tensmak.blox.pl

  51. Bea pisze :

    Witaj Emmo :)
    Ciesze sie, ze Ci sie u mnie podoba :)
    Co do programu, to nie sadze ze ma to jakies znaczenie, bowiem od poczatku uzywam tego samego do zmniejszania zdjec (Corel) a jak widac - te poczatkowe sa jednak brzydsze ;) Mysle wiec, ze duzo zalezy tez od aparatu, a nie tylko od programu; no i od samych umiejetnosci fotograficznych rzecz jasna, ktorych ja wiele jeszcze nie posiadam ;)

    Pozdrawiam!

  52. Liska pisze :

    Bea, jeśli kiedyś założysz pensjonat ze swoją autorską kuchnią, będę przyjeżdżać na turnusy! Zachwyca mnie tyle zdrowia we wszystkim, co gotujesz. I podziwiam te kiełki! Takie zadbane i dopieszczone, chciałoby się rzec. Chciałabym mieć trochę więcej cierpliwości i też takie wyhodować.
    Pozdrawiam :)

  53. Bea pisze :

    Lisko, pensjonatu z cala pewnoscia nie zaloze, gdyz najbardziej lubie gotowac dla dwojga ;)
    A co do hodowli kielkow, to cierpliwosc nie jest tu chyba az tak bardzo potrzebna (ja np. zupelnie jej nie mam ;) )

  54. zemfiroczka pisze :

    Ale witaminowa bomba! Beo super propozycje (gapa ze mnie, bo czytam od tyłu - lubisz rzeżuchę ;)

    pozdrówka!

  55. Bea pisze :

    O tak, witaminowo jest bardzo :)
    I faktycznie rzezuche lubie ;)

    Pozdrawiam!

  56. OlaCruz pisze :

    Zainspirował mnie serek z kiełkami. Dodam kiełki lucerny do mojego świątecznego zielonego sosu :)

  57. Bea pisze :

    Olu, ciesze sie, ze serek Ci przypadl do gustu :) Kielki sa o tyle fajne, ze mozna ich dodawac praktycznie do wszystkiego, a to duzy plus, prawda?

    Pozdrawiam!

Dodaj odpowiedź