Rabarbarowy epilog :)

18 Maj 2008

chocolatrhubarbe1

Obiecuje ! ! ! To ostatni przepis z rabarbarem w tym sezonie! Od pewnego już czasu waham się nad wstawieniem go, i ostatecznie stwierdziłam, że może jednak komuś się spodoba?

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam ten przepis, nie byłam przekonana czy to dobry pomysł : czekolada i rabarbar? Tak ślicznie jednak prezentowały się w swoich małych foremkach w kształcie serca (gdyż przepis pojawił się tu na Dzień Matki), że postanowiłam jednak spróbować. A jako, że efekt był naprawdę zadowalający, więc może dzięki Wam przepis powędruje w świat :)
*

chocolatrhubarbe2

*
Czekoladowo-rabarbarowe małe co nieco

Na 2 foremki o pojemności 150 ml lub 4 mniejsze

150 g rabarbaru
2 łyżki cukru

ciasto:

100 g gorzkiej czekolady
50 g masła
2 jajka
6 łyżek cukru
70 g mąki
szczypta soli

Masło i czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i lekko przestudzić. Białka ubić ze szczyptą soli, dodać cukier i ubijać aż masa będzie błyszcząca. Następnie dodać żółtka, lekko wymieszać, dodać masę czekoladowo-maślaną oraz mąkę i delikatnie mieszając dobrze połaczyć wszystkie składniki. Rabarbar wymieszać z cukrem. Natłuszczone foremki wypełnić do połowy masą czekoladowa, następnie ułożyć rabarbar, lekko wgnieść go łyżką w ciasto i dopełnić foremki resztą masy. Piec ok. 20 minut w nagrzanym na 160° piekarniku.
Świetnie smakuje z kleksem crème fraîche lub z gałką lodów waniliowych :)
Jako, że rabarbaru Ci u mnie dostatek, posypałam nim również górę czekoladowego ciasta, co dodało mu soczystości i delikatnej kwaskowości.
Robiłam też z mieszanką rabarbar-truskawka i efekt był – jak dla mnie – chyba jeszcze lepszy. I ślicznie wyglądają również ‘gładkie’, ozdobione np. cukrem pudrem i serduszkiem namalowanym polewą czekoladową :)

Smacznego!

*

21 odpowiedzi do “Rabarbarowy epilog :)”

  1. Małgosia.dz pisze :

    Niestety, walorów rabarbaru docenić nie potrafię (kto wie, może kiedyś to się zmieni, wszak smaki wraz z latami się zmieniają), ale chciałam Bea pochwalić piękne foremki. :) Czyżby le Creuset?

    Odpowiedz

  2. Bea pisze :

    Dziekuje Malgosiu :) Tak, to le Creuset; a co do wypieku, to mozesz sprobowac upiec z innym owocem lub nawet bez, bo i tak jest pyszne :)

    Odpowiedz

  3. buncia pisze :

    Dziękuję za przepis! Mnie też ogarnęło rabarbarowe szaleństwo i szukam ciekawych przepisów z tym owocem. To mój pierwszy rabarbar w życiu, ale zakochałam się od pierwszego wejrzenia.:)

    Odpowiedz

  4. Bea pisze :

    Bunciu, mam nadzieje, ze bedzie Ci smakowac :) A czekolada milo ‘dosladza’ tu rabarbar; jesli obawiasz sie tego specyficznago smaku, to mozesz smialo zrobic pol na pol z innym owocem, np. z truskawkami.
    Koniecznie daj znac czy smakowalo!

    Odpowiedz

  5. ptasia pisze :

    Beo, rabarbaru nigdy dosyć ;) Czekolada i r. jak najbardziej wydają mi się ciekawe. PS. Rzeczywiście lubisz mini wypieki ;)

    Odpowiedz

  6. Bea pisze :

    Ptasiu, to moze nie tyle lubie male wypieki, co jestem na nie skazana ;) bo takie ‘normalnej’ wielkosci jedli bysmy pewnie przez tydzien :) dlatego wybralam opcje czesciej a mniej ;)

    Odpowiedz

  7. margot pisze :

    Mini jest fajne!
    Bea fajne te małe co nieco
    Ja rabarbar uwielbiam,ale z czekoladą jeszcze nie jadłam!
    A dziś zaczęłam robić dżem? smarowidło? z rabarbaru ,cukru i wanilii -pachnie przepięknie

    Odpowiedz

  8. 60n pisze :

    Kochana Beo ja prosze o jeszcze wiecej przepisow z rabarbarem! Sama uwielbiam , niestety ze wzgledu na obecnosc osobnika meskiego, ktory rabarbaru za wszelkie skarby swiata nietknie, zmuszona jestem jedynie do ogladania takich pysznosci :( Wiecej prosze :)

    Odpowiedz

  9. Bea pisze :

    Margot, koniecznie podziel sie potem przepisem!

    Nie obiecuje niestety, ze rabarbarowy ciag dalszy nastapi ;) Ale na CC z pewnoscia znajdziesz ich wiecej 60n :)

    Odpowiedz

  10. margot pisze :

    Bea
    z tego przepisu tylko ,że rabarbaru miałam tylko pół kilo ,cukru dałam do smaku i pół laski wanilii
    Pyszne z naleśnikami zjedliśmy
    (nie zrobiłam zdjęć bo chodzę na popołudnie do pracy i mam mało czasu w porze obiadowej )
    Chce teraz zrobić przynajmniej z 1 kilograma

    Odpowiedz

  11. Bea pisze :

    Dziekuje Margot! moze wiec i ja wyprobuje w ten weekend :)

    Odpowiedz

  12. Liska pisze :

    A dlaczego epilog? Ja kocham rabarbar miłością dziką i nieustającą. Mogłabym go jeść codziennie i żal mi, że sezon tak krotko trwa. Połączenie rabarbaru i czekolady brzmi genialnie. Powinnam chyba zjeść wszystkie zapasy słodyczy i zabrać się za ten smaczny ‘epilog’ :)

    Odpowiedz

  13. Bea pisze :

    Lisko, nie namawiaj mnie prosze! bo jak tak dalej pojdzie, to w maju bedzie u mnie tylko rabarbar :) Choc wlasnie korzystam z niego ile moge, bo potem znow trzeba bedzie czekac caly rok :(

    Odpowiedz

  14. margot pisze :

    Bea,a wiesz jaki smaczny jest rabarbar z wanilia i świeżym imbirem.Wręcz pyszny

    Odpowiedz

  15. Bea pisze :

    Margot, nie kuś!!! :)

    Odpowiedz

  16. Anoushka pisze :

    Wszystko bardzo piękne i apetyczne.
    Małe, czekoladowe co nieco baaardzo mi się podoba :)

    Jeszcze w tym roku nie kupiłam rabarbaru… tak to jest, jak się wyjeżdża w maju na wakacje.

    Pozdrawiam – A.

    Odpowiedz

  17. margot pisze :

    Bea ja nie kusze ,a ja tylko stwierdzam fakty :)
    Troche sie martwię ,że sie rabarbar kończy ,bo mam jeszcze tyle przepisów do zrobienia…

    Odpowiedz

  18. Bea pisze :

    Anoushko, spiesz sie wiec!

    Margot, na pocieszenie - za rok znow bedzie :)

    Odpowiedz

  19. trzkasienka pisze :

    zrobiłam te babeczki, co prawda jeszcze w większej wersji mini, bo w formach mufinkowych (wyszło mi 10 sztuk). Czekolada z rabarbarem był strzałem w 10-kę! super inauguracja sezonu rabarbarowego :-) dzięki Bea za przepis!

    Odpowiedz

  20. Bea pisze :

    Kasiu, cieszę się niezmiernie, że Ci posmakowało! Ja też będę je znów robić w tym sezonie :)

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

Dodaj odpowiedź