Lepiej późno niż…

7 Luty 2009

… później ;)
Więc mimo, że z tygodniowym opóźnieniem, to ‘wklejam’ mój wkład w ostatnią propozycję Zawszepolki w Weekendowej Piekarni – bułeczki z brandy. Wszystko o tych bułeczkach zostało już powiedziane przez moje poprzedniczki : wspaniałe, niesłychanie aromatyczne, delikatne. Może tylko gdybym zamiast przed ekranem komputera siedziała w kuchni koło piekarnika, były by nieco mniej ‘rumiane’ (czytaj : spieczone…), ale i tak są wyśmienite!
Polko, serdecznie dziękuję za ten przepis (i przepraszam za ‘poślizg’…).


(niestety podczas 'sesji' rozładowała mi się bateria, drugie zdjęcie jest więc robione starym aparatem i w nieco innym oświetleniu niestety…)

A skoro już mowa o zaległych wypiekach, to niedawno popełniłam też buchty, które już wcześniej wypatrzyłam na kilku blogach, a ostatnio u Małgosi; i mimo, że moje nie były tak urodziwe, jak te Małgosi właśnie, to faktem jest, że są absolutnie przepyszne! Choć jak to z każdym drożdżowym ciastem bywa, najlepsze jeszcze w ten sam dzień ;)

Tak jak radziła Małgosia, użyłam mniejszej formy (20 x 20). Zdjęcie robione niestety wieczorową porą przy sztucznym oświetleniu, ale i tak nic by już pewnie następnego dnia się nie ostało ;)

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim udanego, smacznego weekendu!

WeekendowaPiekarnia

23 odpowiedzi do “Lepiej późno niż…”

  1. Ela pisze :

    Mnie tez oba wypieki bardzo kusza, ale tak bardzo bardzo wiec czekam tylko na dobra okazje :)

    Odpowiedz

  2. margot pisze :

    oba wypieki wyglądają niezwykle kusząco i pysznie
    Bea ,dopisze ciebie do piekących?

    Odpowiedz

  3. Mafilka pisze :

    A ja i tak mam zawsze kompleksy po oglądaniu Twoich zdjęć, wiec zupełnie nieważne dla mnie jakim aparatem i przy jakim oświetleniu je robisz ;) Są boskie po prostu i tyle :-)))

    Odpowiedz

  4. Tilianara pisze :

    Beatko :) Cudowne i bułeczki i buchty :) Widzę, że poszły lawiną i strasznie mnie to cieszy, bo wciąż i wciąż od nowa mnie kuszą :) Już rodzinka zamówiła je sobie zamiast pączków na tłusty czwartek :)))

    Odpowiedz

  5. An-na pisze :

    Lepiej późno niż … wcale - ja mogłabym odpowiedzieć. Moje buchty jeszcze w piekarniku ;)A Twoje już puszą się i kuszą :)

    Odpowiedz

  6. Małgosia.dz pisze :

    Bea, biję się w piersi, bo poniekąd ja Ciebie odciągałam od piekarnika. ;-)
    A zarówno buchty, jak i bułeczki wyglądają bardzo smacznie i nikt by się nie dopatrzył, że tam jakieś czary - mary nastąpiły podczas sesji. ;-)

    Odpowiedz

  7. Krokodyl pisze :

    Piękne zdjęcia :-) Pyszne bułeczki. Darzę je wielkim uczuciem. ;-)))
    A co do ciastek drożdzowych, to pewnie wypada mi je upiec skoro mają tyle miłośniczek. :-)))

    Odpowiedz

  8. majana pisze :

    Sliczne bułeczki, piękne buchty! Zdjęcia są bardzo sliczne , ach aż pachnie z monitora! Naprawdę :))
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  9. ewena pisze :

    Oj i ja nabrałam ochoty na tak smakowicie wyglądajce bułeczki…mniam…:)

    Odpowiedz

  10. Qeef pisze :

    A te buchty to z czym są ? Ja się nie znam na takich rzeczach :-D Za to z całą pewnością mogę powiedzieć, że co wchodzę na Twojego bloga, to robię się głodna ! :P

    Odpowiedz

  11. leloop pisze :

    jest na to rada, komputer do kuchni ;)
    a te buchty to i mnie dopadly, chyba teraz to juz bede musiala zrobic ;)

    Odpowiedz

  12. Agatek pisze :

    mmm Bea Twoje buleczki wygladaja oblednie

    Odpowiedz

  13. atina pisze :

    Beo oba wypieki wyglądają cudownie! A bułeczki są po prostu obłędne!

    Odpowiedz

  14. olalala pisze :

    Przepięknie wyglądają bułeczki, jak i buchty :). Takie rumiane pięknie się prezentują na Twoich zdjęciach. Chciałabym robić takie świetne fotosy starym aparatem i przy słabym oświetleniu ;)…

    Odpowiedz

  15. zemfiroczka pisze :

    Pysznie wyglądają! Ale bym zjadła! ;)

    Odpowiedz

  16. Bea pisze :

    Dziekuje bardzo za mile slowa! :)

    Margot, jesli to nie problem, to oczywiscie milo mi bedzie, jesli dopiszesz moje spoznione buleczki ;)

    Nie no, Malgosiu, sama jestem sobie winna ;)

    Qeef, buchty sa z marmolada, kliknij na linka to bedziesz miala dokladny przepis :)

    Leloop, ja wiem ze komputer powinnam miec w kuchni! ale mam stacjonarny, wiec to raczej nie bedzie wykonalne ;)

    Pozdrawiam wszystkich!!!

    Odpowiedz

  17. katwit pisze :

    Witam, mam dla Pani ciekawą propozycję zawodową. Chodzi o wykonanie pewnego zlecenia dla agencji reklamowej. Bardzo proszę o podesłanie maila na adres kw@apeiro.pl, a wyślę potrzebne informacje. Pozdrawiam serdecznie, Kasia.

    Odpowiedz

  18. zawszepolka pisze :

    Jakie ksztaltne :) Dla mnie te bulki to jedne z tych ‘dostojnych’. Ciesze sie Beo, ze pomimo braku czasu je z nami pieklas!
    Pozdrawiam :D

    Odpowiedz

  19. Bea pisze :

    To ja raz jeszcze dziekuje Ci za wspolna zabawe Polko :) a teraz rowniez za mile slowa :)

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  20. Bellaaa.15 pisze :

    Bylyby fajne do szkoly :)
    Ale u mnie na 100% z czekolada, ewentualnie dzemem truskawkowym :).
    Piękne ci wyszły, takie puchate :)

    Odpowiedz

  21. Wojtuś pisze :

    Ah ta moja chrzestna gotuje:):) z chęcią bym coś skosztował:) Pozdrawiam :)

    Odpowiedz

  22. Bea pisze :

    W takim razie nalezy przepis wydrukowac, udac sie do kuchni i sprobowac samemu go zrealizowac ;)
    Buziaki Kochany! :))

    Odpowiedz

Dodaj odpowiedź