Festiwal Dyni, cz.3

27 Październik 2008

Jak już wiadomo nie od dziś, potrzeba jest matką wynalazków. Również tych kulinarnych. I wie to z pewnością każda kucharka, gdyż zdanie to regularnie przewija się przez nasze blogi ;)
Mając ostatnio sporo upieczonej dyni Hokkaido, jak i ‘resztki’ ugotowanego do wcześniejszego posiłku quinoa (komosy ryżowej), postanowiłam te składniki połączyć jednak w nieco innej niż zazwyczaj formie, a mianowicie robiąc z nich warzywne burgery. Dla pikantności dodałam również pora (jak w przepisie na sos do pieczonej dyni) i kilka przypraw do smaku. Mieszanka ta okazała się wyjątkowo udana, tak więc dzielę się z Wami przepisem (tym bardziej, że często pytana jestem o pomysły na dania z quinoa właśnie).
Co do dyni, to użyłam jak zwykle mojej ulubionej, czyli Hokkaido, którą upiekłam tak, jak w wyżej wspomnianym przepisie na pieczoną dynie. Smak pieczonej dyni jest – wg mnie – o wiele lepszy niż tej gotowanej, jednak nic nie stoi na przeszkodzie by użyć takiego puree jakie akurat macie (dodając ewentualnie mniej jajek, jeśli puree jest dosyć wilgotne).

Dyniowo-porowe ‘burgery’ z dodatkiem quinoa

(ok. 10 sztuk)

150 g quinoa (ok. 300 g po ugotowaniu)
350 g upieczonej dyni
150 g pora
1-2 łyżki oliwy z oliwek
2-3 jajka
sól
przyprawy : gałka muszkatołowa, kurkuma, mielona kolendra, szczypta pieprzu kajeńskiego

Quinoa ugotować w lekko osolonej wodzie, zostawić do przestudzenia. Pora umyć i pokroić na cienkie talarki, następnie udusić go na oliwie (kilka minut, tak by zmiękł, lecz by nie zbrązowiał). Dynię rozdrobnić widelcem. Następnie wszystkie składniki dobrze wymieszać dodając przyprawy i jajka (jajka radzę dodawać pojedynczo, w zależności bowiem od ich wielkości oraz od ‘wilgotności’ puree z dyni, można dodać ich mniej / więcej). Z gotowej masy formujemy burgery i smażymy na złoty kolor na rozgrzanej patelni.

Muszę przyznać, że okazało się, iż quinoa świetnie do dyni pasuje, a burgery te są bardzo syte (i smaczne oczywiście! ;) ). Równie dobrze smakują na zimno, są więc teraz częstym składnikiem jesiennego lunchu :)

A co do quinoa jeszcze , to dodaję je często również do zupy dyniowej, dzięki czemu jest ona bardziej syta (i bogatsza w białko).

Smacznego!

15 odpowiedzi do “Festiwal Dyni, cz.3”

  1. Małgosia.dz pisze :

    No wiesz Bea…a ja myślałam, że blogowe kucharki wyczerpały już możliwości jeśli chodzi o warzywne burgery. ;-) A tutaj taka niespodzianka. :)) Pięknie się prezentują. :) A powiedz jeszcze, czy te burgery z tych ‘trzymających się kupy’, czy raczej łatwo się rozpadają (np. podczas przewracacania na patelni)?

  2. Charlotte pisze :

    Coś dla mnie! A tutaj szaleństwo dyniowe, niemal się człowiek o najróżniejsze okazy potyka na ulicy. Byle do Halloween ;)

  3. aga-aa pisze :

    musiały być pyszne, wyglądają bosko

  4. Bea pisze :

    Malgosiu, one nie sa zupelnie ‘miekkie’, daly sie ladnie przewracac lopatka, ale tez nie sa takie calkiem ‘twardawe’ jak schabowy np. ;) Ale sa pyszne! Polecam Ci je bardzo jako ze quinoa Ci posmakowalo :)

    Masz racje Charlotte, prawdziwe dyniowe szalenstwo :)

    Aga, potwierdzam, byly pyszne :)

  5. Anonymous pisze :

    Muszę spróbować, bnardzo apetycznie wygląda :)

    Pozdr An20
    http://chatkawogrodzie.blox.pl/html

  6. Malta pisze :

    Ale cudo!

  7. Anonymous pisze :

    Witam! :)
    Z przyjemnością się z przepisami zapoznam, wiele ciekawych do spróbowania.
    Dynia kusi mnie od jakiegoś czasu, więc w końcu muszę się wybrać na targ i ją zakupić. :))
    Pozdrawiam serdecznie!

  8. damqelle pisze :

    A ja tak krążę po tych Blogach i wszędzie dynia - chyba jednak wyskoczę na miasto bo u nas o dynię wciąż trudno :(
    A marzy mi się kompot z dyni i dyniowe racuszki….
    Bea - twój blog był pierwszym na którego trafiłam i pozwoliłam go sobie dodać do swoich ulubionych. stawiam pierwsze kroki zarówno w blogowaniu jak i w fotografii i chciałabym mieć taką matkę chrzestną

  9. Liska pisze :

    Zjadłabym…

  10. notme pisze :

    Ojej anonimow2 to ja notme,
    ;) nie mam pojecia dlaczego nazwa mi gdzies umknela :)))
    Pozdrawiam!

  11. Bea pisze :

    Damqelle, to bardzo mile co piszesz! choc ja w blogowaniu i fotografii i tak nadal jestem nowicjuszka, w porownaniu z wieloma innymi osobami ;)

    Jesli lubicie takie warzywne burgery, to naprawde Wam je polecam!

    Pozdrawiam i raz jeszcze dziekuje za wszystkie mile slowa :)

  12. margot pisze :

    Ale pychoty tu pokazujesz Bea
    następny przepis do bardzo szybkiego testowania

  13. Bea pisze :

    Testuj Margot, testuj! wiem ze na Ciebie zawsze moge liczyc :)

  14. wegetarinka pisze :

    Bea, dodawałaś swoje przepisy na schudnijmy.pl? Widziałam jeden, może jest ich więcej…
    http://www.schudnijmy.pl/przepisy/DaniaWegetarianskie/Dyniowoporoweburgeryzdodatkiemqu

  15. Bea pisze :

    Wegetarianko, dziekuje za info! Oczywiscie ze nie dodawalam tam zadnych przepisow! Wrrr… kolejna kradziez, ktora trzeba sie zajac :/
    Raz jeszcze dziekuje za czujnosc!

    Pozdrawiam serdecznie

Dodaj odpowiedź