Truskawkowy sezon czas zacząć !

8 Czerwiec 2008

truskawkikoktajl

Mamy nareszcie sezon truskawkowy! W piątek, na farmie o której już kiedyś pisałam, zaczęło się ‘truskawkobranie’, sezon więc oficjalnie został otwarty :) Pogoda niestety nie dopisała, gdyż od dłuższego już czasu jest dosyć chłodno i często pada, ale nie mogłam przecież nie pojechać na pierwsze truskawkowe zbiory!
Truskawki niezmiennie wykorzystuję na 3 sposoby : w koktajlach, dżemach oraz wypiekach. Gdy wracam z takiego ‘truskawkobrania’ to potrafię cały dzień jeść – a raczej pić – to samo : aromatyczne truskawki zmiksowane z odrobiną cukru trzcinowego i kilkoma łyżkami jogurtu / kefiru; przy czym tego ostatniego dodaję naprawdę mało (tylko kilka łyżek na blender) tak, by czuć smak owoców, a nie jogurtu.
Owoce najbardziej cenię sobie w ich najprostszej formie : im mniej przetworzone i dosłodzone, tym lepiej. Dlatego bardzo spodobał mi się pewnien przepis, który niedawno zamieściła autorka jednego z moich ulubionych blogów, ta sama która zainicjowała petycję Ras-la-Fraise przeciwko niesezonowym owocom i warzywom (o której wspominałam Wam jakiś czas temu). Na szczęście coraz więcej osób zwraca uwagę na to, by nie kupować takich niesezonowych i nieekologicznych produktów, które i tak przecież nie mają tak dobrego smaku jak te, których skosztować możemy w sezonie. I na szczęście kupowanie truskawek w środku zimy powoli staje się ‘niemodne’ ;)
A wracając do tematu, oto przetestowany przeze mnie przepis z Kuchni Siostrzyczek ;) - truskawkowa ‘zupa’ z cytrynową nutą i śmietanką o smaku kwiatów czarnego bzu.

Jak zwykle jest tu wszystko co lubię : jest smacznie, zdrowo i szybko. I ekologicznie! :)

Etap pierwszy : przygotowanie syropu o smaku trawy cytrynowej

siropcitronnelle

100 ml wody
100 g cukru (u mnie – trzcinowy)
1-2 źdźbła trawy cytrynowej

Lekko ściąć dolną część ‘cebulki’ trawy cytrynowej i zdjąć dwie pierwsze warstwy; następnie przeciąć źdźbła na pół i lekko je rozgnieść /zmiażdżyć (wtedy syrop będzie bardziej aromatyczny). Składniki syropu zagotować a gdy cukier jest już dobrze rozpuszczony zdjąć z ognia i pozostawić minimum na 15 minut (lub do całkowitego wystygnięcia syropu).

Etap drugi : truskawkowa ‘zupa’
Truskawki myjemy, lekko osuszamy, odszypułkowujemy i kroimy. Wkładamy je do blendera, dodajemy kilka łyżek wcześniej przygotowanego syropu (ja dodałam 5 łyżek na 500 g truskawek) i wszystko miksujemy. Do miksowania dodałam również 2 ziarenka pieprzu syczuańskiego, jak poleca autorka; efekt smakowy godny polecenia :)
(jeśli nie mamy trawy cytrynowej, możemy zmiksować truskawki np. z sokiem cytrynowym z dodatkiem cukru)

Etap trzeci : krem / śmietanka o smaku kwiatów czarnego bzu
Jeśli mamy kwiaty czarnego bzu, należy włożyć je do zagotowanej uprzednio słodkiej śmietany i pozostawić je aż do wystygnięcia. Następnie przecedzić, dobrze schłodzić, dodać odrobinę cukru i ubić tak jak zazwyczaj.
Jeśli – jak ja – kwiatów nie mamy, dodajemy do śmietany łyżkę lub dwie syropu z kwiatów czarnego bzu, schładzamy i ubijamy.
A zamiast bitej śmietany może to być również crème fraîche czy mascarpone (przetestowane : jest równie pyszne! :)

Etap czwarty : finał
Na dno pucharka wlewamy część truskawkowej zupy, na to nakładamy śmietankę i dekorujemy wedle uznania :)

soupefraises

Jest to naprawdę bardzo ciekawy smakowo deser, który gorąco Wam polecam!

A do wszelakich owocowych sałatek i deserów polecam Wam również inny syrop który robię od pewnego czasu, a mianowicie syrop lawendowy.

Robimy go bardzo podobnie jak poprzedni :
100 ml wody
100 g cukru (u mnie – trzcinowy jasny)
1 łyżka kwiatów lawendy

Wodę z cukrem zagotować; gdy cukier jest już całkowicie rozpuszczony zdjąć z ognia i dodać kwiaty lawendy. Po 5 minutach (nie dłużej! syrop bowiem będzie wtedy mieć lekko gorzki smak) przecedzić i wlać do wyparzonej buteleczki.

siroplavande
Syrop ten można też zrobić zastępując lawendę np. werbeną, jednak wtedy pozostawiamy ją w ciepłym syropie na ok. 10-15 minut.
Tego typu syropy są świetnym dodatkiem nie tylko do sałatek owocowych czy deserów, lecz również do wszelakich serwowanych latem orzeźwiających trunków :)

Mam nadzieję, że któryś z nich przypadnie Wam do gustu!

Serdecznie pozdrawiam i zapraszam w przyszłym tygodniu na dżem i ciasto :)

.......................................................................................................................................

Recette en français - Fraises & Cie

22 odpowiedzi do “Truskawkowy sezon czas zacząć !”

  1. margot pisze :

    Bea ,zabrakło mi słów !Wręcz takie zmysłowa ta opowieść i te przepisy jak z bajki

    Ta trawa to taka ma być surowa czy może być suszona ,bo ta suszone to chyba osiągalna ,ta surowa to raczej nie A ja mam ochotę ma zupę owocową i to po raz pierwszy :-)

    Odpowiedz

  2. Bea pisze :

    Margot, dziekuje za mile slowa :)

    Trawa powinna byc swieza, z suszonej nigdy nie robilam, ale moze tez sie uda? smak pewnie bedzie ciut inny, ale mysle ze mozesz sprobowac; a jesli nie, to zrob z cytryna, moze syrop z otarta skorka na przyklad?

    Mnie sie ta ‘zupa’ podoba szczegolnie dlatego, ze owoce sa surowe :) Mam tez przepisy na takie ‘zupy’ gdzie truskawki sie kilka minut gotuje w syropie, ja jednak zdecydowanie wole te swieze :)

    Odpowiedz

  3. margot pisze :

    Bea ,bardzo dziękuję
    Ja uwielbiam truskawki ,ale tylko ,,prawdziwe”

    Odpowiedz

  4. ptasia pisze :

    Beo, a ta lawenda powinna być świeża, czy może być suszona, jak na zdjęciu? Tej ostatniej mam dużo, i parzę z niej herbatkę lawendowo-miętową, oraz dodaję czasem do pieczonego kurczaka (tzw. kurczak St. Tropez - dawno nie jadłam, hm).

    Odpowiedz

  5. Małgosia.dz pisze :

    Bea, u Ciebie jak zwykle ciekawie, pięknie i smacznie. Zaglądając do Ciebie, człowiek ma ochotę ‘rozanielić’. :)
    A jestem bardzo ciekawa, jak to jest z tą lawendą…? Ona w smaku dobra jest? Pytam, bo ostatnio rozmawiałam na targu z panią, od której zawsze kupuję wszelakie sadzonki ziół i kwiatów, i na hasło “jadalna lawenda” - bardzo się ta pani skrzywiła: “Błeeee, lawenda ma przeciez mydlany aromat. Jak to można jesć?!” WIęc jak Bea? Mydlana czy nie?

    Odpowiedz

  6. majana pisze :

    Beao, pięknie opisane i pięknie podane. Truskawkowa zupa wygląda obłednie, a jaka dopracowana w kazdym calu. Podziwiam.
    Pozdrawiam.
    Majana

    Odpowiedz

  7. Bea pisze :

    Ptasiu, lawenda w przepisie suszona, wiec Twoja jak najbardziej sie nada :)

    Malgosiu, dla mnie smak lawendy nie ma w sobie nic ‘mydlanego’ aczkolwiek smak jest faktycznie specyficzny i zazwyczaj albo sie ja lubi, albo nie ;) W tym syropie wazne jest, by nie zaparzac jej dluzej niz 5 minut, wtedy mamy delikatny aromat jednak bez zbyt mocnego smaku. Jesli kiedys sprobujesz, to daj mi znac, bo ciekawa jestem co ostatecznie stwierdzisz o tym niby mydlanym smaku :)

    Majano, ta ‘zupa’ jest naprawde bardzo smaczna! Niestety nie ma w tym mojej zaslugi, gdyz przepis tylko ‘odtworzylam’, ale wart jest poslania go dalej w swiat :)

    Odpowiedz

  8. margot pisze :

    Małgosia ja z lawendą robiłam i muffiny i ciastka ,bardzo smaczne to było i słowo honoru nic a nic sie nie mydliło

    Odpowiedz

  9. Małgosia.dz pisze :

    W takim razie muszę po prostu spróbować. Wtedy wszystko stanie się jasne. Jada się tylko kwiaty, tak?

    Odpowiedz

  10. margot pisze :

    Chyba same kwiaty ,w każdym bądź razie ja dawałam same kwiaty
    Ba ja raz zrobiłam zupę z lawendą i całkiem smaczne to było ,lepsze niż zupy owocowe -nie mam na myśli tej powyżej ,mówię o tych polskich zupach z makaronem :-)

    Odpowiedz

  11. Bea pisze :

    Ja rowniez uzywam tylko kwiatow lawendy; zaparzajac ja w mleku lub smietanie mozna rowniez aromatyzowac nia lody, desery, ciasta… rozmarzylam sie ;)

    Odpowiedz

  12. ptasia pisze :

    Z mydlanym smakiem lawendy jest chyba trochę jak z rozmarynem - po pierwsze, trzeba lubić, i podobno, jeśli da się za dużo, wychodzi to mydło. Podobno, bo ja np. nigdy się nie krępuję, jeśli chodzi o ilości rozmarynu (czyt. daję od serca). Innymi słowy, chyba wszystko kwestią gustu ;)

    Odpowiedz

  13. Bea pisze :

    Pewnie tak Ptasiu :) moja Ciocia powiada zawsze, by warzyw / owocow uzywac ile sie ma a przypraw ile sie lubi, i cos chyba w tym jest ;)

    Odpowiedz

  14. kuchareczka pisze :

    Ja też postanowiłam się skusić na truskawki ;) Zupa wygląda niesamowicie, jeszcze z trawą cytrynową… Musi smakowac obłędnie :)

    Odpowiedz

  15. Bea pisze :

    Przyznaje Kuchareczko ze smakuje swietnie! :)

    Odpowiedz

  16. Paulinka pisze :

    Ja już zaczęłam sezon truskawkowy jakiś czas temu, co oznacza, że od jakichś dwóch tygodni objadam się truskawkami na okrągło :)) Na szybko- całymi owocami, na ciepło- z makaronem, na zimno- koktajlami z jogurtem czy kefirem. Również jestem zdania, że im więcej truskawek, tym lepiej :) do koktajlu czasem dosypuję szczyptę cynamonu- moim zdaniem genialnie ‘wyciąga’ całą słodycz truskawek :)

    Odpowiedz

  17. paulinka pisze :

    a trawy cytrynowej do dziś nie udało mi się nigdzie znaleźć :(

    Odpowiedz

  18. Bea pisze :

    Paulinko, zastap trawe cytryna lub limonka! bedzie inaczej, ale tez pysznie :) a co do cynamonu to sie zgadzam, tez czasami dodaje do przetworow truskawkowych :)

    Odpowiedz

  19. Ewelosa pisze :

    Beatko a ja właśnie zrobiłam syrop lawendowy - ależ on pachnie cudownie. Jesteś dla mnie kopalnią genialnych przepisów - wielki buziak za to :*.

    serdecznie pozdrawiam

    Odpowiedz

  20. Bea pisze :

    Ewelosa, ciesze sie, ze smakuje! Pozdrawiam rowniez :)

    Odpowiedz

  21. [...] Z takich pierwszych truskawek najczęściej i najchętniej przygotowuję wszelakie koktajle : na kilogram truskawek dodaję ok. 3-4 łyżki syropu z agawy i miksuję owoce albo z dodatkiem jednego małego jogurtu (tak tak, są to truskawki z jogurtem, a nie jogurt z truskawkami ;) ), albo z dodatkiem mleka roślinnego, np. ryżowego lub kokosowego, czasami też z wyciśniętym sokiem z jednej pomarańczy; wczoraj do porannego koktajlu dodałam startą tonkę (pycha!), a do popołudniowego – orzeźwiającą werbenę cytrynową.  Zamiast syropu z agawy lubię też dodatek syropu z kwiatów czarnego bzu lub syropu lawendowego (o którym wspominałam tutaj). [...]

  22. [...] truskawkowa ‘zupa’ z syropem z trawy cytrynowej i kremem / śmietanką o smaku kwiatów czarnego… [...]

Dodaj odpowiedź