Babeczki z klementynkami

26 Luty 2012

clementines_syrop1'

Powoli w powietrzu czuć wiosnę. Od kilku dni temperatury są już wyjątkowo przyjemne (naście stopni w ciągu dnia, choć nadal niewiele ponad zero o poranku...), powoli więc zaczynamy żegnać się nie tylko z zimowymi kurtkami, ale i z ostatnimi jesienno-zimowymi potrawami. W ten weekend był pieczony z pewnością jeden z ostatnich Vacherin Mont d’Orklik, a następna w kolejce będzie fondue i raclette (à propos raclette – możecie poczytać o niej w ostatnim wpisie Miss_coco – klik). Korzystam też z ostatnich klementynek / mandarynek (to zdecydowanie mniej kaloryczna kategoria niż sery ;)), to teraz właśnie kończy się sezon na nie. I choć najczęściej zjadam je same, na surowo, to z poniższymi babeczkami również im do twarzy ;)

Dzisiejszy przepis pochodzi z bloga ‘Cavoletto di Bruxelles’, a o jego autorce wspominałam mniej więcej rok temu - klik, polecając Wam jej książkę ‘Regali golosi’ (kilka miesięcy temu książka została również wydana po francusku– klik, a pod koniec kwietnia ma się podobno ukazać książka Sigrid o marynatach).

Przepis oryginalny tutaj – klik, a poniżej moja wersja z niewielkimi modyfikacjami (przy okazji dziękuję Flowerkowi za klementynkową inspirację ;))

'

babeczki_clement01

Tortine alle clementine  - Babeczki z klementynkami

na 6 indywidualnych porcji

(uwaga – wszystkie składniki na ciasto powinny mieć temperaturę pokojową)

4 klementynki
1 pomarańcza
150 g drobnego cukru + 2 łyżki*
125 g miękkiego masła
2 jajka
125 g mąki
1 niepełna łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (można pominąć)
opcjonalnie – 2-3 łyżki likieru Cointreau lub Grand Marnier

*w oryginale : 175 g cukru + 2 łyżki

Piekarnik nagrzać do 180°.
Zetrzeć skórkę z pomarańczy i wycisnąć sok.
Klementynki obrać, podzielić na cząstki i obrać z nadmiaru błonek. Przełożyć owoce do rondelka dodając 50 g cukru + 1 łyżkę soku z pomarańczy (w oryginale łyżka wody) i gotować na wolnym ogniu przez minutę / dwie (nie dłużej), aż cukier się rozpuści (owoce nie mogą się rozgotować). Następnie przełożyć cząstki owoców oraz otrzymany syrop (a propos syropu – odsyłam do poniższych uwag) do 6 natłuszczonych foremek (użyłam  ramekinów).
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Utrzeć masło z cukrem i szczyptą soli na jasną masę, następnie dodać 1 jajko oraz ok.2 łyżki mąki, dobrze wymieszać i gdy masa jest jednolita - stale mieszając – dodać drugie jajko, ekstrakt waniliowy, 2 łyżki soku z pomarańczy (lub likieru), otartą skórkę oraz mąkę i dobrze wymieszać (nie miksujemy zbyt długo, tylko do połączenia się składników). Następnie masę przekłożyć do foremek (napelnić je do mniej więcej ¾ wysokości) i piec ok. 25-30 minut (lub do suchego patyczka).
W tym czasie resztę soku pomarańczowego + 2 pozostałe łyżki cukru zagotować i gotować ok. 3-5 minut, do konsystencji syropu (ja dodałam również syrop z gotowanych na początku klementynek).
Upieczone babeczki pozostawić przez kilka minut w foremkach, a następnie przekłożyć na kratkę i polać odrobiną syropu. Pozostawić na kratce do wystygnięcia.

'

babeczki_clement2
'

Uwagi :

- przepis oryginalny przewiduje, by na dno foremek nałożyć cząstki klementynek + syrop z ich gotowania, u mnie jednak o wiele lepiej udały się babeczki bez dodatku syropu (te z syropem pozostały lekko niedopieczone pod warstwą owoców); wolałam więc użyć lekko odsączonych klementynek, a syropu tylko do polania upieczonych już babeczek

-  zamiast soku z pomarańczy możemy też użyć soku z klementynek

- za drugim razem zamiast ekstraktu z wanilii dodałam odrobinę otartej tonki, która świetnie komponuje się z cytrusami; przygotowałam nieco więcej klementynek i syropu i podałam je z babeczkami (a ‘resztki’ idealnie sprawdziły się jako dodatek do lodów waniliowych :))

- zredukowałam też nieco ilość cukru, gdyż z dodatkiem syropu było dla nas troszkę za słodko...


Pozdrawiam serdecznie! I życzę Wam miłego tygodnia :)

42 odpowiedzi do “Babeczki z klementynkami”

  1. Amber pisze :

    Beo,jakie urocze,ożywcze i radosne!
    Chętnie się wymienię.Dzisiaj u mnie pralinki…
    Pozdrawiam Cię.

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Amber, wymieniamy sie zatem wirtualnie! ;)

    Odpowiedz

  2. flowerek.com pisze :

    Pieknie ci wyszly :) Milo mi, ze moglysmy razem (chociazby wirtualnie) przygotowac te pysznosci :) Pozdrawiam :)

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Raz jeszcze dziekuje za motywacje Flowerku :)

    Odpowiedz

  3. Pauli pisze :

    Te bebeczki są tak słoneczne i radosne, że naprawdę mam wrażenie, że już wiosna :)

    Odpowiedz

  4. Kamila pisze :

    Jakie słoneczne babeczki!

    Odpowiedz

  5. Majana pisze :

    Piękne te babeczki! Cudownie wyglądają, tak smacznie.
    Miłego tygodnia Beo!:)

    Odpowiedz

  6. peggykombinera pisze :

    wspaniale są!
    cudne!
    takie pachnące latem!
    :-)

    Odpowiedz

  7. Mam nadzieję, że i ja dam Cię namówić na wymianę - bo pralinki są też u mnie :D
    Piękne babeczki, lekkie, wiosenne - mam na nie wielką ochotę!
    Serdecznie pozdrawiam:)

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Anno-Mario, z checia bym sie wymienila na pralinki! :)

    Odpowiedz

  8. Anonim pisze :

    Och, Beo, jakież wspaniałe zdjęcia! Jakie energetyczne, radosne, świeże i nasycone słońcem ;-)) I chociaż słodkie wypieki nie przyprawiają mnie o żywsze bicie serca, to te babeczki wywołały szeroki uśmiech na mojej twarzy ;-))) Dziękuję! Wiosna na pewno jest tuż-tuż… ;-)

    Odpowiedz

    Anonim pisze :

    To ja, Inkwizycja, nie wiem, dlaczego zostałam anonimem ;-)

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Inkwizycjo, to zazdroszcze, ja bowiem niestety bardzo lubie to co slodkie (na szczescie umiem ‘wydzielac’ je sobie z umiarem ;)).

    Odpowiedz

  9. Anonim pisze :

    Hoho! Sama finezja! :)

    Odpowiedz

  10. Arek pisze :

    Oi czasami to i okulary nie pomagaja. Nie wypelnilem rubryczki i zalapalem sie na anonima! ;( A bylem to ja Arek komplementujacy finezyjne babeczki. :)

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Dzieki Arku :)

    Odpowiedz

  11. margot pisze :

    ajaj ,ale te babki są śliczne , Bea to jest od tej Pani co robi najpiękniejsze zdjecia(same słońce w nich jest:D)
    Normalnie i w twoich same słonce jest

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Margot, bo to byl tez akurat taki cudny, wieosenny, sloneczny dzien :)

    Odpowiedz

  12. Olka pisze :

    Wspaniale wyglądają. Myślę, że z klementynkami są takie orzeźwiająco-wiosenne :)

    Odpowiedz

  13. caracordata pisze :

    Tak sobie myślę, że to fajny przepis na wykorzystanie mandarynek z puszki, akurat mam taką w zapasie :)

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Caracordata, nie uzywam owocow z puszki, ale mam nadzieje, ze wypiek sie uda :)

    Odpowiedz

  14. Śliczne babeczki, czy to Guy Martin nadajacy z Korsyki cie tak zainspirował ?
    A Sigrid to taki ‘boulon belge’ jest, szkoda, że już nie prowadzi bloga po francusku, chociaż po włosku też idzie coś zrozumieć;)) I na marginesie, to ona jest 100 procent Belgijka ;)

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    No wlasnie, szkoda ze Sigrid nie prowadzi juz bloga po francusku, choc na szczescie z wujkiem Googlem nie jest tak zle ;)
    (wiem wiem, ze to Belgijka :))
    PS. Nie, to nie przez Pana GM ;)

    Odpowiedz

  15. smakowite, kolorowe, pachnace sloncem i latem!!!!

    Odpowiedz

  16. kachna pisze :

    wyglądają znakomicie!

    Odpowiedz

  17. kabamaiga pisze :

    Beo mówisz, że czuć wiosnę? Chyba powinnam się tam do Ciebie przeprowadzić. Nie dość, że zamiast śniegu i wiatru wpadającego pod kurtkę, mogłabym powąchać wiosnę, to jeszcze takie babeczki.

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Kaba, wczoraj bylo 20 stopni i cudne slonce :) Niestety po niedzieli znow ma sie ochlodzic, ale to nic, przeciez dopiero poczatek marca ;)

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  18. Małgoś.dz pisze :

    Beatko, nawet jeśli mandarynki są wciąż zimowe, to u Ciebie na zdjęciach rozgościła się piękna wiosna. :) Prześlicznie kwiecista. :) Cud - miód i malinki… Ups! mandarynki! :D
    Uściski! :**

    Odpowiedz

  19. Karolina pisze :

    Beo pierwsze zdjęcie już mnie urzekło a następne jeszcze bardziej i jeszcze… po prostu genialne są te fotki…a babeczki po prostu MUSZĘ zrobić jeszcze zanim skończą się słodkie klementynki!

    Odpowiedz

  20. Zielenina pisze :

    bardzo apetyczne :)

    Odpowiedz

  21. atina pisze :

    Ależ te Twoje babeczki pysznie wyglądają:) Pycha:) Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  22. bernadeta pisze :

    delikatnie cudowne.

    Odpowiedz

  23. wilczyca aga pisze :

    Faktycznie smakowicie wyglądają te babeczki w takiej szacie. Przepiękne zdjęcia! aż chce się sięgnąć p jedną. Właśnie zapisałam sobie Twoje sugestie i przepis w podręcznym zeszycie i chętnie zrobię moim ukochańcom taki rarytas. Pozdrawiam

    Odpowiedz

  24. ironisch pisze :

    Czy dałoby się te babeczki przygotować w formie od muffinów (takiej na 12 sztuk)?

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Mysle, ze bez problemu mozna sprobowac upiec w formie muffinkowej z tym, ze babeczki beda mniejsze i nizsze, ale to raczej nie problem ;) Z pewnoscia trzeba bedzie je piec odrobine krocej, radze sprawdzac patyczkiem juz po ok. 20 min.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz

    ironisch pisze :

    Upiekłam dzisiaj i wyszły.
    Rodzina krzyczy, że troche im za słodko, ale dla mnie taki problem nie istnieje:)

    Odpowiedz

  25. [...] ist) tränken. Ich wünsche Euch einen schönen Sonntag!   Das Originalrezept stammt übrigens von Bea.     Dieser Beitrag wurde unter alle Rezepte, Kuchen, Süsses veröffentlicht. Setze ein [...]

  26. Bea pisze :

    Dziekuje wszystkim za wizyte i komentarze!

    Mam nadzieje, ze skusicie sie na babeczki poki jeszcze czas ;)

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  27. Adam K pisze :

    Wyglądają super i chciałbym przy okazji, że masz tu na blogu bardzo dobre zdjęcia jedzenia. Jakby robił je profesjonalny fotograf wyspecjalizowany w fotografowaniu żywności.

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Adamie, dziekuje za mile slowa, jednak do profesjonalnych zdjec chyba troche im jednak brakuje ;)

    Odpowiedz

  28. trzkasienka pisze :

    od razu, gdy babeczki pojawily sie na twoim blogu skierowalam sie do kuchni i je zrobilam :))) zrobilam z zalegajacych mi w domu mandarynek, z ktorych uprzednio wydlubalam pestki ;) pyszne! pyszne! pyszne!!!!!

    Odpowiedz

    Bea pisze :

    Kasiu, ciesze sie, ze smakowaly! Usciski :*

    Odpowiedz

Dodaj odpowiedź