Weekendowa Piekarnia - Żytni chleb z siemieniem lnianym

26 Kwiecień 2009

Oto kolejna edycja Weekendowej Piekarni; tym razem gospodynią była Tilinara i zaproponowała nam dwa przepisy : na chleb toskański oraz żytni z siemieniem lnianym. Jako, że miałam czas na jeden tylko wypiek, bez chwili wahania wybrałam ten żytni :)
Gdy w sobotę późnym popołudniem zabrałam się do odważania potrzebnych na namaczankę składników okazało się jednak, że… nie mam już siemienia! Na początku pomyślałam, że zrobię bez żadnych ziaren w takim razie, jednak po konsultacji z Alicją postanowiłam dodać trochę prażonego, mielonego siemienia które miałam, oraz słonecznika. Na koniec dosypałam też nieco czarnuszki, by było trochę widocznych w chlebie ziarenek ;)

Ciasto okazało się takie, jak w opisie : dosyć klejące, jednak łatwe i przyjemne w obróbce, a sam chleb jest naprawdę wyjątkowo smaczny. Upiekę go ponownie, tym razem już z siemieniem, zgodnie z przepisem ;)


Żytni chleb z siemieniem lnianym

(upiekłam z połowy porcji)

Namaczanka z siemienia lnianego:
91 g. siemienia lnianego (u mnie mieszanka mielonego siemienia, słonecznika i czarnuszki)
273 g wody

Przygotowanie: Wymieszać wszystkie siemię z wodą i odstawić na 16 godzin w temperaturze pokojowej.

Zaczyn zakwasowy:
364 g. mąki żytniej razowej
290 g. wody
17 g zakwasu żytniego (dałam podwójną ilość)

Przygotowanie: Wymieszać składniki, aż do uzyskania jednorodnej konsystencji. Zostawić pod przykryciem na 16 godzin w temperaturze pokojowej.

Ciasto właściwe:
182 g mąki żytniej razowej
364 g mąki wysokoglutenowej np. Manitoba
119 g wody
4 1/2 g (1 1/2 łyżeczki) drożdży instant
16 g (1 solidna łyżka) soli
cała namaczanka
cały zaczyn

Przygotowanie: W misce miksera połączyć wszystkie składniki ciasta właściwego i mieszać na wolnych obrotach do połączenia składników przez ok. 3 minut. Ilość wody dostosować do konsystencji ciasta. Miksować na średnich obrotach, aż ciasto zacznie się razem trzymać (mało rozwinięty gluten - patrz linki poniżej). Powinno to trwać ok. 3 minut, ale ciasto i tak będzie bardzo lepkie. Przełożyć ciasto do naoliwionej miski i odstawić do fermentacji na 45 minut, przykryte folią, w temperaturze ok. 26-27 stopni Celsjusza (można to uzyskać, przez włożenie miski do dużej torby foliowej z miseczką z gorącą wodą). Po tym czasie wyjąć ciasto na omączony blat, podzielić na dwie części i uformować bochenki. Zostawić pod przykryciem na 10 minut, by odpoczęły. Uformować właściwe bochenki i ułożyć do wyrastania w formach lub koszykach. Odstawić do rośnięcia na ok. 1 godzinę w temperaturze 26-27 stopni Celsjusza. Nagrzać piekarnik do temperatury 240 stopni Celsjusza. Przed pieczeniem posmarować glazurą i naciąć. Piec z parą przez 15 minut, potem zmniejszyć temperaturę do 220 i piec przez 35-45 minut, do czasu aż skórka będzie ciemno brązowa. Wyłączyć piekarnik, zostawić chlebki by wyschły przez ok. 10 minut w otwartym i stygnącym piekarniku. Ostudzić na kratce, potem zawinięte w ściereczkę przez kilka godzin zanim zostaną pokrojone.

Źródło: Blog "Wild Yeast" (zainspirowany książką Jeffrey’a Hamelman’a “Bread: A Baker’s Book of Techniques and Recipes”)

Tilinaro, Alicjo, dziękuję za przepis oraz za wspólne pieczenie!

Pozdrawiam!

38 odpowiedzi do “Weekendowa Piekarnia - Żytni chleb z siemieniem lnianym”

  1. zemfiroczka pisze :

    O jaki ładny! I z czarnuszką ;)) Ja dzisiaj sobie znowu leczo z czarnuszką zaserwowałam ;))

  2. margot pisze :

    Bea,jak widać ten chleb czy z lnem czy z słonecznikiem(i czarnuszką) to i tak pięknie wygląda i pysznie smakuje.
    U mnie tez będą powtórki ,bo ten chleb jest bardzo szybki w pracy trzeba tylko kilkanaście godzin wcześniej w dwóch miseczkach coś tam połączyć ,a na drugi dzień praca jak na chleb idzie piorunem i piorunem jest ,tylko znowu tu ,żeby swoje odstał jest napisane ,brrrr

  3. Bea pisze :

    Lecza z czarnuszka jeszcze nie jadlam :) Czy tez sie wtedy wyczuwa ta lekka goryczke? Bo w chlebie mi to odrobine przeszkadza… Ale tylko odrobine ;)

    No wlasnie Margot, tez bardzo lubie takie ’szybkie’ i bezproblemowe chleby; nawet ja moge je wtedy upiec ;)

  4. margot pisze :

    Bea ,ja tam wiem ,ze ty możesz wszystkie chleby piec :)))
    Bea ,a tam w głębi na półeczkach to kucharskie książki są?

  5. zemfiroczka pisze :

    W leczo daje o sobie znać - w sensie, że jest wyczuwalna, ale nie dominuje.

  6. aga-aa pisze :

    mówisz, ze z mielonym też wychodzi? mielone mam, więc moze się skuszę :)

  7. Bea pisze :

    Margot, moze i moge, ale albo nie starcza mi na to czasu (czytaj : dobrej organizacji ;) ), albo cierpliwosci i umiejetnosci, albo wszystkiego po trochu ;)

    A w tle to faktycznie kucharskie; 7 poleczek + dwie z czasopismami ktore czekaja na posegregowanie… :/

  8. Bea pisze :

    Zemfiroczko, moze nastepnym razem sprobuje z mniejsza iloscia, i moze sie wtedy z nia pokochamy ;)

    Aga, dalam mielone i wody ‘na oko’, by otrzymac nie za luzna papke. Jesli chcesz, mozesz i tak sprobowac.

  9. margot pisze :

    7 półeczek + dwie z czasopismami - podoba się mi , bo ja podobnie i jeszcze nadal kupuje a jakże teraz na dwie takie wegetariańskie czekam
    http://www.empik.com/kuchnia-wegetarianska-ksiazka,prod9250340,p
    i
    http://www.empik.com/przemytnicy-marchewki-groszku-i-soczewicy-ksiazka,prod10360433,p

  10. Bea pisze :

    O, wygladaja ciekawie! Daj znac, jak juz je dostaniesz :)

  11. Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze :

    Oj pyszny musi być! Nie ma to jak zakwas, prawda? Chleby na zakwasie są dużo lepsze niż te na drożdżach.
    Pozdrawiam serdecznie.

  12. Bea pisze :

    Zdecydowanie, tez preferuje te zakwasowe :)

  13. Anonymous pisze :

    Pysznie wygląda! :)
    (Monsai)

  14. kass pisze :

    Beo bardzo malowniczy ten Twój chlebek, ziarenka bardzo wzbogacają wygląd i pewno smak. Ja piekłam z siemieniem, ale też myślałam o innych dodatkach następnym razem (bo następny raz będzie na pewno).

  15. kasiac pisze :

    Piękny, okrągły chlebek! Ja się spóźnię tym razem, tzn jutro dopiero zrobię namaczankę:)

  16. Patrycja pisze :

    Poradziłaś sobie pięknie nawet bez siemienia:)

    Pozdrawiam!

  17. zawszepolka pisze :

    Beo ja sie dziwie ze Ty co tydzien z nami nie pieczesz wiesz? Ten chleb to cudo jest! Najladniejszy :) I mnie sie ta polka z ksiazkami podoba :D Z checia bym wszystkie przejrzala :)))

  18. Bea pisze :

    Dziekuje Wam za mile slowa :)

    Polko, jak pisalam wyzej - brak czasu (czytaj - dobrej oranizacji ;) ).
    W weekendy mam zawsze tyle rzeczy do zrobienia (rowniez zajecia do przygotowania na caly tydzien), a gdy jest ladnie to korzystamy by choc na troche gdzies wybyc na lono przyrody ;) A jako, ze ja z tych, co wieczorem wola spac niz piec, to wyglada to tak jak wyglada ;)

  19. majana pisze :

    Och, jest fantastycznie piękny! Kiedy ja nauczę się robić takie piękne, kształtne bochenki?
    Cudowny!!! :)

  20. margot pisze :

    Bea ,jak już dostane te książki w swoje ,,łapki ” to się podzielę wrażeniami:)

  21. Bea pisze :

    Majano, moje bochenki nie sa ani za piekne, ani ksztaltne; nie pieke ich niestety na blasze, gdyz zawsze sie boje, ze mi sie ‘rozleja’; ten jednak chyba moglam, bo swietnie utrzymal ksztalt. Mysle, ze nastepnym razem sprobuje ;)

  22. Ola pisze :

    Bea, zdjecia sa po prostu niesamowite! brak mi slow:) piekny, krolewski bochenek, mniam!:))

    pozdrawiam!

  23. awoz pisze :

    Il n’y a rien a dire à part que tes pains sont magnifique, BEa…
    Bise et bon dimanche!

  24. Bea pisze :

    Olu, ciesze sie niezmiernie ze Ci sie podoba :)

    Salut Anna! Non non, pas vraiment magnifiques, tout à fait ‘normaux’, mais j’avoue que ceux que j’ai testés sont vraiment très bons :)
    Bisous et bonne soirée!

  25. Bea pisze :

    Margot, to ja czekam by moc uaktualnic moja liste ‘PL’ ;)

  26. Casia pisze :

    Wspaniały chlebuś! Taki przaśny, polski bochen!

  27. An-na pisze :

    Pięknie się ziarna w Twoim chlebie prezentują! Ja też będę jeszcze nie raz ten chleb piekła z różnymi ziarnami, nie tylko z siemieniem :)

  28. Tilianara pisze :

    Piękny chlebek i cieszę się, że upiekłaś mimo początkowych przeszkód w postaci braku siemienia :) A dodatek czarnuszki ogromnego uroku dodał temu chlebkowi :)

  29. Małgosia.dz pisze :

    Bea, zdjęcia cudne! Az mi się chleba zachciało, a w domu oczywiście tylko kupne bułki!
    Nie mogę też nie pochwalić tej pięknej serwety!

  30. Notme pisze :

    Cudny wyszedł Ci ten chlebuś Beo, sięgam po kromeczkę. ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

  31. Bea pisze :

    Dziekuje Wam bardzo!

    Tili, czarnuszka moze i nadala chlebowi uroku, okazalo sie jednak, ze moje jelita nie chca sie z nia zaprzyjaznic ;))

    Dziekuje Malgosiu! A serweta z takich ‘zwyklych’, ale bardzo ja lubie :)

    Pozdrawiam!

  32. Olciaky pisze :

    Tu od góry wygląda jak muffinka z makiem:)

  33. atina pisze :

    Beo jaki cudowny chlebek! Ja go dzisiaj upiekłam i wiem, że jest pyszny:)

  34. aga9999 pisze :

    Piękny chlebek, piękne zdjęcie i piękna serwetka :)

  35. Bea pisze :

    Atino, prawda ze przepyszny? :)

    Aga, w takim razie dziekuje w imieniu swoim, chlebka i serwetki :))

  36. Mihrunnisa pisze :

    Chciałam Ci serdecznie podziękować za tą czarnuszkę gdyż nigdy nie słyszałam o niej i nie próbowałam chleba z jej dodatkiem a że od kwietnia tez jestem “zakwasowcem” :) to w weekend upiekłam chlebek z jej udziałem i się zakochałam dzięki niej chleb jest dodatkowo przepyszny :). Akurat zrobiłam rosyjski zawmieszczony u Tatter i dałam mieszankę słonecznika dyni lnu i czarnuszki pycha :D
    pozdrawiam :)

  37. Bea pisze :

    Witaj w klubie zakwasowcow zatem :) Ciesze sie, ze czarnuszka i Tobie przypadla do gustu :)

    Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj odpowiedź