Czereśniowa pokusa

28 Maj 2008

clafoutis11

*
Zgrzeszyłam!!! A mianowicie… zakupiłam nieszwajcarskie czereśnie! :) A to wszystko przez Elę z MyBestFood:) bowiem kiedy zobaczyłam jej czereśniowe clafoutis niestety wiedziałam już, że nie uda mi się oprzeć pokusie ;)

Clafoutis jest tutaj bardzo popularnym deserem, robionym z przeróżnymi owocami i dodatkami (również w wersji wytrawnej); ten klasyczny (pochodzący z francuskiego regionu Limousin) jest z czereśniami właśnie zatopionymi w gęstym cieście ‘naleśnikowym’. Ja od pewnego czasu robię go z dodatkiem mielonych migdałów i odrobiny amaretto; nie dryluję czereśni gdyż podczas pieczenia pestki owoców nadają dodatkowego smaku i aromatu choć przyznaję, że podczas konsumpcji pestki mogą nam jednak przeszkadzać ;)
Przepis Eli mnie zaintrygował ze względu na dodatek proszku do pieczenia. Postanowiłam więc go przetestować, a przy okazji ponownie zrobić ‘moje’ czereśniowo-migdałowe clafoutis, gdyż i migdałów i czereśni (i amaretto!) było w domu aż nadto :)
Werdykt : obydwa przepisy są przesmaczne! Pod warunkiem, że lubicie czereśnie rzecz jasna :)
*

clafoutis2

*

(to lekko zmodyfikowany przeze mnie przepis Christophe’a Felder’a, oryginał tutaj)

Czereśniowo-migdałowe clafoutis

500 g czereśni
80 g mielonych migdałów
100 g cukru
1/2 łyżki maizeny
2 jajka + 1 żółtko
3 łyżki crème fraîche
+ amaretto do smaku ;)

Czereśnie umyć i osuszyć, ułożyć je w natłuszczonym naczyniu do zapiekania.
Cukier, migdały i maizenę wymieszać, dodać rozkłócone jajka, śmietanę i amaretto, dobrze wymieszać (jak przy robieniu ciasta naleśnikowego) a następnie wlać ciasto na czereśnie.
Piec w 180°C (ok. 15 minut jeśli pieczemy w małych, indywidualnych foremkach, ok. 30 minut w większych).
Najlepsze jest oczywiście jeszcze ciepłe, posypane odrobiną cukru pudru :)

Smakowo obydwa przepisy są pyszne, a co dodatkowo spodobało mi się w tym proponowanym przez Elę to dodatek płatków migdałowych na wierzch; i tak powstała trzecia wersja, mieszanka obydwu tych przepisów :)
*

clafoutis3

*

Smacznego!

*

12 odpowiedzi do “Czereśniowa pokusa”

  1. Małgosia.dz pisze :

    Bea, te czereśnie wyglądają tak bosko… U nas też są już na targu takie ‘z daleka’ i cały czas się opieram… He, ciekawe czy dam radę… ;-))

    Odpowiedz

  2. Bea pisze :

    Ja sie pocieszam, ze te moje za daleko nie podrozowaly, bo francuskie i wloskie :) Ale nastepne juz kupie te tutejsze :) A juz od przyszlego tygodnia na zaprzyjaznionej farmie bedzie truskawkobranie! wiec juz sie nie moge doczekac :)

    Odpowiedz

  3. margot pisze :

    ja się też opieram ,bo cena zaporowa ,ale jak tylko zlecą ,kupuję

    Odpowiedz

  4. ptasia pisze :

    Beo, maizena to skrobia czy mąka kukurydziana?

    Odpowiedz

  5. Bea pisze :

    Ptasiu, to ta ‘piszczaca’ czyli po polsku skrobia, tak?

    Margot, tu tez cena jeszcze srednio przystepna, dlatego to bylo takie jednorazowe szalenstwo :)

    Odpowiedz

  6. majana pisze :

    Bea to jest piękne !!! :)

    Odpowiedz

  7. Anoushka pisze :

    Hmmmm:)
    Dwa dni temu kupiłam pól kilogram czereśni i… sama je zjadłam:)
    Z następnymi zamierzam się pobawić w kuchni.

    Odpowiedz

  8. elisabeth pisze :

    ja tez kupilam czeresnie,z tym,ze we Francji(na poludniu) tydzien temu byly po 6.99euro,a tu 16 za kg,ale kupilam juz dwa razy-uwielbiam,ale najbardziej takie “na zimno”,ale przepis swietny i jakie zachecajace zdjecie,ciezko sie oprzec;

    Odpowiedz

  9. Bea pisze :

    Majano, to jest pyszne! :)

    Anoushko, czekam na Twoje czeresniowe ‘zabawy’ w kuchni :) Ostatnio widzialam kilka ciekawych przepisow z czeresniami w roli glownej, wiec tez pewnie sie jeszcze nimi pobawie :)

    Elisabeth, jesli lubisz amaretto i migdaly, to z pewnoscia bedzie to cos dla Ciebie :) I jak u Eli, polecam platki migdalowe na wierzch, swietny efekt!

    Odpowiedz

  10. kuchareczka pisze :

    Bea, jakie cudne!

    Odpowiedz

  11. atina pisze :

    Zrobiłam i było bardzo dobre. mam jednak pytanko płatkami migdałowymi sypałaś przed upieczeniem czy po? Ja posypałam przed ale chciałaby sie upewnić przed następnym razem:-) Pozdrawiam.

    Odpowiedz

  12. Bea pisze :

    Atino, przepraszam ze odpowiadam dopiero teraz; tak, platkami sypalam przed pieczeniem.
    Ciesze sie, ze wyprobowalas i ze smakowalo :)
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

Dodaj odpowiedź