Zaproszenie do Weekendowej Piekarni # 43

weekendowa_piekarnia_banerDziś to ja mam zaszczyt zaprosić Was do uczestnictwa w kolejnej już edycji Weekendowej Piekarni. Początkowo miałam Was do niej zaprosić już w maju, jednak – jak wiecie ;) – los spłatał mi podwójnego figla (najpierw w postaci zablokowanego bloga, a później – nadal trwającej kontuzji), tak więc zaproszenie to niestety sporo przesunęło się w czasie. Jednak co się odwlecze… ;) Tak więc dziś mogę nareszcie przedstawić Wam moje weekendowo-piekarnicze propozycje :)

Za zgodą Alicji, będą aż trzy przepisy. Dwa pierwsze to te ‘majowe’ propozycje : chleb (lub bułeczki) z dodatkiem kaszy bulgur, które na początku maja urzekły mnie na blogu Rosy oraz pewna szwajcarska ‘brioszka’ z kantonu Neuchâtel, o której wspominałam kiedyś tutaj. Trzecia propozycja to przepis, który niedawno zobaczyłam w jednym z tutejszych czasopism i który według mnie idealnie się nadaje na koniec lata, jest to bowiem chleb z dodatkiem cukinii i orzechów. Okazał się świetnym dodatkiem do kanapek i np. serów o zdecydowanym smaku.

Mam nadzieję, że i Was któryś z tych przepisów zainteresuje i że proponowane wypieki przypadną Wam do gustu.

Serdecznie wszystkich zapraszam, a Alicji raz jeszcze dziękuję za propozycję poprowadzenia tej Weekendowej Piekarni :)

*

Chleb z bulgurem i płatkami owsianymi

Przepis oryginalny pochodzi z książki „The Bread Bible” Beth Hensperger; cytuję za blogiem Rosa’s Yummy Yums :

proporcje na 3 mniejsze chlebki lub na 20-24 bułki

(szklanka – 240 ml)

zaczyn :
7 g suchych drożdży
2 łyżki jasnego cukru trzcinowego
2/3 szklanki kaszy bulgur
2 1/4 (540 ml/g) szklanki letniej wody
2 szklanki (255 g) białej mąki chlebowej

ciasto :
1 1/4 szklanki (131g) płatków owsianych
1/4 szklanki (37,5 g) drobnych otrębów pszennych (lub innych)
1/4 szklanki (60 g) jasnego cukru trzcinowego (pominelam)
3 łyżki oleju słonecznikowego (lub innego o delikatnym smaku)
1 łyżka drobnej soli morskiej
3 – 3 1/2 szklanki (382.5 g – 446 g) białej mąki chlebowej

Do dużej miski wlać wodę; dodać drożdże, 2 łyżki cukru oraz bulgur. Odstawić na 5 minut.
Dodać 2 szklanki mąki i energicznie mieszać / wyrabiać przez 2 minuty, aż masa będzie jednolita. Przykryć i odstawić na godzinę, aż zaczyn ‘ruszy’.
Do zaczynu dodać płatki owsiane, otręby, cukier, olej i sól. Energicznie wymieszać / wyrobić przez minutę. Dodawać partiami mąkę (po ½ szklanki) i wyrabiać aż ciasto będzie odstawać od ścianek miski. Przełożyć ciasto na umączony blat i wyrabiać przez 4 minuty, aż ciasto będzie jednolite i elastyczne (możemy ewentualnie dodać odrobinę mąki, jeśli ciasto jest zbyt klejące, jednak nie więcej niż łyżkę za każdym razem). Przełożyć ciasto do natłuszczonej miski i lekko ‘obtoczyć’ je o natłuszczone ścianki miski, następnie przykryć folią spożywczą i pozostawić do wyrośnięcia na ok. 1,5 – 2 godziny aż podwoi objętość.
Odgazować ciasto i przełożyć na umączony blat.
Jeśli chcemy upiec chleby – natłuścić 3 keksówki o wymiarach 20x10cm; jeśli chcemy upiec bułeczki – wyłożyć blachę papierem do pieczenia.
Cisato podzielić na trzy części (chleby) lub na 20-24 porcje (bułki). Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 45 minut (do podwojenia objętości).
Piekarnik nagrzać do 190°C, naciąć chleby i piec je 35-40 minut (bułki pieczemy ok. 20-25 minut).
Po wyciągnięciu z piekarnika pozostawić chleby w foremkach przez ok. 5 minut, następnie wystudzić je na kratce.

Uwagi
Ja z tego przepisu piekłam bułeczki + mały okrągły chlebek. Postąpiłam nieco inaczej niż w przepisie : bulgur namoczyłam we wrzątku przez ok. 30 minut, a dopiero później dodałam resztę składników wraz z drożdżami; za drugim razem natomiast ugotowałam uprzednio bulgur na parze i przestudzony dodałam do masy, dolewając wody w trakcie wyrabiania ciasta. Przyznam, że ta druga wersja bardziej mi posmakowała.

* * * * * * * *

Pszenno-orkiszowy chleb z cukinią, ziemniakami i orzechami

(przepis oryginalny – ‘Le Menu’ nr 9/2009)

na 2 keksówki ok. 24 cm długości

zaczyn :
550 g mąki T45
250 g jasnej mąki orkiszowej
25 g drożdży
200 ml letniego mleka

ciasto :
200 ml wody
50 g stopionego masła
2,5 łyżeczki soli
200 g ziemniaków ugotowanych dzień cześniej (w mundurkach)
150 g cukinii
150 g orzechów laskowych

Zaczyn : drożdże rozdrobnić i dobrze rozpuścić w mlekiem. Obydwie mąki wymieszać, zrobić wgłębienie i wlać mleko z drożdżami. Zasypać odrobiną mąki i pozostawić na 25-30 minut, aż drożdże ruszą.
Ziemniaki zetrzeć na grubych oczkach; cukinię zetrzeć na mniejszych oczkach i lekko odcisnąć. Orzechy lekko uprażyć na suchej patelni i wystudzić, rozdrobnić.
Wymieszać wszystkie składniki ciasta i zaczynu i wyrobić na jednolitą masę (uwaga : ciasto jest bardzo lepkie). Przykryć ciasto i odstawić do wyrośnięcia (aż podwoi objętość).
Następnie podzielić ciasto na dwie części i przełożyć je do wysmarowanych oliwą i wysypanych otrębami keksówek, odstawić ponownie na 25-30 minut.
Piec chleby 10 minut w 220ºC, następnie obniżyć temperaturę do 180ºC i piec je jeszcze 35-40 minut. Wyciągnąć chleby z formy i studzić na kratce.

Uwagi
Cukinię radzę lekko odsączyć, by ciasto nie było zbyt wilgotne. Ja swoje wyrobiłam w maszynie i pozostawiłam je w niej do wyrośnięcia. Ilość orzechów radzę zwiększyć do 150g właśnie; poza tym zrumienione wcześniej na patelni mają o wiele bardziej intensywny smak i aromat. Piekłam z połowy porcji w formie chlebowej o wymiarach 28×10 cm. Dzięki dodatkowi ziemniaków i cukinii chleb ma przyjemny, lekko wilgotny miąższ; nawet po dwóch dniach nadal świetnie smakuje. Idealny do kanapek czy jako dodatek do wyrazistych serów. Myślę, że następnym razem dodam do niego nieco przypraw, np. zmielonego kuminu / kolendry lub ziół. Zapraszam do wszelakich eksperymentów ;)

* * * * * * * *

Ten przepis to ‘wypadkowa’ trzech innych, generalnie wszystkie są do siebie bardzo podobne. Ostatecznie wzorowałam się na przepisie zamieszczonym przez Sandrę na jej blogu Le Pétrin, dokonując drobnych tylko zmian.

La Taillaule, brioszka z Neuchâtel

500 g mąki T45 (tortowej)
2,5 łyżeczki drożdży w proszku (lub 20 g świeżych)
1,5 łyżeczki soli
200-250 ml letniego mleka
2 jajka
60 g cukru
10 g miodu
75 g miękkiego masła
100-125 g rodzynek
otarta skórka z 1/2 cytryny
+ jajko do posmarowania

Mąkę wymieszać z solą i drożdżami. Zrobić wgłębienie i umieścić w nim jajka, cukier, miód i mleko. Powoli wymieszać składniki, wyrobić gładkie ciasto (ok. 10 minut); możemy ewentualnie dodać odrobinę mąki, jeśli ciasto jest zbyt klejące, jednak nie więcej niż łyżkę za każdym razem. Następnie partiami dodawać masło i skórkę cytrynową i dalej wyrabiać. Na koniec dodać rodzynki i raz jeszcze wyrobić ciasto (ma być dosyć ‘miękkie’ i elastyczne).
Przełożyć je do miski, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok. godzinę.
Następnie złożyć ciasto kilka razy (można podzielić je na dwie mniejsze części) i spłaszczyć, formując mniej więcej kwadrat. Boki kwadratu złożyć do środka tak, by się stykały, a następnie zrolować ciasto. Umieścić je w natłuszczonej keksówce lub foremce chlebowej, przykryć i zostawić do wyrośnięcia na ok. 45 minut (do 3/4 wysokości formy). Po wyrośnięciu posmarować wierzch ciasta rozkłóconym jajkiem, a następnie ponacinać (dosyć głęboko) ostrymi nożyczkami naprzemiennie – raz z lewej, raz z prawej strony.
Mniejsze brioszki pieczemy ok. 20-25 min w 200°C (jedną większą pieczemy ok. 45-55 minut); w połowie pieczenia możemy nieco obniżyć temperaturę, a jeśli brioszka zbyt szybko brązowieje – nakryć ją folią aluminiową.
Tradycyjnie, po wyjęciu z piekarnika, smaruje się brioszkę gładką konfiturą morelową i wodą; można też posypać ją zrumienionymi płatkami migdałowymi.

* * *

Pozdrawiam serdecznie i życzę smacznych wypieków :)

  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Google Plus
  • Pinterest
  • Blogger
  • RSS
  • Email

54 odpowiedzi nt. „Zaproszenie do Weekendowej Piekarni # 43

  1. atina

    Wow ile propozycji i którą z nich wybrać?;) Wszystkie mi się bardzo podobają, ale zacznę chyba od tego chlebka z cukinią, a na którym skończę to jeszcze nie wiem;))))) Świetne propozycje Beo, bardzo mi się podobają:) Pozdrawiam serdecznie:)

    Odpowiedz
  2. Bea Autor wpisu

    Ciesze sie, ze propozycje Wam sie podobaja :) Oczywiscie nikt nie jest ‚zmuszony’ do testowania wszystkich ;) Mam nadzieje, ze kazdy znajdzie tu cos dla siebie :) Szczegolnie serdecznie zapraszam piekacych w WP po raz pierwszy!

    Ptasiu, w przepisie sa to ‚regular rolled oats’, czyli zwykle platki; ja uzylam drobnych, bo takie akurat mialam na stanie (niestety nie wiem co to sa platki blyskawiczne… :( ).

    Odpowiedz
  3. Ptasia

    Ok, jak rolled, to takie zwykłe, do gotowania ;) – pewnie i górskie mogłyby być. A błyskawiczne to takie drobniutkie, co wystarczy ja zalać wrzątkiem/gorącym mlekiem i zaraz są gotowe (pewnie po angielsku byłoby to instant porridge lub quick oats).

    Odpowiedz
  4. Ania

    Oj, jakie wspaniale propozycje! A ja niestety jestem w pracy non stop jeszcze ponad tydzien :-(( Ale postaram sie upiec chleb z cukinia – choc na pewno sie dam rady wczesniej niz za tydzien.
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  5. kass

    Ojej ilez fajnych propozycji! Beo poszalałaś z przepisami, ale bardzo się cieszę, nie wiem czy wszystko uda mi się zdążyc upiec, wiem że napewno 2 przepisy zdążę wypróbowac. No to jutro zabieram się do roboty, mam jutro czas więc coś upiekę…dziękuję za wspaniałe przepisy i gorąco pozdrawiam.

    Odpowiedz
  6. mafilka

    O jo joj… ależ tego jest… fiu, fiu ;) A ja w piątek do szpitala się wybieram i pewnie nic tym razem z tego nie będzie :-( ale cukiniowy z orzechami laskowymi kusi baaardzo… :-) Zapiszę go sobie i może zrobię później :-)

    Odpowiedz
  7. Bea Autor wpisu

    Cieszę się, że przepisy Wam się podobają :)

    Dziekuję Ptasiu ! Tutaj mam płatki zwykłe i drobne ;)

    Kass, cieszę się, że będą aż dwa :)

    Aga, wszystko sie robi szybko ! ;)

    Wegetarinko, możesz losować ;)

    Mafilko, mam nadzieję, że to nic poważnego? ! ? Trzymam kciuki i przesyłam pozytywne fluidy ! :*

    Odpowiedz
  8. buruuberii

    Rany julek trzech przepiswo w Weekendowej to jeszcze chyba nie bylo! Co jeden to lepszy, ale najbardziej kusi mnie t a’pewna brioszka’ :-) teraz niestety nie dam rade dolaczyc, ale mam nadzjeje ze co sie odwlecze… Oj mam juz Bea kilka Twych przepisow o wyprobowania i juz nie moge doczekac sie az na nowo zaczne sezon :-)
    Pozdrowienia!
    PS. Z mailem nie ma pospiechu, wiem jak to czasem bywa, naprawde sie nie martw!

    Odpowiedz
  9. Bea Autor wpisu

    Ciekawa jestem, ktory z przepisow bedzie miec najwiecej zwolennikow ;)

    Basiu, masz racje, trzech chyba jeszcze nie bylo, ale Alicja stwierdzila, ze to taka podwojna WP, majowo-wrzesniowa, wiec zaszalejemy ;)
    I nie martw sie, wiem jak to jest gdy nie ma czasu… Ale moze kiedys na cos sie skusisz ;)
    (a na miala postaram sie odpowiedziec juz dzis, przepraszam za zwloke… :* )

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  10. ankopw

    Przepisowy zawrot glowy :)
    Mam ochote na chlebek z bulgurem i w zwiazku z tym pytanie, jak „uparowac” kasze? nie posiadam elektrycznego parowara/u ;) tylko wkladke do garnka a ta ma zbyt duze dziury :( moze na metalowym sitku ? ile czasu potrzeba aby byl miekki?

    dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam

    Odpowiedz
  11. Bea

    Ankopw, zamiast gotowac bulgur na parze, mozesz w takim razie ugotowac go normalnie, w wodzie (u mnie trwa to ok. 15 minut); mozesz tez zalac bulgur wrzatkiem, przykryc i odstawic na kilka godzin czy nawet na noc. Zycze udanego pieczenia :)

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  12. Ola

    Beo kochana, powiedz mi, czy moge zastapic ewentualnie bulgur kasza jagnala albo…kuskus? wiem, ze to nie to samo, ale nigdzie nie moge dostac bulguru, jak za zlosc! bardzo mi sie podoba tez przepis :) koniecznie musze go zrobic.
    sciskam:*

    Odpowiedz
  13. Ola

    Beo, zrobilam z kasza jagnala, mam nadzieje, ze wyjdzie! kuskusa juz nie mialam! :(ale to zawsze tak jest, jak nie potrzeba to moze lezec tygodniami nieruszony, a jak trzeba to nie ma. Myslisz, ze z kasza sie uda? ona w sumie wymaga gotowania a nie namaczania…trzymaj kciuki:)

    pozdrawiam!

    Odpowiedz
  14. Macierzanka

    Upiekłam brioszkę! Wyszła ślicznie i do tego smaczna. 3 godziny od upieczenia nie minęło i zostało kilka kromeczek. Dobrze, zę do dzisiejszej rannej kawki coś zostało! Pierwszy raz udało mi się zdążyć z WP – ciągle było jakoś za mało czasu. Dziękuję za przepis i pozdrawiam :)

    Odpowiedz
  15. Bea Autor wpisu

    Olu, czekam wiec na dalsze wiesci z degustacji :)

    Aklat, ciesze sie bardzo, ze chleb Ci posmakowal :)

    Macierzanko, milo mi, ze udalo Ci sie przylaczyc do naszej Weekendowej Piekarni! Tym bardziej, ze to Twoj debiut :) Ciesze sie, ze brioszka Ci smakuje :)

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  16. Pingback: La Taillaule, brioszka z Neuchâtel | Chlebek.tv

  17. Pingback: La Taillaule, brioszka z Neuchâtel « Blogi

  18. Pingback: Bułki z bulgurem (kuskusem) i płatkami owsianymi czyli Weekendowa Piekarnia #43 – Wiadomości Rodzinne

  19. Pingback: La Taillaule, brioszka z Neuchâtel czyli Weekendowa Piekarnia #43 – Wiadomości Rodzinne

  20. Pingback: Grażyna gotuje » Debiut w Weekendowej Piekarni – brioszka

Odpowiedz na „ankopwAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>