Archiwa kategorii: male danie

Aromatyczny ‘sos’, nie tylko do ryby

Dzisiejszy przepis czeka w kolejce na wpisanie już od kilku tygodni, ciągle jednak było coś do ‘nadrobienia’ ;) Tym razem jednak postanowiłam się zmobilizować i podzielić się z Wami tym nader smakowitym daniem; przepis pochodzi z forum MniamMniam i zamieszczam go tu za zgodą Barocco, która nam go udostępniła :)
Jest to szybkie, aromatyczne i smakowite danie, które od razu spodobało się naszym kubkom smakowym :)
A oto szczegóły :
*

Cytuję za Barocco :

Moqueca w wersji ‘de peixe’ (czyli ‘rybnej’)

Składniki :
filet ryby (o ścisłym mięsie) ok. 3/4 kg
3 ząbki czosnku
1cebula
papryczki Malagueta wg uznania (mogą być też chili (świeże lub suszone) lub po prostu dodać sproszkowane chilli )
świeża kolendra
sok z dwóch limonek
kilka posiekanych pomidorów (dałam 4)
mała czerwona papryka – drobno posiekana
mała zielona papryka – drobno posiekana (zastąpiłam żółtą)
olej lub oliwa do smażenia
80ml mleczka kokosowego (pół małej puszki)*
3 łyżki oleju dende (to olej palmowy, który u nas jest niestety chyba nie do kupienia; zastąpcie go olejem z orzeszków ziemnych lub oliwą)

* dodałam więcej

Sposób przygotowania :

1. Połączyć połowę posiekanego czosnku i drobno posiekanych liści kolendry, sok z limonek, sól, pieprz; filety rybne marynować w powyższym przez godzinę / dwie.
2. Posiekać drobno cebulę, paprykę i papryczki malagueta (chili).
3. Zeszklić cebulę i resztę czosnku na oliwie z oliwek, dodać posiekaną paprykę, papryczki malagueta i dusić przez kilka minut, po czym dodać posiekane pomidory i całość jeszcze chwilkę dusić. Można dodać troszkę (rybnego) bulionu.
4. Podsmażyć filety z ryby po minucie z każdej strony, ułożyć ją w podduszonych warzywach, dodać olej dende i dusić przez kilkanaście minut aż ryba będzie miękka.
5. Wyłożyć rybę i dodać do warzyw resztę posiekanej kolendry oraz mleczko kokosowe; zagotować mieszając.
6. Sos można zostawić w takiej konsystencji lub zmiksować go.
7. Włożyć rybę do sosu , podgrzać i podawać, delektując się pysznym daniem i czerwonym winem z ukochaną osobą.

Przepis może być modyfikowany w zależności od preferencji : smak może być bardziej pikantny, czy czosnkowy. Danie można podawać z ryżem ( tak robią to Brazylijczycy ) , może być również do tego białe pieczywo.

*

Ja zrobiłam sos nieco inaczej, rybę bowiem usmażyłam osobno, by sos był tylko warzywny dla nie-rybnych osobników ;)
W zwiazku z tym użyłam soku z jednej tylko limonki, dwa ząbki czosnku i 4 pomidory; paprykę zieloną ‘zamieniłam’ na żółtą, a zamiast papryczek/chili użyłam papryczki Espelette i pieprzu kajeńskiego.
Sos podałam z ryżem basmati i usmażonymi osobno filetami rybnymi. I mogę napisać tylko jedno : smak tego sosu jest absolutnie niesamowity ! Barocco, raz jeszcze bardzo serdecznie dziękuję Ci za ten smakowity przepis ! ! !

Mam nadzieję, że i wśród Was znajdą się chętni na spróbowanie ;)

Pozdrawiam serdecznie !*

  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Google Plus
  • Pinterest
  • Blogger
  • RSS
  • Email

Jesienne dynie

potimarrons111No i mamy jesień :) Przyznaję, że pisząc tego posta nie mogę narzekać na aurę, bo o ile w zeszłym tygodniu było chłodno i deszczowo, tak aktualnie jest naprawdę przyjemnie i słonecznie. I oby tak było jak najdłużej! :)

Odkąd mieszkam tutaj, nieodzownym kulinarnym symbolem jesieni są dla mnie przede wszystkim dynie. Bardzo lubię ten ich specyficzny, lekko słodki smak i wciąż szukam nowych przepisów na dyniowe smakołyki. Poza tym, dynia jest bardzo zdrowym warzywem : jest bogata w sole mineralne, witaminy z grupy A, B i C, pierwiastki (m.in. potas, magnez, wapń, fosfor, żelazo, miedź, cynk, jod…), zawiera duże ilości błonnika i beta-karotenu oraz tak ważne dla naszego organizmu przeciwutleniacze; a ze względu na dużą zawartość beta-karotenu właśnie dynie są ważnymi sprzymierzeńcami w walce z rakiem i chorobami układu krążenia (im bardziej ‘pomarańczowa’ dynia, tym więcej w niej beta-karotenu i tym lepsza ochrona przed rakiem). Na dodatek są lekkostrawne i niskokaloryczne, a przy tym tak smaczne! Same zalety :)

Jednym z moich ulubionych gatunków dyni jest z całą pewnością dynia Hokkaido, o delikatnym smaku kasztanów. Kiedy czasu mam mało i kiedy pomysłów lub energii brak, wtedy najczęściej robię z niej gęstą, kremową zupę.

Ale używam jej oczywiście również do wszelkich innych dań i wypieków (bardzo nam smakowały np. pierożki z dyniowym farszem). A kilka dni temu przetestowałam nowy przepis na dynię pieczoną podaną z ‘warzywnym’ vinaigrettem. Uwaga, sos jest dosyć ostry, radzę więc na początek dać mniej octu i ewentualnie dodać go więcej po spróbowaniu sosu. Z tym samym vinaigrettem podałam również pieczone bataty, których smak równie dobrze się w tym daniu komponował.
*

Pieczona dynia z warzywnym vinaigrette

1 dynia Hokkaido
sól morska, oliwa z oliwek

Miąższ dyni kroimy w półksiężyce, solimy, smarujemy oliwą, układamy na blasze i pieczemy ok. 15 min w 200st.

Vinaigrette

50 ml octu balsamicznego
50 ml octu jabłkowego
50 ml oleju z pestek dyni
50 ml oliwy z oliwek
1 marchewka
100 g pora
1 szalotka drobno posiekana
sól morska, pieprz
pęczek natki pietruszki, drobno posiekanej

vinaigrettelegumes
Marchew obrać i pokroić w maleńką kosteczkę, lub zetrzeć na najmniejszych oczkach tarki. Por oczyścić i pokroić w cienkie paseczki. Warzywa razem lekko podsmażyć, następnie dodać je do płynnych składników wraz z szalotką.

Kawałki ciepłej / letniej dyni ułożyć na talerzu i polać vinaigrettem.

Smacznego!

PS. Mam nadzieję, że lubicie dynie, gdyż prawdopodobnie w najbliższym czasie dosyć często będą gościć w Mojej Kuchni ;)

  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Google Plus
  • Pinterest
  • Blogger
  • RSS
  • Email

Cukiniowa bruschetta

cuisinezsaison200Po przeczytaniu Waszych komentarzy do ostatniego wpisu, postanowiłam zaproponować coś jeszcze wszystkim wielbicielkom cukinii ;) Jest to bardzo prosty, szybki i smaczny przepis, który znalazłam w jednej z moich ulubionych ostatnio książek o gotowaniu zgodnie z porami roku. Autorka (Annabel Langbein) proponuje mnóstwo prostych a zarazem smakowitych przepisów z wykorzystaniem darów natury każdego sezonu. To naprawdę przyjemna lektura, pełna ciekawych pomysłów i bardzo różnorodnych przepisów.

Gdy ‘trafiłam’ na część poświęconą cukiniom, od razu wiedziałam, że znajdę tam coś dla siebie :) I nie pomyliłam się. Na początek przetestowałam przepis na cukinię z fetą. Dla wielu z Was, połączenie to nie jest z pewnością niczym nowym, jest to jednak bardzo prosta i szybka forma przygotowania warzywnego, sycącego dania, które równie świetnie smakuje samo jak i na lunchowej kanapce :) Podaję Wam tutaj ‘książkowe’ proporcje, z niewielkimi tylko modyfikacjami.
*
*
courgettesfeta

Cukiniowa bruschetta z serem feta i bazylią

(u mnie w wersji ‚kanapkowej’…)

3 cukinie (ok. 400g)
3 łyżki oliwy z oliwek (daję nieco mniej)
2 ząbki czosnku
otarta skórka z 1 cytryny
pieprz Cayenne
odrobina papryczki d’Espelette
50 g sera feta
10-12 liści bazylii
sól
+ podpieczone kromki chleba

Cukinie zetrzeć na grubych oczkach i bardzo dobrze odcisnąć. Podgrzać olej, dodać cukinie, zmiażdżony czosnek, skórkę z cytryny, pieprz Cayenne i dusić ok. 5-7 minut. Zdjąć z ognia, lekko posolić, wymieszać i pozostawić do przestygnięcia. Następnie dodać pokruszony ser i posiekaną bazylię. Wymieszać i układać na podpieczonych uprzednio (lub nie…) kromkach chleba. I jak najszybciej konsumować :D

Gdy nie mam bazylii, lub gdy nie mam na nią ochoty ;) dodaję wszelkich innych ziół, możecie więc eksperymentować z tym, co lubicie najbardziej.

A do tych ‘kanapek’ znalazłam prześliczne ‘tygrysie’ pomidorki, które podałam z lekkim, ziołowym vinaigretem.

Pozdrawiam serdecznie!

  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Google Plus
  • Pinterest
  • Blogger
  • RSS
  • Email