Archiwum kategorii ‘szparagi’

Truskawkobranie czas zacząć!

wtorek, 8 Czerwiec 2010

alaferme2
*
Wtorkowe i piątkowe popołudnia to czas zakupów na farmie. Całkiem niedaleko nas, pod lasem, znajduje się mój warzywno-owocowy raj :) Podczas każdej wizyty tam najchętniej kupiłabym wszystkiego po trochu, szczególnie teraz, gdy z niecierpliwością wyczekuję każdego nowego sezonowego warzywa. Najpierw pojawiają się sałaty, później szparagi i rabarbar, w połowie maja – nowe, młode ziemniaki, brokuły, kalafior czy fenkuł. A w zeszły piątek dodatkowo ‘trafiły’ mi się pierwsze, tegoroczne cukinie! Takie świeżo zerwane rano na polu. Czy mogłam ich nie kupić? ;)
*

courgettes1
*
Cukinie więc natychmiast wylądowały w moim wiklinowym koszyku, a już w kuchni – te podłużne posłużyły do przygotowania tarty, okrągłe natomiast zostały nafaszerowane i upieczone (mam nadzieję, że uda mi się o nich napisać w najbliższym czasie). Takie pierwsze sezonowe warzywa smakują naprawdę wybornie! Teraz cierpliwie czekam na pomidory, bakłażany i paprykę :)

Na początku czerwca na farmie zaczęły się również zbiory truskawek. Praktycznie codziennie, w wyznaczonych godzinach, można samemu na polu zbierać owoce. Na takie truskawkobranie często przyjeżdżają całe rodziny, najczęściej mamy z dziećmi czy babcie z wnukami :)

*

fraisesferme
*

Jeśli pogoda dopisze, truskawki będzie można zbierać jeszcze przez mniej więcej trzy tygodnie, mam więc nadzieję, że zdążę zrobić choć kilka słoiczków rabarbarowo-truskawkowego dżemu (o którym i Wam już teraz przypominam ;) ). Rabarbar i truskawki to z całą pewnością jeden z moich ulubionych kulinarnych duetów :)

*

fraisesferme2
*

W miniony piątek uczciliśmy pierwsze tegoroczne truskawkobranie wracając do domu z pięcioma kilogramami pięknych, dojrzałych, aromatycznych owoców :) A zapach jaki tego dnia unosił się w kuchni był absolutnie niesamowity!

*

fraises2010
*

Z takich pierwszych truskawek najczęściej i najchętniej przygotowuję wszelakie koktajle : na kilogram truskawek dodaję ok. 3-4 łyżki syropu z agawy i miksuję owoce albo z dodatkiem jednego małego jogurtu (tak tak, są to truskawki z jogurtem, a nie jogurt z truskawkami ;) ), albo z dodatkiem mleka roślinnego, np. ryżowego lub kokosowego, czasami też z wyciśniętym sokiem z jednej pomarańczy; wczoraj do porannego koktajlu dodałam startą tonkę (pycha!), a do popołudniowego – orzeźwiającą werbenę cytrynową.  Zamiast syropu z agawy lubię też dodatek syropu z kwiatów czarnego bzu lub syropu lawendowego (o którym wspominałam tutaj).

*

fraisescocktail2
*

Sezon truskawkowy powoli rozkwita, szparagowy zaś niestety dobiega końca. Na farmie jest ich już coraz mniej i za tydzień lub dwa będą one już tylko wiosennym wspomnieniem. Dlatego w piątek dokupiłam jeszcze trochę szparagów i ożeniłam je tym razem z młodymi ziemniakami i brokułem, całość polewając ziołowym winegretem :

*

*

aspergespdet222*

Przepis jest z serii tych ‘na oko’,  czyli : warzyw ile mamy, a przypraw / ziół ile lubimy ;)

Ziemniaki umyłam, przekroiłam na pół, ułożyłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posmarowałam je oliwą wymieszaną z poszatkowanymi ziołami i rozgniecionym ząbkiem czosnku, posoliłam i upiekłam w rozgrzanym do 230°C piekarniku. Umyte brokuły i szparagi (pokrojone) ugotowałam na parze (dosyć krótko, by pozostały lekko chrupkie). Przed podaniem polałam warzywa ziołowym winegretem (oliwa + sok z cytryny + otarta skórka z cytryny + poszatkowane zioła, sól i pieprz do smaku).

Było wiosennie i baaardzo smacznie :)
*
aspergespdet03
*

Pozdrawiam serdecznie! I życzę wszystkim udanego, słonecznego i smakowitego tygodnia :)

*

Szparagi, bataty i pesto

sobota, 29 Maj 2010

Dzisiejszy przepis również czekał cały rok na wypróbowanie. I wcale nie dlatego, że nie jest wystarczająco atrakcyjny! A tylko i wyłącznie z powodu zeszłorocznego złamania oczywiście ;)
Na szczęście przypomniałam sobie o nim w porę, gdyż sezon na szparagi powoli dobiega końca (pożegnać je będzie trzeba już pod koniec czerwca niestety). Poza tym jest to danie na grilla, idealnie więc teraz pasuje. Tyle tylko, że u mnie grill został zastąpiony nową patelnią grillową, którą coraz bardziej lubię :)

*

patatesdoucesgril
*
Najpierw (jak zwykle...) urzekło mnie zdjęcie, a po przeczytaniu szczegółów – również i przepis. Jest on autorstwa Nadine Abensur i pochodzi z jej ostatniej książki z wegetariańskimi przepisami - ‘Enjoy’ (przepis opublikowany w zeszłorocznym, czerwcowym numerze ‘BBC Good Food’). A jako że właśnie dobiega końca 'Wegetariański Tydzień' w UK, danie jak najbardziej tu dziś pasuje :)

Na swoje potrzeby (brak grilla ;) ) nieznacznie zmieniłam sposób wykonania, pominęłam też pomidory, które nie są jeszcze na tyle dobre, bym miała ochotę łączyć je z sezonowymi, pysznymi szparagami ;) Pesto przygotowałam z rukoli, gdyż – według mnie -  świetnie zaostrza smak szparagów (przekonałam się o tym między innymi przygotowując tę oto zupę). Jeśli dysponujecie grillem, pozostawcie szparagi w całości i zgrillujcie je wraz z batatami. Ja stwierdziłam, że grillowanie wszystkiego na jednej patelni zajmie mi niestety zbyt dużo czasu, dlatego szparagi przygotowałam osobno, by były gotowe w tym samym czasie co bataty. Jeśli nie macie patelni grillowej, możecie upiec słodkie ziemniaki na blasze, w piekarniku – też świetnie smakują :)

A teraz już – enjoy ! :)

*

patatesdoucesasperges2

Szparagi, bataty i pesto

4 małe bataty
500 g szparagów
1 łyżka oliwy z oliwek

marynata :
4 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki octu balsamicznego
sok z cytryny do smaku
(opcjonalnie : otarta skórka z ½ cytryny)

pesto z rukoli :
60 g rukoli
30 g orzeszków piniowych
2 ząbki czosnku
szczypta soli i pieprzu
ok. 120 ml oliwy z oliwek
ok. 40 g startego parmezanu

Przygotować pesto : rukolę umyć i osuszyć, orzeszki zrumienić na suchej patelni, czosnek obrać, zmiksować razem z rukolą i orzeszkami. Następnie powoli dodawać oliwę z oliwek dalej miksując. Na koniec – dodać parmezan i ponownie zmiksować (kilka sekund).
Pesto możemy przechowywać w lodówce do tygodnia.

Bataty obrać i pokroić na plastry o grubości ok. 1 cm. Składniki marynaty wymieszać (odłożyć 2 łyżki) i umieścić w niej plastry batatów (na ok. kwadrans). Następnie upiec je na grillu lub na patelni grillowej  (ok. 15-17 minut).
Szparagi delikatnie umyć, odłamać zdrewniałe końcówki, pokroić na 3-4 cm kawałki i wymieszać z uprzednio odłożoną marynatą. Oliwę rozgrzać na patelni, dodać szparagi z marynatą i smażyć ok. 6-8 minut, nie dopuszczając do zrumienienia.

Podawać bataty ze szparagami i pesto.
*
przepis oryginalny : Nadine Abensur, ‘BBC Good Food’, czerwiec 2009
*

Zupa ze szparagów. Kolejna ;)

poniedziałek, 17 Maj 2010

soupeaspergesparmesan
*
Dzisiejsza zupa to już właściwie tylko wspomnienie. Szczególnie dla mnie ;) Przygotowana została bowiem na początku sezonu szparagowego, kiedy to jeszcze nie podejrzewałam, że faktycznie mam uczulenie na niektóre produkty, w tym na moje ukochane sery :/ Mam jednak cichą nadzieję, że za niedługo znów będę mogła do ich konsumpcji powrócić. I choć od czasu do czasu pozwalam sobie na kawałek owczego lub koziego sera (które toleruję trochę lepiej niż te z mleka krowiego), to i tak staram się jednak ograniczać.

A tymczasem, wszystkim tym, którzy nie mają alergii na produkty mleczne ;) proponuję pyszną zupę szparagową z parmezanem i bazylią. Urzekło mnie jej zdjęcie w majowym numerze francuskiego czasopisma ‘Saveurs’, lista składników z resztą również ;) Zrobiłam ją tylko odrobinę inaczej, główna koncepcja jest jednak podobna do oryginału.
*

soupeaspergesparmesan2

Zupa szparagowa z parmezanem i bazylią

na ok. 600 ml zupy

ok. 500 g szparagów
1 szalotka lub mała cebula
1 pęczek bazylii
50 g parmezanu
ok. 500 ml wody / bulionu
oliwa z oliwek
sól, pieprz
+ pieprz różowy i starty parmezan do dekoracji

Szparagi umyć, odłamać zdrewniałe końcówki, pokroić na 2-3 cm kawałki (odłożyć kilka główek do dekoracji).
Szalotkę / cebulę poszatkować i poddusić na oliwie. Dodać szparagi i dusić je na wolnym ogniu ok. 5-8 minut, następnie zalać je bulionem / wodą, posolić i gotować do miękkości.
Odłożone główki szparagów pokroić na plasterki i udusić je na patelni w odrobinie oliwy z oliwek, pozostawiając je ‘al dente’ i uważając, by się zbytnio nie zrumieniły.
Bazylię umyć, listki oderwać. Parmezan zetrzeć na drobnej tarce.
Gdy szparagi są już miękkie – dodać parmezan, dobrze wymieszać, na koniec dodać bazylię i zupę zmiksować.
Udekorować każdą porcję uduszonymi na oliwie główkami szparagów, różowym pieprzem oraz startym parmezanem.
Degustować natychmiast :)

Inspiracja : ‘Saveurs’ - maj 2010 - nr 175

*

Wiosenna zupa szparagowa z rukolą

niedziela, 9 Maj 2010

printemps1*

Wiosna gra z nami w berka. Jednak na przekór kapryśnej aurze, która nie zawsze sprzyja wiosennym piknikom i spacerom, w mojej kuchni nadal jest zielono. I nadal królują w niej szparagi :)
Dziś była zupa. Idealna na taki pochmurny, chłodny dzień. Tym razem dodałam do niej nieco rukoli, która świetnie zaostrza smak szparagów. Możemy serwować ją z kleksem śmietany lub np. z dodatkiem startego parmezanu (niestety dzięki aktualnemu uczuleniu zmuszona byłam skonsumować ją bez tych smakowitych dodatków ;)). Zupa smakuje również na zimno, może być więc serwowana jako chłodnik (np. zmiksowana z dodatkiem śmietany lub jogurtu). Dziś jednak zdecydowanie w wersji na ciepło ;)

*

soupeaspergesroquette

Zupa szparagowa z rukolą

na ok. 800 – 900 ml zupy

2 łyżki oliwy z oliwek
1 średniej wielkości cebula
ok. 600 g szparagów
150 g rukoli
ok. 500-600 ml bulionu / wody
sól, pieprz

Szparagi delikatnie umyć, odłamać zdrewniałe końcówki, pokroić na 2-3 cm kawałki (odłożyć kilka główek do dekoracji).
Cebulę poszatkować i poddusić na oliwie. Dodać szparagi, zalać bulionem / wodą, posolić i gotować kilkanaście minut (do miękkości).
Odłożone główki szparagów pokroić na plasterki i udusić je na patelni w odrobinie oliwy z oliwek, pozostawiając je jednak ‘al dente’ i uważając, by się zbytnio nie zrumieniły.
Umyć rukolę, oderwać grubsze łodyżki, listki posiekać na mniejsze kawałki. Gdy szparagi są już miękkie dodać rukolę, zamieszać i po chwili zupę zmiksować. Jeśli zupa jest zbyt gęsta – dodać nieco bulionu. Doprawić do smaku.
Zupę możemy podawać z kleksem śmietany lub z dodatkiem stratego parmezanu; przed podaniem dekorujemy główkami szparagów.

Smacznego!

*

Sezon na szparagi

czwartek, 29 Kwiecień 2010

szparagi

Jak wspominałam w poprzednim poście, od ponad tygodnia mamy już sezon na szparagi. Nie na te z końca świata ;) ale nareszcie na te lokalne. Sezon na nie niestety nie trwa zbyt długo, staram się więc jak najczęściej coś z nich przygotować.
Dobrej jakości, świeże szparagi poznamy po tym, że nie mają suchej, ‘zdrewniałej’ łodyżki - gdy lekko zgnieciemy końcówkę łodyżki w palcach, powinniśmy zobaczyć kropelkę soku (oczywiście nie namawiam do zgniatania wszystkich szparagów w sklepach ;) ). Poza tym główki szparagów powinny być zamknięte (jak kwiatowe pączki), o nieco ciemniejszej niż warzywo barwie, a samo warzywo - jędrne w dotyku. Możemy przechowywać je w lodówce przez ok. 3-4 dni (koniecznie zawinięte w wilgotną ściereczkę!), najlepiej jednak skonsumować je jak najszybciej.

Jak zapewne wiecie, ich ubarwienie zależy od tego, w jaki sposób rosły, białe bowiem rosną wyłącznie pod ziemią, a zielone – korzystając z promieni słonecznych – przyodziewją się w wiosenne barwy. Te białe niestety należy obierać, zielonym zaś wystarczy odłamać dolną, twardą część łodygi. Specjalnie piszę ‘odłamać’, a nie ‘odkroić’, gdyż tylko wtedy możemy być pewni, iż całkowicie pozbędziemy się zdrewniałych części łodygi (złamie się ona bowiem dokładnie tam, gdzie koćczy się ta twarda część łodygi). I tak jak wspominałam rok temu - polecam Wam ten oto ‘instruktaż’ - klik, na którym widać, jak dobrze przygotować szparagi do późniejszej obróbki.

#

szparagi01
*

Bogate w witaminy, mikroelementy oraz błonnik, szparagi są również naturalnym diuretykiem. To także bardzo przyjazne dla naszej sylwetki warzywo (uważać należy jedynie na ‘dodatki’ ;)). Najczęściej mówi się, że szparagi lubią towarzystwo jajek, cytryny oraz trybuli, i to właśnie z tymi dodatkami są często serwowane. Jednak przygotować je można na wiele sposobów (przyznaję, że wyjątkowo posmakowała mi / nam wersja ‘sezamowa’, o której pisałam Wam rok temu – klik). Gotowane na parze (lub tradycyjnie w wodzie), możemy podawać je solo z sosami, czy też użyć ich jako dodatek do sałatek, tart, zapiekanek. Risotto ze świeżymi szparagami smakuje wyjątkowo wybornie! I oczywiście zupy wszelakie, których – jak wiecie ;) - i u mnie nie może zabraknąć.

Poniżej jeden z moich ulubionych sposobów na gotowane szparagi : gotuję je na parze i podaję z delikatnym, cytrynowo-ziołowym vinaigrettem (poniżej sos robiony przez teściową ;) a podobna wersja (‘bogatsza’ ;)) również tutaj, u Marthy Stewart, z użyciem octu z szampana i z estragonem).

*
apergescitron

Szparagi z cytrynowo-ziołowym vinaigrettem

dla 4 osób

1 kilogram szparagów
½ łyżeczki musztardy
1 łyżka soku z cytryny
3 łyżki oliwy z oliwek
1-2 łyżki posiekanej trybuli
otarta skórka z 1 cytryny
sól, pieprz

Składniki sosu dobrze wymieszać, doprawić do smaku (ewentualnie dodać więcej soku z cytryny).
Szparagi delikatnie umyć, odłamać zdrewniałe końcówki i ugotować ‘al dente’ (od 3 do 5 minut) w osolonej wodzie lub na parze (sprawdzamy regularnie nakłuwając je nożem), po czym natychmiast zanurzyć je w lodowatej wodzie (co zatrzymuje proces gotowania i pozwala zachować kolor).
Osączone szparagi ułożyć na półmisku i polać sosem. Konsumować natychmiast ;)

*

*   *   *

Takie ugotowane szparagi możemy też wykorzystać jako dodatek do sałatki : rukola, parmezan i np. szynka parmeńska świetnie będą do nich pasować! I do tego np. sos z octem balsamicznym (choć i ten cytrynowy vinaigrette całkiem dobrze pasuje).
*

aspergessalade
*

A skoro już o szynce parmeńskiej mowa, to zawinięte w nią i zapieczone szparagi (również z dodatkiem parmezanu) smakują wybornie! W wersji wege możemy oczywiście użyć plasterków ‘wędliny’ z tofu ;)

Rzecz jasna to nie koniec moich szparagowych propozycji dla Was, to tylko ich początek :) Mam więc nadzieję, że lubicie to warzywo, w przeciwnym bowiem razie przestaniecie tu chyba zaglądać w najbliższym czasie ;)

Pozdrawiam serdecznie!

*