<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>Bea w Kuchni</title>
	<atom:link href="http://www.beawkuchni.com/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.beawkuchni.com</link>
	<description></description>
	<pubDate>Mon, 14 May 2012 21:21:11 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Wiosenna kapusta na dwa sposoby</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2012/05/wiosenna-kapusta-dwa-sposoby.html</link>
		<comments>http://www.beawkuchni.com/2012/05/wiosenna-kapusta-dwa-sposoby.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 21:21:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[bez jajek i mleka krowiego]]></category>

		<category><![CDATA[egzotyczne]]></category>

		<category><![CDATA[warzywa]]></category>

		<category><![CDATA[wiosna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?p=5535</guid>
		<description><![CDATA[
'
Gdybym powiedziała Wam, jak długo nie jadałam kapusty, pewnie i tak byście mi nie uwierzyli ;) Nigdy nie było to moje ulubione warzywo, przynajmniej nie na tyle ulubione, by do niego tęsknić i eksperymentować. Owszem, kapusta w postaci kiszonej dosyć regularnie pojawiała się (i nadal pojawia) w moim jesienno-zimowym jadłospisie, od tej świeżej jednak nieco [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/kapusta_szatkow2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5527" title="kapusta_szatkow2" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/kapusta_szatkow2.jpg" alt="kapusta_szatkow2" width="630" height="414" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>Gdybym powiedziała Wam, jak długo nie jadałam <strong>kapusty</strong>, pewnie i tak byście mi nie uwierzyli ;) Nigdy nie było to moje ulubione warzywo, przynajmniej nie na tyle ulubione, by do niego tęsknić i eksperymentować. Owszem, kapusta w postaci kiszonej dosyć regularnie pojawiała się (i nadal pojawia) w moim jesienno-zimowym jadłospisie, od tej świeżej jednak nieco stroniłam. Do czasu. Do czasu gdy sama zaczęłam przygotowywać kapustę, lecz nieco inaczej niż w moim rodzinnym domu. A że najlepsza jest ta <strong>wiosenna</strong>, to właśnie teraz serwuję ją najczęściej.</p>
<p>Przede wszystkim – pomijam etap gotowania młodej kapusty w wodzie, jest bowiem na tyle delikatna, że bardzo szybko mięknie duszona tylko w odrobinie tłuszczu; poza tym mam wrażenie, że z odlewaną po ugotowaniu warzyw wodą wylewam też większość witamin i mikroelementów (jak i część smaku samego warzywa), dlatego - gdy tylko to możliwe - unikam takiego sposobu przygotowania. Nie zagęszczam kapusty mąką, gdyż gotując ją bez dodatku wody kapusta żadnego ‘zagęszczacza’ nie potrzebuje. Nie dodaję też cukru, gdyż taka młoda, wiosenna kapusta sama w sobie jest pełna smaku. Jednego tylko nie można pominąć (<em>jestem pewna, że się ze mną zgodzicie... ;)</em>) : <strong>jak największej ilości koperku! </strong>:)</p>
<p>Dla tych zaś, którzy najchętniej wszystko przyprawili by <em>curry</em> (od śniadania począwszy... ;)), powstała kapusta w wersji nieco egzotycznej,<strong> z mlekiem kokosowym</strong> i <strong>curry</strong> właśnie oraz z większą ilością ‘sosu’. Szczerze mówiąc, nie byłam pewna, czy tak przygotowana kapusta i mnie posmakuje, okazało się jednak, że od razu powinnam była przewidzieć podwójną porcję ;)<br />
<em>(wersja z curry pod koniec wpisu)</em></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/kapusta2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5528" title="kapusta2" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/kapusta2.jpg" alt="kapusta2" width="450" height="675" /></a></p>
<h3>Młoda kapusta z koperkiem</h3>
<p>ok. 500 g kapusty (2 główki, waga przed przygotowaniem)<br />
1 szalotka lub 1 mała cebula (ok. 50-60 g)<br />
2-3 łyżki oliwy / oleju lub masła (można też użyć pół na pół masła i oliwy / oleju)<br />
2-3 łyżki przecieru pomidorowego (można pominąć)*<br />
sok z cytryny (ok. 1/3 - 1/2 łyżki)<br />
sól, pieprz do smaku<br />
spory pęczek świeżego, posiekanego koperku<br />
<em>opcjonalnie : ok. 140 g ulubionej wędliny (użyłam <a href="http://www.beawkuchni.com/2012/03/capuns-czyli-szwajcarskie-golabki.html">salsiz</a>)</em></p>
<p>Kapustę opłukać, ewentualnie pozbyć się 1-2 wierzchnich liści, przekroić i poszatkować (pozbywamy się twardej, centralnej części).<br />
W głębokim rondlu lub garnku żeliwnym rozgrzać tłuszcz.<br />
Szalotkę (cebulę) drobno poszatkować i zeszklić na rozgrzanym tłuszczu uważając, by zbyt mocno jej nie zrumienić (jeśli dodajemy wędlinę – podsmażyć ją również chwilę razem z szalotką / cebulą). Następnie dodać kapustę, dobrze wymieszać z cebulą i wędliną, posolić i dusić na wolnym ogniu regularnie mieszając (możemy podlać odrobiną wody) aż kapusta zacznie mięknąć (ok. 8-10 minut); wtedy dodać przecier pomidorowy i dusić do pożądanej konsystencji (u mnie to dodatkowe 5-10 minut). Dodać koperek i doprawić pieprzem i odrobiną soku z cytryny.</p>
<p>*Kapustę możemy też przygotować bez dodatku przecieru pomidorowego, wtedy utrzyma swój piękny, wiosenny kolor, jak na zdjęciu poniżej :<br />
<span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/kapusta1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5529" title="kapusta1" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/kapusta1.jpg" alt="kapusta1" width="450" height="676" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>Oczywiście jeśli wolicie nieco bardziej ‘płynną’ konsystencję, wystarczy dodać trochę więcej wody do duszenia kapusty (<em>ja wolę tę wersję ‘minimum’</em>). A do tego np. młode ziemniaki (<em>uwielbiam pieczone lub uduszone ‘w mundurkach’ na patelni</em>) i mamy szybki, pyszny, wiosenny obiad :)<br />
<span style="color: #ffffff;">'</span><br />
*   *   *</p>
<p>Druga wersja, <strong>z dodatkiem curry i mleka kokosowego</strong> też jest pyszna, jednak rzecz jasna mniej wyraźnie czuć tutaj smak samej kapusty (<em>choć dzięki temu uda się ją może ‘przemycić’ dla tych, którzy za kapustą nie przepadają ;)</em>), dlatego wersję tę będę częściej przygotowywać w sezonie jesienno-zimowym. Inspiracją był m.in. ten oto <a href="http://www.cookthink.com/recipe/10368/Tofu_And_Cabbage_Curry" target="_blank">przepis – <em>klik</em></a><em>,</em> poniżej moja weekendowa wersja (<em>niestety mało fotogeniczna...</em>) :</p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/kapusta_curry2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5544" title="kapusta_curry2" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/kapusta_curry2.jpg" alt="kapusta_curry2" width="450" height="675" /></a></p>
<h3>Kapusta z mlekiem kokosowym i curry</h3>
<p>1 główka młodej kapusty (ok. 250 g)<br />
1 mała szalotka<br />
2 łyżki oleju lub masła klarowanego<br />
1-2 łyżki przecieru pomidorowego <em>(w sezonie - 1 pokrojony pomidor)</em><br />
½ łyżeczki mielonego kuminu<br />
2 - 2,5 łyżeczki curry<br />
½ łyżeczki kurkumy<br />
garść rodzynek<br />
ok. 200-250 ml mleka kokosowego (250 ml - jeśli chcemy otrzymać więcej ‘sosu’)</p>
<p>Kapustę opłukać, ewentualnie pozbyć się 1-2 wierzchnich liści, przekroić  i poszatkować (pozbywamy się twardej, centralnej części).<br />
W głębokim rondlu lub garnku żeliwnym rozgrzać tłuszcz.<br />
Szalotkę drobno poszatkować i zeszklić na rozgrzanym tłuszczu (ok. 1  min.); nastęnie dodać kumin i curry, wymieszać i ponownie smażyć ok. 1  minutę, dodać przecier pomidorowy / pomidor i dusić jeszcze chwilę.  Następnie dodać poszatkowaną kapustę, mleko kokosowe, kurkumę oraz rodzynki,  posolić do smaku, dokładnie wymieszać i dusić na wolnym ogniu do  miękkości (ok. 15-20 minut). Doprawić do smaku pieprzem i solą.<br />
Podawać np. z ryżem i tofu (tofu można dodać do kapusty pod koniec  gotowania, ja jednak podałam smażone osobno kotleciki typu Quorn).</p>
<p>Smacznego!</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span><br />
<a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/kapusta_curry1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5533" title="kapusta_curry1" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/kapusta_curry1.jpg" alt="kapusta_curry1" width="450" height="669" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.beawkuchni.com/2012/05/wiosenna-kapusta-dwa-sposoby.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Dżem rabarbarowy z imbirem, duńskie migawki i aromatyczny konkurs</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2012/05/dzem-rabarbarowy-z-imbirem.html</link>
		<comments>http://www.beawkuchni.com/2012/05/dzem-rabarbarowy-z-imbirem.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 20:22:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[inne]]></category>

		<category><![CDATA[migawki]]></category>

		<category><![CDATA[przetwory]]></category>

		<category><![CDATA[rabarbar]]></category>

		<category><![CDATA[wiosna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?p=5491</guid>
		<description><![CDATA[
'
I jak zwykle - to co miłe niestety kiedyś musi się skończyć ;)
Te kilka dni przeminęło szybko, zdecydowanie za szybko... Powroty nie zawsze są łatwe, szczególnie wtedy, gdy wiemy iż bliskie nam osoby znów przez kolejnych kilka(naście) miesięcy będą tak daleko :/
'

'
Kopenhaga przywitała mnie piękną pogodą i iście lipcowymi temperaturami, był to więc idealny czas [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/nyhavn1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5482" title="nyhavn1" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/nyhavn1.jpg" alt="nyhavn1" width="630" height="424" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>I jak zwykle - to co miłe niestety kiedyś musi się skończyć ;)<br />
Te kilka dni przeminęło szybko, zdecydowanie za szybko... Powroty nie zawsze są łatwe, szczególnie wtedy, gdy wiemy iż bliskie nam osoby znów przez kolejnych kilka(naście) miesięcy będą tak daleko :/</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/nyhavn2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5483" title="nyhavn2" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/nyhavn2.jpg" alt="nyhavn2" width="630" height="428" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>Kopenhaga przywitała mnie piękną pogodą i iście lipcowymi temperaturami, był to więc idealny czas na spacery po ulubionych miejscach, np. takich jak jedna z bardziej malowniczych dzielnic Kopenhagi - <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Nyhavn" target="_blank">Nyhavn</a>.<br />
Była też oczywiście tradycyjna już wizyta w jednej z bardziej znanych kopenhaskich cukierni - <a href="http://laglace.dk/en/index.php/visit-la-glace" target="_blank">La Glace</a>. Tym razem wybórł padł na ich sztandarowy tort - <a href="http://laglace.dk/en/index.php/selection/lagkager/sportskage" target="_blank">'Sportskage'</a> (przygotowany po raz pierwszy w 1891 roku), którego bazą jest nugat, bita śmietana, delikatna beza oraz skarmelizowane miniaturowe ptysie (<em>całość niestety dosyć słodka, dlatego połowa porcji w zupełności mi wystarczyła ;)</em> ). Drugi - o wiele lżejszy i mniej słodki - tort <a href="http://laglace.dk/en/index.php/selection/lagkager/det-gyldne-tarn" target="_blank">'Det Gyldne Tårn' </a>(w tłumaczeniu 'złota wieża') to rabarbarowe wnętrze okryte musem z białej czekolady i cytryny, z dodatkiem cytrynowej bezy i migdałowego spodu; lekko kwaskowy smak rabarbaru przełamywał delikatną słodycz czekoladowego musu, a cytryna i migdały idealnie dopełniały ten duet.</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/nyhavn3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5484" title="nyhavn3" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/nyhavn3.jpg" alt="nyhavn3" width="630" height="434" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span><br />
Niestety pogoda na wyspach często płata figle i dosyć szybko się zmienia, trzeba więc pogodzić się z faktem, iż tuż po kilkudiowym upale możemy mieć praktycznie jesienną aurę ;) Tak było właśnie w dzień zaplanowanego spaceru na plaży : Bałtyk powitał nas przeróżnymi odcieniami szarości, a wiejący lodowaty wiatr skutecznie przypominał o tym, że do lipca jeszcze daleko ;)</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/plaza.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5485" title="plaza" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/plaza.jpg" alt="plaza" width="630" height="420" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>Na szczęście jednak ostateczny bilans pogodowy był bardzo udany, a kawa na tarasie z widokiem na wiosenny ogród smakowała o wiele lepiej niż zwykle (<em>nawet jeśli czasami lepiej było założyć cieplejszą kurtkę lub owinąć się pledem ;) </em>).</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/domdk.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5493" title="domdk" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/domdk.jpg" alt="domdk" width="630" height="437" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>W Danii byłam tym razem w czasie tzw. Wielkiego Dnia Modlitwy (<em><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Store_Bededag" target="_blank">Store Bededag</a> - przypada w czwarty piątek po Wielkanocy</em>), na stole nie mogło więc zabraknąć pysznych, wypiekanych specjalnie na tę okazję domowych bułeczek <em>('store bededags hveder')</em> :</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/sniadaniedk_buleczki2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5486" title="sniadaniedk_buleczki2" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/sniadaniedk_buleczki2.jpg" alt="sniadaniedk_buleczki2" width="630" height="420" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span><br />
Dom wypełniony zapachem piekącego się pieczywa potrafi rozpogodzić najbardziej pochmurny dzień (i nawet Małe Niejadki bardzo chętnie pałaszują takie świeżo upieczone bułeczki ;)).</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/sniadaniedk_buleczki1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5489" title="sniadaniedk_buleczki1" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/sniadaniedk_buleczki1.jpg" alt="sniadaniedk_buleczki1" width="450" height="675" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span><br />
Zresztą nie tylko Małe Niejadki -  czworonożne kudłacze również tęskno spoglądają w stronę stołu i wiklinowego koszyka ;)</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/miki.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5492" title="miki" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/miki.jpg" alt="miki" width="450" height="675" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span><br />
Po raz kolejny zdałam sobie sprawę, jak bardzo brakuje mi ogrodu, kwitnących  krzewów i kwiatów na wyciągnięcie ręki - działają niczym balsam na skołataną duszę...</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/ogroddk1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5488" title="ogroddk1" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/ogroddk1.jpg" alt="ogroddk1" width="630" height="420" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>Do tego własne warzywa i owoce - np. poniższy rabarbar, który rośnie jak szalony (i to bez żadnego 'wspomagania'! :) ).</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/rabarbar_dk.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5490" title="rabarbar_dk" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/rabarbar_dk.jpg" alt="rabarbar_dk" width="630" height="418" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>Najczęściej kończy on żywot we wszelakich tartach i deserach, ale i rabarbarowe syropy i dżemy są mile widziane (w Danii rabarbar jest wyjątkowo popularny i lubiany).</p>
<p>Jeśli i Wy cierpicie na rabarbarowy urodzaj ;) to do listy tegorocznych przetworów dodam dziś kolejny <strong>rabarbarowy dżem</strong> : tym razem<strong> z dodatkiem kandyzowanego imbiru</strong>.<br />
W smaku jest nieco podobny do <a href="http://www.beawkuchni.com/2008/05/rabarbarowe-przetwory.html"><strong>hiramu</strong> - <em>klik</em></a>, jeśli więc jesteście jego wielbicielami (i jeśli lubicie rabarbarowo-imbirowe smaki), to i tę recepturę Wam polecam (<em>oryginał inspirowany <a href="http://www.bbcgoodfood.com/recipes/1091639/rhubarb-and-ginger-jam" target="_blank">przepisem z 'Good Food'</a>, poniżej moja lekko zmodyfikowana wersja</em>).</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/rabarbar_dzem_imbir21.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5508" title="rabarbar_dzem_imbir21" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/rabarbar_dzem_imbir21.jpg" alt="rabarbar_dzem_imbir21" width="450" height="675" /></a></p>
<h3>Dżem rabarbarowy z imbirem</h3>
<p><em>proporcje na ok. 700 ml dżemu</em></p>
<p>1 kg rabarbaru <em>(waga po przygotowaniu)</em><br />
ok. 500 g cukru<br />
otarta skórka i sok z 1 małej cytryny<br />
50 g imbiru kandyzowanego, drobno pokrojonego<br />
ok. 1-1,5 łyżki startego śweiżego korzenia imbiru</p>
<p>Łodygi rabarbaru umyć, osuszyć i pokroić na ok. 1,5 cm kawałki (nie obieram rabarbaru by zachować jego czerwony kolor) a następnie dodać skórkę i sok z cytryny oraz imbir (świeży i kandyzowany), zasypać cukrem, przykryć i odstawić na kilka godzin, aż rabarbar puści sok. Następnie preparację zagotować i po ostudzeniu pozostawić pod przykryciem w chłodnym miejscu na noc (możemy pominąć ten etap smażąc dżem od razu, jednak wtedy może to trwać nieco dłużej). Następnie zagotować rabarbar i smażyć na wolnym ogniu do odpowiedniego zgęstnienia dżemu. Gorący dżem przełożyć do suchych, gorących słoików (najlepiej wyprażonych w piekarniku) i dokładnie zakręcić. Dżem możemy również zapasteryzować.</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span><br />
*   *   *<br />
<span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>A na koniec jeszcze mały konkurs :)</p>
<p>Jako iż <strong>sezon rabarbarowy w pełni</strong> i jako iż do rabarbaru idealnie pasuje <strong>tonka</strong> (<em>o tonce wspominałam np. <a href="http://www.beawkuchni.com/2010/03/kazdy-ma-jakiegos-bzika.html"><strong>tutaj </strong>- klik</a></em>), pomyślałam, że to idealny moment by podzielić się z Wami tą wspaniałą, aromatyczną przyprawą. Ja używam jej jako dodatek do ciast, deserów, przetworów, nalewek... Sporo przepisów z jej dodatkiem już ukazało się na blogu, sporo jeszcze pewnie sie tu pojawi. Może więc tonka i w Waszej kuchni się przyda? ;) By wziąć udział w dzisiejszym losowaniu wystarczy napisać w komentarzach <span style="text-decoration: underline;">dlaczego przyprawa ta Was zainteresowała i do czego chcielibyście jej użyć</span> (<em>lub dopisać, że nie chcecie brać udziału w losowaniu ;)</em>).<br />
Czekam <strong>do środy</strong> (zamknięcie konkursu o północy).</p>
<p>A czytelników bloga przy okazji zapraszam też w bardzo sympatyczne miejsce, w którym być może znajdziecie coś dla siebie. <a href="http://chabrowepole.pl/" target="_blank"><strong>Chabrowe Pole</strong></a> - bo o nim mowa - to niezwykle przytulny, wirtualny dom z pięknym ogrodem i smaczną kuchnią (w której jutro pojawi się również rabarbarowa notka mojego autorstwa).<br />
<span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><strong>Pozdrawiam serdecznie!</strong><br />
I już teraz życzę udanego weekendu :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.beawkuchni.com/2012/05/dzem-rabarbarowy-z-imbirem.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Przetwory - rabarbar i morele</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2012/05/przetwory-rabarbar-morele.html</link>
		<comments>http://www.beawkuchni.com/2012/05/przetwory-rabarbar-morele.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 May 2012 21:15:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[przetwory]]></category>

		<category><![CDATA[rabarbar]]></category>

		<category><![CDATA[wiosna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?p=5458</guid>
		<description><![CDATA[
'
Pora na pierwsze w tym roku przetwory. Rzecz jasna – z rabarbarem w roli głównej! :)
Dziś testowane ostatnio połączenie rabarbaru i suszonych moreli, które bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Nie pamiętam już gdzie dokładnie widziałam ten przepis (w jednym z wertowanych ‘na szybko’ czasopism lub książek / broszurek...)  wiem tylko, że był rabarbar, były suszone [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/confiture_rhub_sniadanie2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5467" title="confiture_rhub_sniadanie2" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/confiture_rhub_sniadanie2.jpg" alt="confiture_rhub_sniadanie2" width="630" height="440" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>Pora na pierwsze w tym roku <strong>przetwory</strong>. Rzecz jasna – z rabarbarem w roli głównej! :)<br />
Dziś testowane ostatnio połączenie <strong>rabarbaru i suszonych moreli</strong>, które bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Nie pamiętam już gdzie dokładnie widziałam ten przepis (<em>w jednym z wertowanych ‘na szybko’ czasopism lub książek / broszurek...</em>)  wiem tylko, że był rabarbar, były suszone morele namaczane w wodzie i  góra cukru ;) Zmieniłam więc proporcje, morele zdecydowałam się namoczyć  <strong>w soku z pomarańczy</strong> i przygotowałam dżem tak jak zwykle – z  dodatkiem soku z cytryny, by ułatwić ‘ścinanie’ się dżemu podczas  smażenia. Eksperymentowałam też z dodatkami : wersja bardziej tradycyjna  z tonką (można użyć laski wanilii), z imbirem, z rozmarynem oraz – z  nieco orientalną nutą – z dodatkiem wody różanej i kardamonu. Każda jest  pyszna, każda jest inna, ostateczny wybór i werdykt pozostawiam więc  waszym kubkom smakowym :)</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/rabarbar_dzem_morele.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5456" title="rabarbar_dzem_morele" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/rabarbar_dzem_morele.jpg" alt="rabarbar_dzem_morele" width="450" height="675" /><br />
</a></p>
<h3><span style="color: #993300;">Dżem rabarbarowy z suszonymi morelami</span></h3>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;"><br />
<em>proporcje na ok. 700 ml dżemu</em></span></p>
<p>1 kg rabarbaru <em>(waga po przygotowaniu)</em><br />
250 g suszonych moreli<br />
sok z 1 dużej pomarańczy + otarta skórka*<br />
ok. 450 g cukru<br />
sok z ½ cytryny</p>
<p><em>opcjonalnie :</em> chlust Cointreau lub innego likieru pomarańczowego</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">*ewentualne dodatki :</span> 1 laska wanilii  / 1 starte nasionko tonki /  2-3 gałązki rozmarynu  / ok. 1 łyżka startego śweżego imbiru (+ otarta skórka z cytryny zamiast z pomarańczy)  /  1-2 łyżki wody różanej  +  mielony kardamon (ok. ½ łyżeczki)</p>
<p>Rabarbar umyć, osuszyć i pokroić na 1-1,5 cm kawałki (nie obieram rabarbaru by zachować jego czerwony kolor) a następnie dodać sok z cytryny oraz wybrany ‘dodatek smakowy’ (wanilię / tonkę lub imbir, rozmaryn czy kardamon), zasypać cukrem wymieszanym z otartą skórką z pomarańczy (lub z cytryny, w wersji imbirowej) i odstawić na kilka godzin, aż rabarbar puści sok. Następnie preparację zagotować i po ostudzeniu pozostawić pod przykryciem w chłodnym miejscu na noc (możemy pominąć ten etap smażąc dżem od razu, jednak wtedy może to trwać nieco dłużej).<br />
Morele pokroić w paski, zalać podgrzanym uprzednio sokiem pomarańczowym i pozostawić na kilka godzin, aż morele napęcznieją. Następnie wymieszać je z rabarbarem (jeśli nie wchłonęły całego soku pomarańczowego, to możemy je odsączyć, by dżem nie był zbyt rzadki) zagotować i smażyć na wolnym ogniu przez ok. 45 minut lub do otrzymania odpowiedniej konsystencji (w wersji rozmarynowej – wyciągnęłam gałązki przed przełożeniem do słoików, by aromat nie był zbyt mocny; <span style="color: #000000;">w wersji pomarańczowo-waniliowej </span><span style="color: #000000;">pod koniec smażenia dodałam również chlust Cointreau).<br />
<em>(jeśli wolimy dżemy o bardziej zwartej konsystencji, pod koniec smażenia możemy dodać odrobinę <span style="text-decoration: underline;">naturalnej</span> pektyny)</em><br />
Gorący dżem przełożyć do gorących, suchych (najlepiej wyprażonych w piekarniku)  słoiczków, szczelnie zakręcić i ewentualnie zapasteryzować - <em><span style="text-decoration: underline;">uwaga</span> : pasteryzację polecam tylko w przypadku, jeśli <span style="text-decoration: underline;">nie używamy</span> pektyny.<br />
</em><br />
(<em>więcej o <a href="http://www.beawkuchni.com/2010/06/przetwory-truskawkowe-i-slow-kilka-o-pasteryzacji.html">pasteryzacji <strong>tutaj</strong> – klik</a></em>)</span><em></em></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/rabarbar_dzem_morele_rozmaryn.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5457" title="rabarbar_dzem_morele_rozmaryn" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/rabarbar_dzem_morele_rozmaryn.jpg" alt="rabarbar_dzem_morele_rozmaryn" width="450" height="651" /></a><br />
<span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Uwagi :</span><br />
- wersja z wanilią (lub tonką) jest bardziej ‘klasyczna’, jeśli jednak lubicie nieco bardziej oryginalne połączenia, to polecam dodatek rozmarynu, który świetnie tutaj pasuje; jak pisałam wyżej - możemy też użyć imbiru (tak jak w przypadku <a href="http://www.beawkuchni.com/2008/05/rabarbarowe-przetwory.html">hiramu – <em>klik</em></a>) lub wybrać bardziej egzotyczną, orientalną nutę dodając nieco kardamonu i / lub wody różanej (możemy dodać jej do rabarbaru na samym początku lub dopiero w trakcie smażenia)</p>
<p>- oczywiście jeśli wolicie słodsze przetwory, dodajcie więcej cukru; jego część można też zastąpić miodem, co pozytywnie wpłynie na walory smakowe dżemu :)</p>
<p><em>(ostatnia edycja - 7 maja 2012)</em></p>
<p>*   *   *</p>
<p>W kolejce czeka jeszcze jedna wersja - imbirowa, ale o tym już następnym razem, gdyż czas mocno mnie dziś goni... Będzie też mały konkurs oraz zaproszenie na pewną stronę internetową, ale o tym wszystkim już niebawem ;)</p>
<p>A teraz już dopinam walizkę i żegnam się z Wami na kilka dni – jadę w odwiedziny do pewnej Syrenki ;) do krainy słodkich śledzi, kanapek ‘smørrebrød’ i marcepanowych smakołyków :)<br />
Będę tu z pewnością zaglądać, jednak rzadziej niż zwykle, dlatego w razie ewentualnych pytań / problemów piszcie proszę w komentarzach pod tym wpisem (nie będę mogła sprawdzać wiadomości mailowych).</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie i do ‘poczytania’ już niebawem!<br />
<span style="color: #ffffff;">'</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.beawkuchni.com/2012/05/przetwory-rabarbar-morele.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Kokosowe ciasto z rabarbarem</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2012/04/kokosowe-ciasto-z-rabarbarem.html</link>
		<comments>http://www.beawkuchni.com/2012/04/kokosowe-ciasto-z-rabarbarem.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Apr 2012 17:21:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[bez mleka krowiego]]></category>

		<category><![CDATA[rabarbar]]></category>

		<category><![CDATA[slodkosci]]></category>

		<category><![CDATA[wiosna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?p=5439</guid>
		<description><![CDATA['
To nie był łatwy tydzień, ale i tym razem przeżyłam ;) Za mną kolejne 10 tygodni kursu, egzaminy, poprawy, obliczanie średnich... (przede mną zaś tydzień zasłużonego odpoczynku ;) ). Na pocieszenie i osłodę w miniony weekend towarzyszyło mi ciasto z rabarbarem – wszak nie można z sezonu nie skorzystać! Tym razem w połączeniu z kokosem, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/ciasto_rabarbar_kokos1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5438" title="ciasto_rabarbar_kokos1" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/ciasto_rabarbar_kokos1.jpg" alt="ciasto_rabarbar_kokos1" width="450" height="675" /></a><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>To nie był łatwy tydzień, ale i tym razem przeżyłam ;) Za mną kolejne 10 tygodni kursu, egzaminy, poprawy, obliczanie średnich... (<em>przede mną zaś tydzień zasłużonego odpoczynku ;) </em>). Na pocieszenie i osłodę w miniony weekend towarzyszyło mi ciasto z rabarbarem – wszak nie można z sezonu nie skorzystać! Tym razem w połączeniu z kokosem, jedną z paczek należało bowiem zużyć w trybie natychmiastowym ;) Ciasto jest delikatne i wilgotne, a na drugi dzień chyba jeszcze lepsze niż zaraz po upieczeniu. Dosyć szybkie i niekłopotliwe, należy tylko pamiętać, by wszystkie składniki miały temperaturę pokojową, w przeciwnym razie możemy mieć niespodziankę w formie zakalca. Choć znam i takich, którym zakalec nie przeszkadza; mnie jednak zdecydowanie tak ;)</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/ciasto_rabarbar_kokos2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5441" title="ciasto_rabarbar_kokos2" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/ciasto_rabarbar_kokos2.jpg" alt="ciasto_rabarbar_kokos2" width="450" height="675" /></a></p>
<h3>Kokosowe ciasto z rabarbarem</h3>
<p><em>na tortownicę o średnicy 22 cm</em></p>
<p>ok. 300 g rabarbaru<br />
200 g mąki<br />
60 g wiórków kokosowych<br />
¾ łyżeczki proszku do pieczenia<br />
½ łyżeczki sody<br />
3 jajka<br />
180 g cukru <em>(używam zmielonego jasnego trzcinowego)</em><br />
90 ml oliwy / oleju <em>(lub 90-100 g stopionego i ostudzonego masła) </em><br />
ok. 60 ml gęstego jogurtu <em>(używam owczego, 6% tłuszczu)</em>*<br />
ok. 60 ml mleka kokosowego*<br />
otarta skórka z 1 limonki <em>(lub z 1 małej cytryny)</em><br />
dodatkowo : 3-4 łyżki wiórków kokosowych + 2 łyżki cukru <em>(używam trzcinowego)</em></p>
<p><em>*2 łyżki płynów możemy zastąpić 2 łyżkami Malibu lub Limoncello</em></p>
<p><em><span style="text-decoration: underline;"><strong>uwaga : wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową!</strong></span></em></p>
<p>Piekarnik rozgrzać do 180°.<br />
Foremkę wyłożyć papierem i / lub natłuścić.<br />
Rabarbar umyć, osuszyć i pokroić na kawałki.<br />
Mąkę wymieszać z wiórkami kokosowymi (60 g), proszkiem i sodą. Jogurt wymieszać z mlekiem kokosowym. Jajka ubić z cukrem na jasną, puszystą masę, następnie – dalej miksując – dodać oliwę / olej lub stopione masło, otartą skórkę, a następnie dodawać na przemian mąkę i jogurt (1/3 jogurtu, 1/3 mąki itd., zaczynając od jogurtu i kończąc na mące). <em>Uwaga : nie miksujemy ciasta zbyt długo już po dodaniu mąki, a tylko do połączenia składników.</em><br />
Przełożyć ciasto do natłuszczonej tortownicy i posypać je pozostałymi wiórkami kokosowymi, następnie nałożyć rabarbar i posypać go cukrem.<br />
Piec ok. 50 minut (lub do suchego patyczka). Pozostawić na kilka minut w ciepłym piekarniku, a następnie wystudzić na kratce.</p>
<p><em>(edycja - 7 maja 2012)</em><br />
<span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/ciasto_rabarbar_kokos3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5442" title="ciasto_rabarbar_kokos3" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/ciasto_rabarbar_kokos3.jpg" alt="ciasto_rabarbar_kokos3" width="450" height="664" /></a><br />
<span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Uwagi :</span><br />
- masło w wypiekach zastępuję najczęściej oliwą, jednak jeśli wolicie ciasta z jego dodatkiem, to użyjcie stopionego, ostudzonego masła</p>
<p>- ciasto piekłam również z samym mlekiem kokosowym, bez jogurtu, bardziej jednak odpowiada mi jego konsystencja z dodatkiem jogurtu właśnie (możemy też użyć kwaśnej śmietany)</p>
<p>- nie lubię pozbawiać rabarbaru jego soku (pozostawiając wymieszany z cukrem przed pieczeniem ciasta), sok bowiem też chcę zachować w wypiekach; dlatego właśnie przed nałożeniem rabarbaru posypuję wierzch ciasta wiórkami kokosowymi lub migdałami (w migdałowej wersji ciasta), które wchłaniają ewentualny nadmiar soku; jeśli jednak wolicie, możecie oczywiście uprzednio ‘odsączyć’ rabar</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><strong>Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu!</strong><br />
Z tego co wiem, dla niektórych z Was będzie on wyjątkowo długi :)</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/kwiatki_avril_rose.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5447" title="kwiatki_avril_rose" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/kwiatki_avril_rose.jpg" alt="kwiatki_avril_rose" width="450" height="675" /></a><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #000000;"><em>PS. Nawet kwiaty są dziś w kolorze rabarbaru :)</em></span></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.beawkuchni.com/2012/04/kokosowe-ciasto-z-rabarbarem.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Sezon szparagowy 2012 otwarty!</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2012/04/sezon-szparagowy-2012.html</link>
		<comments>http://www.beawkuchni.com/2012/04/sezon-szparagowy-2012.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Apr 2012 19:23:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[bez jajek i mleka krowiego]]></category>

		<category><![CDATA[male danie]]></category>

		<category><![CDATA[szparagi]]></category>

		<category><![CDATA[warzywa]]></category>

		<category><![CDATA[wiosna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?p=5414</guid>
		<description><![CDATA[
'
Pierwszy szparagowo-rabarbarowy weekend był bardzo udany, choć rabarbaru kupiłam trochę za mało (dziś na farmie się już ‘poprawiłam’ i w lodówce czeka prawie dwa i pół kilograma rabarbarowych łodyg :)). Tak jak przewidywałam, na pierwszy ogień przygotowane zostało crumble, które mogłabym jeść chyba codziennie (najchętniej z gałką lodów, ale to już zbyt wielka rozpusta ;)). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/szparagi_piecz1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5409" title="szparagi_piecz1" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/szparagi_piecz1.jpg" alt="szparagi_piecz1" width="630" height="443" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>Pierwszy <strong>szparagowo-rabarbarowy weekend</strong> był bardzo udany, choć rabarbaru kupiłam trochę za mało (<em>dziś na farmie się już ‘poprawiłam’ i w lodówce czeka prawie dwa i pół kilograma rabarbarowych łodyg :)</em>). Tak jak przewidywałam, na pierwszy ogień przygotowane zostało crumble, które mogłabym jeść chyba codziennie (<em>najchętniej z gałką lodów, ale to już zbyt wielka rozpusta ;)</em>). Niestety zniknęło zbyt szybko, by móc uwiecznić je na zdjęciach, ale co się odwlecze... ;)</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/szparagi_piecz3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5411" title="szparagi_piecz3" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/szparagi_piecz3.jpg" alt="szparagi_piecz3" width="450" height="675" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>A szparagi? Tym razem zostały <strong>upieczone</strong> (<em>po zobaczeniu pewnego niezwykle apetycznego zdjęcia w książce <a href="http://www.amazon.co.uk/The-Tuscan-Sun-Cookbook-Recipes/dp/0307885283/ref=ntt_at_ep_dpi_2" target="_blank">‘The Tuscan Sun Cookbook’</a>, o której wspominałam <a href="http://www.beawkuchni.com/2012/04/pokrzywy-risotto-ksiazka-pelna-slonca.html"><strong>tutaj </strong>– klik</a></em>), z dodatkiem <strong>oliwy</strong>, <strong>skórki cytrynowej</strong> oraz <em>fleur de sel</em>; a jako iż w poprzednich latach bardzo posmakowało nam połączenie szparagów ze <strong>słodkimi ziemniakami</strong> / <strong>batatami</strong> (<em>np. <a href="http://www.beawkuchni.com/2010/05/szparagi-bataty-i-pesto.html">tutaj - klik</a> oraz <a href="http://www.beawkuchni.com/2011/05/szparagi-i-pesto-z-orzeszkow.html">tutaj</a></em>), to i tym razem podałam je razem, w formie sałatki. Do tego jeszcze <strong>rzodkiewki</strong> i <em>vinaigrette</em> z dodatkiem szczypiorku i cebuli dymki, i wiosenna sałatka gotowa :) Minimalistyczna, ale idealna by poczuć smak nowalijek i móc w pełni się nimi nacieszyć.</p>
<p>To kolejny już przepis jest z serii tych <em>‘na oko’</em> ;), poniżej podaję więc dosyć ogólne, a nie szczegółowe informacje :<br />
<span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/szparagi_salatka001.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5420" title="szparagi_salatka001" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/szparagi_salatka001.jpg" alt="szparagi_salatka001" width="450" height="675" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>- umyte, osuszone <strong>szparagi</strong> (odłamujemy zdrewniałe końcówki), <strong>polane oliwą</strong> wymieszaną <strong>z otartą skórką z cytryny </strong>i odrobiną <strong>soku</strong>, posypane <em>fleur de sel</em>, upieczone w <strong>220°C</strong> (<em>ok. 7-10 minut, w zależności od grubości szparagów, mają pozostać lekko chrupkie</em>)<br />
- obrane <strong>bataty</strong> (lub ziemniaki) pokrojone w ok. 1,5 cm plastry, posmarowane taką marynatą jak wyżej i posypane solą, upieczone w <strong>220°C</strong> (<em>ok. 15 minut</em>)<br />
- <strong><em>vinaigrette</em></strong> : reszta mieszanki  oliwa / sok i skórka z cytryny + mały ząbek czosnku, drobno posiekana cebula dymka (<em>osobno biała i zielona część</em>), szczypiorek, odrobina musztardy, sól i pieprz do smaku (<em>proporcje to mniej więcej 3 łyżki oliwy + 1 łyżka soku z cytryny + ½ - ¾ łyżeczki musztardy</em>)<br />
- <strong>upieczone warzywa</strong> (szparagi pokroiłam na mniejsze kawałki) mieszamy z pokrojonymi <strong>rzodkiewkami</strong>, polewamy sosem <em>vinaigrette</em> i ewentualnie posypujemy większą ilością <strong>szczypiorku</strong> (<em>do sosu użyłam tego cienkiego szczypiorku, a do posypania sałatki tego z cebuli dymki</em>)<br />
Konsumujemy natychmiast :)</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p><a href="http://www.beawkuchni.com/wp-content/szparagi_salatka03.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5422" title="szparagi_salatka03" src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/szparagi_salatka03.jpg" alt="szparagi_salatka03" width="450" height="675" /></a><br />
<span style="color: #ffffff;">'</span></p>
<p>W tym tygodniu to właśnie tego typu szybkie dania będą przeważać w mojej kuchni, zaczął się bowiem kolejny tydzień egzaminów w szkole, wolnego czasu będzie więc jak na lekarstwo (aż do przyszłego poniedziałku...). Zamiast więc znanego wszystkim ‘byle do wiosny’, tym razem powtarzam sobie ‘byle do wtorku’! ;)</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span><br />
Pozdrawiam serdecznie!</p>
<p>(<em>i zapraszam do lektury wcześniejszych <a href="http://www.beawkuchni.com/category/warzywa/szparagi"><strong>szparagowych przepisów</strong> tutaj - klik</a></em>)</p>
<p><span style="color: #ffffff;">'</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.beawkuchni.com/2012/04/sezon-szparagowy-2012.html/feed</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

