Archiwum kategorii ‘rabarbar’

Przetwory - syrop z truskawek i rabarbaru

czwartek, 9 Czerwiec 2011

syrop_rabarbar_truskawki01
'
Przepis i zdjęcia czekają na publikację już prawie od tygodnia, wciąż bowiem jest coś ‘ważniejszego’ do zrobienia… Stwierdzam jednak, że przecież sezon truskawkowy powoli dobiega końca, warto więc chyba wstawić przepis dziś, może jeszcze się komuś przyda :)
A że pora już mocno wieczorowa, to dzisiejszy wpis będzie krótki i zwięzły ;)

Jeśli wolnego czasu nie macie zbyt wiele, a mimo tego chcecie przygotować jakieś owocowe małe co nieco na jesienno-zimowe szarugi, to polecam Wam zrobienie jednego z wielu możliwych syropów owocowych. Ja w tym roku zrobiłam rabarbarowy oraz rabarbarowo-truskawkowy, ale według tego samego przepisu możecie przygotować np. osobno truskawkowy i rabarbarowy. Możecie też ‘aromatyzować’ syropy do woli (kilka pomysłów na końcu przepisu), a latem i jesienią przygotowywać syropy również z innych owoców (w zeszłym roku pisałam m.in. o syropie z owoców czarnego bzu - klik)

'

syrop_rabarbar_truskawki3

Syrop rabarbarowo-truskawkowy

400 - 500 ml wody (patrz uwagi)
½ kg truskawek
½ kg rabarbaru
500 - 800 g cukru*
sok z 1 małej lub ½ dużej cytryny (lub z 1 limonki)
opcjonalnie : 1 laska wanilii (lub ziarna tonki)

Owoce umyć i osuszyć; truskawki odszypułkować i ewentualnie przekroić na pół lub na ćwiartki, rabarbar pokroić. Zalać owoce wodą (dodać ewentualnie wanilię lub tonkę) i gotować ok. 10 minut, następnie pozostawić do wystygnięcia, po czym odcedzić owoce (pozostawiamy owoce na sicie, odciskamy bardzo delikatnie, w przeciwnym bowiem razie syrop będzie mętny). Następnie sok przelać do garnka, dodać cukier* (na litr soku używamy minimum 600 g cukru) i sok z cytryny, zagotować i gotować kilka minut, aż syrop zacznie gęstnieć (ściągnąć ewentualne szumowiny). Gorący syrop przelać do czystych, suchych, wyparzonych lub wypieczonych butelek i szczelnie zamknąć. Przechowywać w chłodnym, ciemnym miejscu do 6 miesięcy. Po otwarciu przechowywać w lodówce.

Uwagi :
- im mniej wody użyjemy do gotowania owoców, tym bardziej syrop będzie wyrazisty w smaku (dodając ok. 50-100 ml wody otrzymamy intensywny i bardzo gęsty syrop)
- cukru możemy dodać do smaku - ilość minimalna to nieco więcej niż połowa ilości soku, czyli na litr soku używamy min. 600 g cukru (więcej, jeśli wolimy bardziej słodki i bardziej gęsty syrop)
- możemy też ‘aromatyzować’ syropy naszymi ulubionymi przyprawami lub ziołami : miętą, cynamonem, kadamonem, lawendą itd.
- polecam sterylizowanie butelek w piekarniku, dzięki temu będą one suche i gorące podczas nalewania syropu, co przedłuży jego żywotność ;)
- owoce pozostałe po produkcji syropu możemy ewentualnie zamrozić lub zapasteryzować, by również móc je później wykorzystać

ostatnia edycja - 1 maja 2012

'

syrop_rabarbar_truskawki2
'
Tym razem syrop rabarbarowy przygotowałam w dwóch wersjach : dodając (do gotowania) 2 gwiazdki anyżu + otartą skórkę z małej cytryny na 1 kg rabarbaru (pomysł zaczerpnęłam z ostatniego nr ‘Mad’) oraz w wersji nieco bardziej ‘pikantnej’ – z imbirem i kardamonem (ok. 2-3 cm kawałek świeżego imbiru + nasiona z 1 kapsułki kardamonu). Obydwa są bardzo smaczne :)

'

Niestety w myśl powiedzenia ‘jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy’, po zrobieniu ostatniego zdjęcia syropów bardzo zgrabnie zahaczyłam o jedną z butelek, która – jak można się domyślać – z gracją upadła na parkiet, rozbijając się w drobny mak i tworząc niezwykle artystyczne zacieki na podłodze, oknie balkonowym, firanie i fotelu… Zmywanie takiego syropu jest równie miłe co sprzątanie rozbitego słoika miodu (tak tak, również i tego zaszczytu już doświadczyłam ;)).

A skoro o syropach już mowa, to przypominam Wam zeszłoroczny przepis na syrop z kwiatów lipyklik, gdyż sezon na nie już w pełni! (mam nadzieję, że u Was również ?)
'

kwiaty_lipy2011_2

*

Pozdrawiam serdecznie !

Rabarbar, truskawki i hibiskus, czyli majowe przetwory

poniedziałek, 30 Maj 2011

confit_fraise_rhub_sureau2
'
Weekend upłynął mi (między innymi) pod znakiem pierwszych wiosennych rabarbarowo-truskawkowych przetworów. Sporo mam jeszcze planów, obawiam się jednak, że – jak zwykle ;) – na wszystko nie starczy mi czasu…
Ale przejdźmy do weekendowych konkretów :)
Na początek był dżem truskawkowy z kwiatami czarnego bzu, o którym już Wam wspominałam (przepis tutaj – klik). Tym razem zrobiłam też drugą jego wersję, z dodatkiem rabarbaru, a kwiaty (pozbawione gałązek) pozostawiłam tym razem w dżemie (pomysł zaczerpnięty od Christine Ferber). Pod koniec smażenia dodałam też nieco naturalnej pektyny owocowej (ok. 2 łyżeczki), nie chciałam bowiem zbytnio przedłużać smażenia.

Co do naturalnej pektyny owocowej (zazwyczaj pozyskiwana jest ona z jabłek), dopiszę tylko iż jej dodatek przydatny jest przy robieniu dżemów z owoców zawierających mało pektyny (jak truskawki np.) w przypadku, gdy nie chcemy używać olbrzymich ilości cukru (dla mnie przetwory gdzie na kilogram owoców dodaje się kilogram cukru są praktycznie niejadalne...) lub gdy nie chcemy smażyć dżemu w nieskończoność. Jeśli doddamy pektyny tylko trochę, nie otrzymamy ‘żelowej’ galaretki, a naprawdę idealną ‘dżemową’ konsystencję, pektyna pomoże bowiem np. owocom puszczającym dużo soku szybciej się ściąć (o pektynie wspominałam również tutaj – klik).
'

confit_fraise_rhub_sureau1

Dżem truskawkowo-rabarbarowy z kwiatami czarnego bzu

(pierwotna wersja truskawkowa tutaj – klik, oryginał na blogu Pinkcake – klik)

proporcje na ok. 700 ml dżemu

ok. 450 g truskawek*
ok. 550 g rabarbaru*
ok. 350-400 g cukru (użyłam jasnego trzcinowego)
5 kwiatostanów dzikiego bzu czarnego
1 łyżka soku z cytryny
otarta skórka z 1/2 cytryny
opcjonalnie – naturalna pektyna owocowa

*waga owoców po przygotowaniu

Truskawki opłukać, odszypułkować, osuszyć i pokroić w ćwiartki; rabarbar umyć, osuszyć i pokroić na 1-1,5 cm kawałki. Owoce zasypać cukrem wymieszanym ze skórką cytrynową i odstawić. Kiedy owoce puszczą sok, dodać sok z cytryny i zacząć smażyć owoce na wolnym ogniu. W międzyczasie przygotować kwiaty bzu (po eksmisji ewentualnych ich mieszkańców ;)), odcinając jak najwięcej zielonych gałązek i pozostawiając możliwie jak najwięcej samych kwiatów. Mniej więcej w połowie smażenia dodać kwiaty do owoców i smażyć do uzyskania odpowiedniej konsystencji (jeśli dżem nadal jest zbyt płynny, pod koniec smażenia możemy dodać odrobinę naturalnej pektyny).
Gorący dżem przełożyć do czystych, suchych słoiczków, szczelnie zakręcić i ewentualnie zapasteryzować - uwaga : pasteryzacje polecam tylko w przypadku, jeśli nie używamy pektyny.
(więcej o pasteryzacji tutaj – klik)

*

*    *    *

'

confit_hibiscus_rhub_fraise1
'
Kilka miesięcy temu, w jednej z nowo zakupionych książek, spodobał mi się przepis na mini tarty z rabarbarowo-hibiskusowym nadzieniem (konkretnie rzecz biorąc, zaintrygował mnie smak nadzienia właśnie). Dlatego gdy na początku maja zobaczyłam u Noblevy dżem rabarbarowy z hibiskusem wiedziałam, że muszę go zrobić! :)
Dżem jest bardzo smaczny, choć jeśli rabarbar którego użyjemy jest mało słodki, trzeba będzie dodać nieco więcej cukru. Dlatego właśnie i tym razem postanowiłam ‘ożenić’ rabarbar ze słodkimi truskawkami, hibiskus bowiem świetnie i do nich pasuje.
'

hibiscus_kwiaty_susz

suszone kwiaty hibiskusa

'
Oprócz specyficznego, lekko kwaskowego posmaku kwiaty hibiskusa nadają również pięknego koloru, co jest dodatkowym atutem tego dżemu. Przyznaję, że po raz pierwszy użyłam hibiskusa do wyrobu dżemu, do tej pory bowiem używałam go tylko do przygotowywania syropu (do deserów czy koktajli) lub orzeźwiającego napoju na upalne dni. Ale o tym będzie już za kilka dni…

'

confit_hibiscus_rhub_fraise2

Rabarbarowo-truskawkowy dżem z kwiatami hibiskusa


proporcje na ok. 700 ml dżemu

ok. ¾ szklanki suszonych kwiatów hibiskusa
ok. ¾ szklanki wody
ok. 120 g cukru (użyłam trzcinowego)

350 g rabarbaru*
300 g truskawek*
+ cukier do smaku

*waga owoców po przygotowaniu

Owoce umyć i osuszyć. Rabarbar pokroić na 1-1,5 cm kawałki, truskawki odszypułkować i przekroić na połówki.
Kwiaty hibiskusa zalać wodą i odstawić na kilka minut; przełożyć je do garnka i zalać wodą z moczenia (jeśli na dnie są jakieś nieczystości – wodę uprzednio przecedzić). Dodać cukier i gotować kwiaty ok. 10 –15 minut, aż całość nabierze konsystencji syropu (jak radzi Nobleva, po ugotowaniu możemy kwiaty przełożyć na deskę i pokroić je, jeśli znalazły się w nich jakieś twarde kawałki). Następnie do gorącego syropu dodać rabarbar i truskawki i smażyć do otrzymania odpowiedniej konsystencji (podczas smażenia dodać cukru, jeśli dżem jest za mało słodki). Przełożyć do czystych, suchych słoiczków, szczelnie zakręcić i ewentualnie zapasteryzować.
(więcej o pasteryzacji tutaj – klik)

A jeśli – tak jak ja – jesteście również wielbicielami różanych smaków, to dżem ten możecie też przygotować z dodatkiem odrobiny wody różanej właśnie – jest pyszny!
(do jednej porcji dodałam ok. 2 łyżek wody różanej)

'

confit_hibiscus_rhub_fraise_rose

*

*    *    *

*

I na koniec polecam Wam jeszcze dwa wcześniejsze rabarbarowo-truskawkowe dżemy - klik, a także skandynawski hiram (pyszny dżem rabarbarowy z imbirem) oraz chutney z rabarbaru - klik
(zdjęcia nie są może zbytnio zachęcające, zaręczam jednak, że smak wart jest wypróbowania ;))

'
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłego tygodnia!

'

Kokos, truskawki i rabarbar

poniedziałek, 16 Maj 2011

kokos_rabarbar_truskawka3
'
Weekend znów minął niesamowicie szybko, za szybko… A że na kursie w tym tygodniu egzaminy, to z utęsknieniem już czekam na kolejny weekend ;) Tydzień bowiem upłynie mi na przygotowywaniu testów, sprawdzaniu, liczeniu średnich itd. Same przyjemności ;)
Dla osłody więc upiekłam ciasto. Kokosowe. Z rabarbarem i prawdziwymi truskawkami, które smakują słońcem, a nie plastikiem ;) Tydzień temu zrobiłam je z kruszonką (i z dodatkiem malibu, mniam ;)), w zeszłą sobotę bardziej ‘nature’ – owoce posypałam tylko odrobiną wiórków kokosowych. Ciasto upiekłam na bazie poprzedniego migdałowego – klik, do jogurtu tym razem dodałam mleko kokosowe (pół na pół), ale na samym jogurcie ciasto też jest pyszne, choć odrobinę mniej kokosowe w smaku.
Ciasto jest miękkie i delikatne, a kokos idealnie pasuje do rabarbaru i truskawek. To prawdziwie wiosenne i słoneczne ciasto, które równie dobrze nada się również na majowy piknik, na przykład taki jak ten u Usagi ;)

'
kokos_rabarbar_truskawka1

EDYCJA (13.05.2012) :
poniżej II, zmodyfikowana wersja ciasta, jako iż niektórzy z Was mieli z nim kłopoty; ja nigdy ich nie mam, wolałam jednak zmienić nieco recepturę by było z nią jak najmniej problemów...
(wersja pierwotna : 150 g mąki + 50 g wiórków kokosowych + 1 łyżeczka proszku do pieczenia)

Kokosowe ciasto z rabarbarem i truskawkami

na tortownicę o średnicy 22 cm

ok. 300-350 g owoców (rabarbar + truskawki)
170 g mąki
60 g wiórków kokosowych
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
80 g miękkiego masła (lub nieutwardzanej margaryny)
130 g cukru (używam zmielonego jasnego trzcinowego)
2 jajka
ok. 60 ml jogurtu (użyłam owczego, 6% tłuszczu)*
ok. 60 ml mleka kokosowego*
otarta skórka z 1 cytryny

*2 łyżki płynów możemy zastąpić 2 łyżkami Malibu
uwaga : wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową!

dodatkowo : 40 g wiórków kokosowych

opcjonalnie : wiórki lub płatki kokosowe do posypania lub kruszonka kokosowa (można przygotować ją również na bazie oliwy / oleju, tak jak migdałową w tym przepisie - klik)

Piekarnik rozgrzać do 180°.
Owoce umyć i osuszyć, truskawki odszypułkować (jeśli są duże przekroić na pół), rabarbar umyć, osuszyć i pokroić na kawłaki.
Mąkę wymieszać z wiórkami kokosowymi i proszkiem. Jogutr wymieszać z mlekiem kokosowym. Masło utrzeć /zmiksować z cukrem i jednym jajkiem na gładką masę, a następnie dodać drugie jajko i dalej miksować, aż masa będzie jednolita. Stale miksując (na wolnych obrotach) dodać otartą skórkę z cytryny, a następnie dodawać na przemian mąkę i jogurt (1/3 jogurtu, 1/3 mąki itd., zaczynając od jogurtu i kończąc na mące). Uwaga : nie miksujemy ciasta zbyt długo już po dodaniu mąki, a tylko do połączenia składników.
Przełożyć ciasto do natłuszczonej i lekko wysypanej mąką tortownicy, posypać je pozostałymi wiórkami kokosowymi (wchłoną one nadmiar puszczanego przez owoce soku), na wierzch nałożyć owoce i posypać je wiórkami / płatkami kokosowymi lub ewentualnie kruszonką. Piec ok. 50-55 minut (lub do suchego patyczka). Pozostawić na kilka minut w foremce, a następnie wystudzić na kratce.
'

kokos_rabarbar_truskawka001

tym razem rabarbar niestety nieco mniej czerwony, ale i tak smaczny ;)

'

Uwagi  :
(edycja 13.05.2012)
- jak wspomniałam powyżej - to nowa wersja ciasta, nieco zmieniona, niektórzy z Was bowiem mieli z tą recepturą problemy; mam nadzieję, że teraz już ich nie będzie...
- ważne jest, by wszystkie składniki były 'ciepłe' (nic prosto z lodówki, wszystko w temperaturze pokojowej)
- po dodaniu ostatniej partii mąki mieszamy składniki bardzo szybko, tylko 2-3 obroty mikserem, ciasta z dodatkiem jogurtu niezbyt dobrze znoszą długie ucieranie
- wierzch ciasta posypujemy dodatkowo wiórkami kokosowymi, by wchłoneły nadmiar puszczanego przez owoce soku

Mam nadzieję, że teraz już ciasto nie będzie sprawiać Wam problemów.

'
kokos_rabarbar_truskawka2
'

Pozdrawiam serdecznie! I życzę Wam miłego tygodnia :)

'

Migdałowe ciasto z rabarbarem

niedziela, 8 Maj 2011

rabarbar2011_01
'
Sezon na rabarbar trwa tutaj już od miesiąca (w tym roku wszystko pojawia się z około 2-3 tygodniowym wyprzedzeniem) i z tego co widzę na Waszych blogach – w Polsce również rabarbar zagościł już na straganach. Najbardziej lubię te mocno czerwone, rubinowe łodygi i to właśnie takie najczęściej kupuję, gdyż - choć smaku to nie zmienia – to kolor ten bardzo optymistycznie mnie nastraja :)
Po kilku crumble z pierwszych rabarbarowych zakupów przyszła pora na ciasto. Proste i niezwykle smaczne. Podobne do zeszłorocznego migdałowego - klik, choć tym razem nieco zmieniłam proporcje testując przepis z książki ‘Cakes, Biscuits and Slices’ (wydawnictwa ‘Australian Women's Weekly’); oczywiście nie obyło się bez kilku zmian : mleko tradycyjnie już zastąpiłam jogurtem, dodałam amaretto oraz startą tonkę i otartą skórkę z cytryny. W oryginale są to babeczki z gotowanym wcześniej w syropie rabarbarem (nakładanym na babeczki w połowie pieczenia), ja jednak zdecydowanie wolę wersję zatopionych w cieście surowych, lekko kwaskowatych łodyg ;)
'

rabarbar_ciasto_kawalek

EDYCJA (13.05.2012) :
poniżej II, zmodyfikowana wersja ciasta, jako iż niektórzy z Was mieli z nim kłopoty; ja nigdy ich nie mam, wolałam jednak zmienić nieco recepturę by było z nią jak najmniej problemów...

(wersja pierwotna : 150 g mąki + 40 g drobno zmielonych migdałów + 1 łyżeczka proszku do pieczenia + 130 g cukru + 2 łyżki amaretto)

Migdałowe ciasto z rabarbarem

na tortownicę o średnicy 22 cm

ok. 250-300 g rabarbaru
160 g mąki
60 g drobno zmielonych migdałów
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
80 g miękkiego masła (lub nieutwardzanej margaryny)
150 g cukru (używam zmielonego jasnego trzcinowego)
2 małe jajka
100 ml jogurtu (używam owczego, 6% tłuszczu)
1,5 łyżki amaretto (lub dodatkowe 'płaskie' 1,5 łyżki jogurtu)
otarta skórka z 1 cytryny
1/2 dużego strartego ziarenka tonki (lub nasionka z 1 laski wanilii / cukier waniliowy)

uwaga : wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową!

dodatkowo : 40 g drobno zmielonych migdałów do posypania ciasta, 2-3 łyżki cukru trzcinowego wymieszanego z odrobiną startej tonki lub cynamonu (lub cukru waniliowego)
opcjonalnie : płatki migdałowe do posypania lub kruszonka migdałowa (można przygotować ją również na bazie oliwy / oleju, szczegóły pod koniec przepisu)

Piekarnik rozgrzać do 180°.
Rabarbar umyć, osuszyć i pokroić.
Mąkę wymieszać z migdałami, sodą i proszkiem. Masło utrzeć /zmiksować z cukrem i jednym jajkiem na gładką masę, a następnie dodać drugie jajko i dalej miksować, aż masa będzie jednolita. Stale miksując (na wolnych obrotach) dodać otartą skórkę z cytryny, stratą tonkę / wanilię i amaretto, a następnie dodawać na przemian mąkę i jogurt (1/3 jogurtu, 1/3 mąki itd., zaczynając od jogurtu i kończąc na mące). Uwaga : nie miksujemy ciasta zbyt długo już po dodaniu mąki, a tylko do połączenia składników.
Przełożyć ciasto do natłuszczonej i lekko wysypanej mąką tortownicy, posypać je pozostałymi zmielonymi migdałami (wchłoną one nadmiar puszczanego przez rabarbar soku), na wierzch nałożyć pokrojony rabarbar i lekko ‘wgnieść’ go dłonią w ciasto; posypać cukrem i / lub płatkami migdałowymi / kruszonką. Piec ok. 55 minut (lub do suchego patyczka). Pozostawić na kilka minut w foremce, a następnie wystudzić na kratce.
'

rabarbar_ciasto_krusz_platki
'
Uwagi  :
(edycja 13.05.2012)
- jak wspomniałam powyżej - to nowa wersja ciasta, nieco zmieniona, niektórzy z Was bowiem mieli z tą recepturą problemy; mam nadzieję, że teraz już ich nie będzie...
- ważne jest, by wszystkie składniki były 'ciepłe' (nic prosto z lodówki, wszystko w temperaturze pokojowej)
- po dodaniu ostatniej partii mąki mieszamy składniki bardzo szybko, tylko 2-3 obroty mikserem, ciasta z dodatkiem jogurtu niezbyt dobrze znoszą długie ucieranie
- wierzch ciasta posypujemy dodatkowo zmielonymi migdałami, by wchłoneły nadmiar puszczanego przez rabarbar soku

Jak widać na powyższych zdjęciach, ciasto można upiec w 3 wesjach ;) bez żadnych ‘dodatków’ lub posypane płatkami migdałowymi czy też migdałową kruszonką (a jeśli mamy w domu miłośników i kruszonki i płatków, to możemy połowę ciasta posypać jednym lub drugim ;)). Jako iż nadal ograniczam ‘krowiznę’, to kruszonkę z powyższego zdjęcia przygotowałam na bazie oliwy : 40 g mąki (razowa orkiszowa) + 40 g zmielonych migdałów i 40 g zmielonego cukru trzcinowego wymieszałam z ok. 4-5 łyżkami oliwy. Kruszonka ta ma rzecz jasna inny smak niż taka klasyczna, maślana, jednak mimo wszystko jest naprawdę bardzo smaczna, a przy okazji uczuleniowcy mogą ją pałaszować do woli ;)

*    *    *

A teraz najlepsza (kulinarna ;)) wiadomość tego tygodnia : pojawiły się już pierwsze rodzime, gruntowe truskawki!

'
fraises2011

'

Nie są jeszcze tak słodkie jak te w pełni sezonu, ale jedzenie ich to i tak spora przyjemność :) Na razie jest ich jeszcze zbyt mało na ‘hurtowe’ zbiory na farmie, ale jeśli pogoda się utrzyma to już pod koniec przyszłego tygodnia sezon oficjalnie zostanie otwarty.
Te piątkowe, najbardziej dojrzałe zostały zjedzone solo, pozostałe zaś – jako iż truskawki kochają rabarbar :) - dodam do dzisiejszego rabarbarowego ciasta (będzie bardzo podobne do prezentowanego wyżej, choć po głowie chodzi mi jego wersja kokosowa ;)).

'
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłej niedzieli!
(u nas dziś Dień Matki - obchodzony zawsze w drugą niedzielę maja)

*

EDYCJA :
Zapomniałam dopisać, że w zeszłym tygodniu zaczął już kwitnąć czarny bez! Co oznacza, że za kilka tygodni będzie można pomyśleć o przetworach z ich udziałem - klik :)

Czekoladowo, dla alergików i wegan

czwartek, 3 Czerwiec 2010

Dziś ciąg dalszy bezjajecznych i bezmlecznych eksperymentów.
Jakiś czas temu rozmawiałam wirtualnie z Atinką a propos innych możliwych zastosowań dla musu rabarbarowego. Jako, że regularnie mam go trochę ‘na zbyciu’, staram się używać go jako dodatek do wszelakich ciast czy deserów (dawniej do naleśników czy gofrów, jednak od czasu aktualnej alergii nie próbowałam jeszcze tego typu dań w wersji bez jajek i mleka).
Ostatnio postanowiłam ‘ożenić go’ z czekoladą, kokosem i truskawkami. Mariaż ten okazał się na tyle udany, że z całą pewnością powtórzę eksperyment :)
Poniższy deser mogę bardziej porównać do musu niż do ciasta, jednak do musu o (niestety) nieco bardziej zwartej konsystencji niż taki klasyczny, z dodatkiem ubitych na pianę białek na przykład. Jednak jak się nie ma co się lubi… ;)

*

chocolatfraiserhub

Czekoladowo-rabarbarowa ‘zapiekanka’ z truskawkami

na 2 indywidualne foremki o średnicy 14 cm

ok. 250 g rabarbaru
70-80 g cukru
1 łyżka wody

Rabarbar umyć, osuszyć, pokroić, przełożyć do rondelka, dodać cukier i wodę i gotować na wolnym ogniu do miękkości; następnie zmiksować i pozostawić do wystygnięcia.

50 g gorzkiej czekolady
5 łyżek śmietanki kokosowej
60 g cukru pudru (u mnie zmielony jasny trzcinowy)
5 łyżek musu rabarbarowego
20 g wiórków kokosowych
20 g maizeny
6 dość dużych truskawek
(opcjonalnie możemy dodać również np. otartą skórkę z cytryny lub pomarańczy czy np. nieco startej tonki)

Piekarnik rozgrzać do 180°C.
Czekoladę rozpuścić (najlepiej w kąpieli wodnej), następnie lekko ją przestudzić, po czym dodać śmietankę kokosową, cukier i mus rabarbarowy i dobrze wymieszać. Dodać maizenę i  wiórki kokosowe i ponownie dobrze wymieszać. Truskawki umyć, osuszyć i przekroić na pół. Masę wlać do lekko natłuszczonych foremek i ułożyć na niej połówki truskawek. Piec ok. 25 minut.

*