Ciasto dyniowo-pomarańczowe

ciastocourgeorange22

*
Festiwal Dyni dobiega już końca. Na Waszych blogach widziałam mnóstwo ciekawych przepisów, choć nie wszędzie jeszcze udało mi się dotrzeć (do końca tygodnia powinnam jednak to nadrobić ;) ).

Tradycyjnie już na koniec Festiwalu pojawia się u mnie jakiś słodki wypiek. Większość przepisów na dyniowe słodkości to przepisy z dodatkiem dyniowego puree. Ja zaś zdecydowanie wolę te ciasta, gdzie dodaje się surową, startą dynię.
Rok temu na bazie marchewkowego wymyśliłam sobie dyniowo-czekoladowe ciasto, w tym roku zaś zmodyfikowałam przepis, który od września jest u nas (i z tego co wiem – nie tylko u nas ;) ) prawdziwym hitem – ciasto cukiniowe, o którym wspominałam Wam całkiem niedawno.

*

ciastocourgeorangepetit
*

Jako że dynia wyjątkowo dobrze czuje się w pomarańczowo-korzennym towarzystwie, do ciasta dodałam otartą i kandyzowaną skórkę z pomarańczy oraz spory chlust Grand Marnier ;) Lekko tylko zmieniłam proporcje ciasta, a dla dodatkowego, lekko orzechowego smaku dodałam również mąkę orkiszową.
Mimo iż tegoroczny Festiwal Dyni dobiegł już końca, nie oznacza on oczywiście końca przepisów z dynią w roli głównej. Mam więc nadzieję, że nie macie jeszcze dyni dosyć, z całą pewnością bowiem regularnie będzie ona nadal pojawiać się na blogu ;)
*

ciastocourgeorange1

Ciasto dyniowo-pomarańczowe

na keksówkę o wymiarach 30 x 11 cm

200 g miąższu dyni
125 g miękkiego masła (użyłam tłuszczu roślinnego)
160 g cukru (u mnie jasny trzcinowy)*
3 jajka
80 g jogurtu (użyłam owczego)
50 ml (ok. 4 łyżki) Grand Marnier (lub soku pomarańczowego)
220 g mąki (u mnie pół na pół pszenna z jasną orkiszową)
1  łyżeczka proszku do pieczenia
3/4  łyżeczki sody
otarta skórka z 1 pomarańczy
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka przyprawy do piernika
1/2 łyżeczki ‘kwiatu’ muszkatołowca
50 g bardzo drobno zmielonych orzechów włoskich
75 g kandyzowanej skórki pomarańczowej**
75 g orzechów włoskich
75 g gorzkiej czekolady***

*
*więcej jeśli lubicie mocno słodkie ciasta
**jeśli nie lubicie skórki kandyzowanej, można dodać więcej otartej skórki z pomarańczy

***w wersji bardziej bakaliowej czekoladę możemy zastąpić posiekanymi daktylami lub rodzynkami

*

Piekarnik rozgrzać do 180°.
Miąższ dyni zetrzeć na tarce (ścieram na małych otworach), odcisnąć nadmiar soku. Orzechy lekko zrumienić na suchej patelni. Posiekać czekoladę, orzechy i skórkę kandyzowaną (skórkę siekam bardzo drobno).
Mąkę wymieszać z proszkiem, sodą i przyprawami. Masło utrzeć z cukrem na kremową masę, a następnie dodawać po jednym jajku dalej ucierając. Dodać otartą skórkę z pomarańczy, Grand Marnier lub sok pomarańczowy, wymieszać, a następnie dodawać partiami mąkę na przemian z jogurtem. Na koniec dodać dynię, orzechy, czekoladę, skórkę kandyzowaną i raz jeszcze wymieszać. Wlać masę no natłuszczonej i oprószonej mąką (lub wyłożonej papierem) formy i piec ok. 50 – 55 minut (w mniejszych foremkach pieczemy ciasto krócej). Pozostawić ciasto na chwilę w wyłączonym piekarniku (drzwiczki lekko uchylone) a następnie studzić na kratce.

*

ciastocourgeorangecake

*

Tym razem ciasto upiekłam w małych ‚prezentowych’ ;) keksówkach oraz  w mniejszych, ‘babkowych’ foremkach (tak jak wspomniałam w przepisie – pamiętajmy iż używając mniejszych foremek pieczemy ciasto krócej).

Smacznego!

*

*    *    *

Już teraz dziękuję Wam wszystkim za udział w naszym tegorocznym wspólnym dyniowaniu i proszę o przesyłanie ostatnich linków do Waszych przepisów. Mam nadzieję, że pod koniec tygodnia uda mi się zakończyć i umieścić tutaj podsumowanie Festiwalu.

*

Pozdrawiam serdecznie !

*

  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Google Plus
  • Pinterest
  • Blogger
  • RSS
  • Email

63 odpowiedzi nt. „Ciasto dyniowo-pomarańczowe

  1. Gosia

    Wspaniala propozycja!!! tarta dynia to cos nowego dla mnie,zawsze uzywalam wlasnie püree,chetnie wykorzystam ten przepis,zeby roznice wysmakowac :) piekne fotki!!
    Ja rowniez dziekuje za wspanialy Dyniowy Tydzien,ale na pewno jeszcze niejeden u mnie sie dyniowy wpis znajdzie :)

    Usciski :)

    Odpowiedz
  2. Atria

    Ja wyczytałam że dyni można używać spokojnie tak jak marchewki np. w cieście marchewkowym; ogólnie dodaje fajnego koloru. U mnie to oczywiście nie koniec dyniowania, tak dobrze że to dobrze przechowywujące się warzywa (dlaczego ciągle myślę „owoce?”)

    Przepis kojarzy mi się z takim świątecznym, jeszcze garść żurawin.. muszę się otrznąsnąć, jest jesień, wbrew temu wszystkiemu co za dwa dni powiedzą mi galerie handlowe..

    Odpowiedz
      1. Bea Autor wpisu

        Tak tak Atrio – czesto marchewke zastepuje wlasnie dynia w sezonie. I moje marchewkowe zawsze pieke z dynia, gdy tylko mam je ‚pod reka’ :)

        Odpowiedz
  3. atina

    Pysznie wyglada to ciasto : )Mnie tam jest wszystko jedno jaką dynię dodaje do ciasta;))) No ale z taka świeżą dynia, to ciasto jest chyba bardziej wilgotne, niż z puree? czy widzisz jakąś inną różnicę ? Bo ja w tym roku piekłam tylko na puree i jakoś nie mogę się dopatrzeć innych różnic;))
    Beo to był cudowny czas zabawy! bardzo Ci dziękuję a ten festiwal, jak zwykle napatrzyłam się na tyle pyszności, że teraz tylko wypróbowywać :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    Odpowiedz
    1. Bea Autor wpisu

      Atino, konsystencja jest nieco inna mimo wszystko; z puree czasami mam wrazenie, ze wypieki sa z serii takich lekko ‚zbitych’; np. moje marchewkowe zdecydowanie lepiej wychodzi z surowa starta dynia niz z puree, ale to nie oznacza oczywiscie ze ciast z puree w ogole nie lubie ;)

      Odpowiedz
  4. Majana

    Beatko, wspaniałe to ciasto! Wygląda tak, że mam chęć je juz brać i jeść :) Piękne, takie świąteczne:)
    Festiwal Dyniowy był wspaniały i cieszę się,ze mogłam w nim uczestniczyć :)
    Buźka:*

    Odpowiedz
  5. krokodyl

    Beo. Festiwal wspaniały. Tak wiele osób się dołączyło z tak róznorodnymi przepisami. Ja po raz pierwszy piekłam dyniowe muffinki i po raz pierwszy robiłam chutney na bazie dyni. I było pysznie. I z dynią nie skończyłam. Własnie wczoraj przygotowałam pyszny farsz z dyni i bryndzy, do pierożków. i skusze sie jeszcze na wiele, wiele innych dań, bo dynia bardzo wciąga.
    Szalenie mi sie podoba to, jak prowadzisz ten festiwal. Za wstęp, za pyszne propozycje, za piekne zakończenie podaniem deseru :-) jestem Ci bardzo wdzieczna, bo to była przemiła uczta. To, była pięknie prowadzona akcja. Postaram sie choć trochę wziąć z Ciebie przykłąd, jak bede prowadziła swoją. :-)
    Teraz rozumiem dlaczego tak lubię tę zabawę i jej wypatruję. :-))

    Odpowiedz
  6. leloop

    musi mi wystarczyć wirtualna degustacja (nieszczęsny proszek do pieczenia :( ), pocieszam się, ze z pożytkiem dla wagi no i samopoczucia, bo moje nie byłyby takie piękne (nigdy jeszcze ciasto nie odkleiło mi się idealnie od formy ;) )
    ciasto z kokardka jest zniewalające :)
    pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Bea Autor wpisu

      Ale soda też? czy tylko proszek? Bo możesz upiec tylko na sodzie w razie czego. A jeśli ubijesz białka na pianę to możesz spróbować użyć trochę mniej ‚spulchniaczy’ ;)
      By ciasto ładnie się odkleiło tzreba foremkę naprawdę dobrze natłuścić otaz wysypać mąką (i nadmiar mąki ‚otrzepać’ ;)), musi się udać!

      A ciasto z kokardką bardzo się w pracy spodobało ;)

      Odpowiedz
  7. kasia/czarygary

    dynia w połączeniu z pomarańczą i przyprawami korzennymi faktycznie jest wspaniała! kiedyś robiłam naleśniki z nadzieniem serowo dyniowym z imbirem i sosem pomarańczowym, były bardzo smaczne, myślę, że to ciasto też by mi zasmakowało :) pozdrawiam gorąco!

    Odpowiedz
  8. Małgoś.dz

    Beatko, postawiłaś kropkę nad „i”. :) Zdecydowanie bardzo smaczną kropkę, jestem tego pewna. :) U mnie też już korzenne ciasta trafiają na stół. Zupełnie niedawno do pracy zaniosłam bardzo pachnące ciacho z dynią. Smakowało. :) No ale jak może nie smakować, kiedy dynia taka dobra! :D

    Odpowiedz
  9. belgia od kuchni

    No jasne, ze to nie koniec dyni w kuchni, i jakie szczescie, ze mozna z niej tak dlugo korzystac!
    Udalo mi sie w ramach festiwalu zrobic cos na slodko – crostata z konfitura dyniowa, i cos w wersji wytrawnej – crumble z dynia i chorizo. Bea, mam nadzieje, ze to nie jedyna zabawa, jaka prowadzisz w ciagu roku na durszlaku !?
    A tutaj liniki:
    http://belgiaodkuchni.blogspot.com/2010/10/crostata-z-konfitura-dyniowa-i.html
    http://belgiaodkuchni.blogspot.com/2010/10/crumble-z-dynia-i-chorizo.html

    Odpowiedz
    1. Bea Autor wpisu

      W lutym organizuje jeszcze Czekoladowy Weekend; a zeby zorganizowac ich wiecej musialabym niestety zwolnic sie z pracy ;))

      Dziekuje Ci serdecznie za linki! Czy umiescic Cie pod nickiem ‚belgia od kuchni’ czy ‚miss_coco’?

      Odpowiedz
  10. dawny_basik

    Szkoda, że ten festiwal już dobiega końca, ale tak naprawdę dla mnie nawet nie jest w połowie. W piwnicy czeka na wykorzystanie jeszcze kilka całkiem pokaźnych okazów różnych dyń i już czekam na posumowanie, bo znów pewnie wypatrzę wspaniałe pomysły na dyniowanie.
    Bea wspaniała robota, tyle osób dzięki Tobie odkrywa dynie, gratuluję!!!!!

    Odpowiedz
    1. Bea Autor wpisu

      Wiesz, jak dla mnie ten Festiwal moglby trwac do wiosny, tylko z podsumowaniem pewnie bym sie reczej nie wyrobila ;)
      A ‚dyniowac’ i ja bede jeszcze przez kilka kolejnych miesiecy, wiec czasu do wyprobowania przepisow mamy calkiem sporo ;)
      Podsumowanie juz w trakcie – trzeba bedzie jeszcze potem tylko dokonac kilku poprawek ‚kosmetycznych’ ;)

      I milo mi Basiku, ze i Ty znalazlas sie wsrod ‚dynioholikow’ ;))

      Odpowiedz
  11. amarantka

    Beo, a mi poprzedni tydzień minął, nie wiadomo gdzie i jak… choć w kuchni pojawiła się dynia i nawet coś już z niej powstało. I może takie ciacho też niebawem powstanie? pięknie się prezentuje. I te dodatki! Mniam!

    Odpowiedz
  12. nel

    Bea, ślicznie dziękuję za festiwal dyniowy.
    fantastyczny pomysł i juz czekam na kolejną taką okazję.
    a do tego czasu zamierzam poeksperymentować z dynią – już wybrałam kilka smakowitych przepisów spośród tych, które zostały zgloszone do akcji :-)
    nel

    Odpowiedz
  13. Tomasz

    wygląda przepysznie i opiekuńczo!!! łasuch też by zjadł :) ostatecznie, nie zdążyłem na festiwal, ale pewnie okazji nie zabraknie. gorąco pozdrawiam dobrą wróżkę :)

    Odpowiedz
    1. Bea Autor wpisu

      Częstuj się więc Łasuchu ;) Regularnie jest teraz u mnie powtórka z tego ciasta, wszyscy bowiem tylko o nie teraz proszą; kiedyś pewnie im się jednak znudzi ;)

      Odpowiedz
  14. Dagus

    Bardzo lubie Twój blog, często tu zaglądam i oglądam te wszystie wspaniałości, które przygotowujesz :). I pomyśleć, że jeszcze kilkanaście dni temu dyni wcale nie znałam. A dzięki Tobie już ją pokochałam i nie wiem, jak mogłam do tej pory bez niej się obejść:) i powtórze za poprzednikiem: bardzo dziękuję Dobra Wróżko:)

    Odpowiedz
    1. Bea Autor wpisu

      Dziekuję Ci serdecznie za wizytę i komentarz! Miło jest ‚poznać’ kolejnych czytelników bloga :) I cieszę się oczywiście niezmiernie, że i Ty dynię pokochałaś :)

      Odpowiedz
  15. Bea Autor wpisu

    Dziękuję wszystkim serdecznie za wizytę i komentarze!
    Dyniowe podsumowanie już praktycznie zakończone i najprawdopodobniej jeszcze dziś pojawi się na blogu. Oczywiście koniec Festiwalu nie oznacza końca sezonu dyniowego, dlatego od czasu do czasu nadal będę Was ‚męczyć’ dyniowymi smakołykami ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    Odpowiedz
  16. Pingback: Ciasto dyniowo-pomarańczowe « Kuchennie

  17. flowerek.com

    Wlasnie je upieklam i jeszcze na cieplo zjadlam kawalek. Zrobilam z puree, ale i tak wyszlo puszyste i nie „gniotowate”. W smaku swietne, nie za slodkie i tak juz nieco swiateczne :) Przepis na pewno „podam dalej”.

    Odpowiedz
  18. Pingback: Przepis na ciasto dyniowo-pomarańczowe

  19. Pingback: Dyniowe szaleństwo, czyli Festiwal Dyni 2011 « Bea w Kuchni

  20. Ola

    Zrobiłam :) Ciasto jest super smaczne!!! Użyłam dyni hokkaido i teraz już wiem dlaczego w jednym wpisie napisałaś, że po upieczeniu dyni hokkaido możesz zjeść całą po wyjęciu z piekarnika – jest cudowna, słodka i nabiera takiego lekko orzechowego posmaku (chociaż ciasto robiłam oczywiście wg przepisu z tartej surowej dyni). Pozdrawiam :)))

    Odpowiedz
  21. Patka

    Czesc Beo,
    Czy masz może pomysł na krem/masę do tego ciasta. Marzy mi się, by na jesiennych urodzinach mojej dwulatki stało się tortem – nawet dwupiętrowym. Drugie piętro będzie czekoladową wersją tego ciasta. Czy mozesz mi cos doradzic?

    Odpowiedz
    1. Bea Autor wpisu

      Patko, przede wszystkim nie wiem jakiego typu kremy preferujesz (maslane, na bazie serka kremowego, czy moze np. powidla i tego typu masy…), to raz, a dwa – niestety tego typu kremy i torty nie sa moja mocna strona… Jesli jednak chodzi o samo zestawienie smakowe, to z pewnoscia moze tu pasowac jakis krem pomaranczowy (lub pomaranczowo-cynamonowy) np. na bazie kremowego serka; ja lubie tez w tego typu ciastach dodatek gestych dzemow czy powidel i np. powidla sliwkowe idealnie pasuja do dyni. A moze taka masa daktylowo-pomaranczowa? – http://www.beawkuchni.com/2012/01/masa-daktylowopomaranczowa.html Pasuje do piernika, moze wiec i tutaj sie sprawdzi? Choc nie wiem, co sadzic bedzie tym Twoja dwulatka ;)

      Odpowiedz
  22. aleni

    Przepyszne, pachnące pomarańczą i korzeniami. I te drobinki czekolady… Będę powtarzać. Dziękuję.
    Ile to jest objętość 80 g. jogurtu? Wrzuciłam na oko 3 łyżki spore. Po czasie zauważyłam, że był to jogurt grecki 10%. Do tego nie odsączyłam z pośpiechu dyni i wyszedł prawie zakalec. Ale, jak napisałam, pyszny.

    Odpowiedz

Odpowiedz na „kawaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>