<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jesień, owoce i przetwory</title>
	<atom:link href="http://www.beawkuchni.com/2010/09/jesien-owoce-i-przetwory.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.beawkuchni.com/2010/09/jesien-owoce-i-przetwory.html</link>
	<description></description>
	<pubDate>Thu, 17 May 2012 00:20:13 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Bea</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2010/09/jesien-owoce-i-przetwory.html#comment-21182</link>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 09:19:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?p=2651#comment-21182</guid>
		<description>Pani Beato, zapomnialam wtedy odpisac... Ciesze sie, ze przetwory rabarbarowe smakuja! I oczywiscie niecierpliwie czekam na te porzeczkowe przepisy od Pani :)

Pozdrawiam serdecznie!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pani Beato, zapomnialam wtedy odpisac&#8230; Ciesze sie, ze przetwory rabarbarowe smakuja! I oczywiscie niecierpliwie czekam na te porzeczkowe przepisy od Pani :)</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Beata Zbikowska</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2010/09/jesien-owoce-i-przetwory.html#comment-19428</link>
		<dc:creator>Beata Zbikowska</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Oct 2011 16:47:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?p=2651#comment-19428</guid>
		<description>Bardzo dziekuje za obszerna odpowiedz!... mnostwo w niej cudownych rad... i ta ksiazka?... mysle, ze w Belgii mozna ja kupic; sprawdze na internecie (chociaz w tej materii jestem autentycznym zerem... ale do Pani sie dopisalam jednak... :-)
A propos tej konfitury z rabarbaru to ona tak sie "skaramelizowala" w sposob bardzo smaczny... taki, ze juz nie ma zadnego sloika tzn. wlasnie koncze ostatni i jem ja doslownie lyzkami... nie moge sie powstrzymac... a kiedys rabarbaru nie tykalam, bo znalam tylko dzemy ze sklepu. A smak rabarbaru tylko z dziecinstwa - kompot polski tzn. ten do picia, ale bez "fusow" + babka piaskowa mojej mamy + szalas wsrod sosen w lesie pod Warszawa gdzie mieszkalam... i ten smak zostal mi na jezyku do dzis :-). No i prosze!... dzieki znajomym mieszkajacym w belgijskich "gorach" Ardenach (czyli jak nasze Swietokrzyskie pagorki), ktorzy dali mi duzo rabarbaru i innych owocow (maja tyle, ze az przykro patrzec jak to sie marnuje... ilosci nie do przerobienia :-( zaczelam robic znowu konfitury, dzemy, galaretki, itp (jak moja babcia... i uwielbiam to robic... tak jak Pani, moja imienniczko :-). Dzis trzeci "zrzut" rabarbaru... no i znowu jest 8 sloikow, bo ja nie robie w ilosciach homeopatycznych, ale raczej jak to moja mama mowi "na pulk wojska"... tak sie przyzwyczailam jak mialam jeszcze dzieci (chociaz byla tylko dwojka, ale apetyty, szczegolnie na slodkosci conajmniej poczworne :-)
Ale sie rozpisalam... to tak z wdziecznosci... ze jeszcze sa na tym swiecie ludzie, ktorzy nie lubia "sztucznizny" (wielkie dzieki tez za ten pomysl, ze mozna pektyne w miare naturalna, mam nadzieje, kupic w sklepach ze zdrowa zywnoscia, o tym nie pomyslalam).
A teraz za te wspaniale wiadomosci cos ode mnie... super przepis (babcia zawsze tak robila) na galaretke z porzeczek czerwonych... na surowo, bez zadnego gotowania, czyli cala witamina C jest zachowana! A z bialych porzeczek tez wychodzi i jest to istna delicja! Prawdopodobnie Pani zna, ale jezeli nie to podam nastepnym "komentarzem"... chociaz to juz nie sezon, ale przepis "na wieki" (a jak sie zamrozi to lody wychodza - bez zadnego "krecenia" maszynami do lodow). Tutaj NIKT mi nie chcial wierzyc, ze taka galaretka sie utrzyma bez fermentacji (czasami fermentuje, ale rzadko i mozna temu zaradzic)... no i mieli niespodzianke... bo tez juz zaden sloik sie nie "ostal"... w jednym na "ciezkie" chwile moj pan zostawil sobie 0,5 cm do polania na lody waniliowe... :-)
Teraz juz naprawde koncze, serdecznie pozdrawiam wszystkich pasjonatow roznych kuchni i ogolnie ludzi z pasja zycia... :-)... i tworzenia roznych "cudow"...:-)))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dziekuje za obszerna odpowiedz!&#8230; mnostwo w niej cudownych rad&#8230; i ta ksiazka?&#8230; mysle, ze w Belgii mozna ja kupic; sprawdze na internecie (chociaz w tej materii jestem autentycznym zerem&#8230; ale do Pani sie dopisalam jednak&#8230; :-)<br />
A propos tej konfitury z rabarbaru to ona tak sie &#8220;skaramelizowala&#8221; w sposob bardzo smaczny&#8230; taki, ze juz nie ma zadnego sloika tzn. wlasnie koncze ostatni i jem ja doslownie lyzkami&#8230; nie moge sie powstrzymac&#8230; a kiedys rabarbaru nie tykalam, bo znalam tylko dzemy ze sklepu. A smak rabarbaru tylko z dziecinstwa - kompot polski tzn. ten do picia, ale bez &#8220;fusow&#8221; + babka piaskowa mojej mamy + szalas wsrod sosen w lesie pod Warszawa gdzie mieszkalam&#8230; i ten smak zostal mi na jezyku do dzis :-). No i prosze!&#8230; dzieki znajomym mieszkajacym w belgijskich &#8220;gorach&#8221; Ardenach (czyli jak nasze Swietokrzyskie pagorki), ktorzy dali mi duzo rabarbaru i innych owocow (maja tyle, ze az przykro patrzec jak to sie marnuje&#8230; ilosci nie do przerobienia :-( zaczelam robic znowu konfitury, dzemy, galaretki, itp (jak moja babcia&#8230; i uwielbiam to robic&#8230; tak jak Pani, moja imienniczko :-). Dzis trzeci &#8220;zrzut&#8221; rabarbaru&#8230; no i znowu jest 8 sloikow, bo ja nie robie w ilosciach homeopatycznych, ale raczej jak to moja mama mowi &#8220;na pulk wojska&#8221;&#8230; tak sie przyzwyczailam jak mialam jeszcze dzieci (chociaz byla tylko dwojka, ale apetyty, szczegolnie na slodkosci conajmniej poczworne :-)<br />
Ale sie rozpisalam&#8230; to tak z wdziecznosci&#8230; ze jeszcze sa na tym swiecie ludzie, ktorzy nie lubia &#8220;sztucznizny&#8221; (wielkie dzieki tez za ten pomysl, ze mozna pektyne w miare naturalna, mam nadzieje, kupic w sklepach ze zdrowa zywnoscia, o tym nie pomyslalam).<br />
A teraz za te wspaniale wiadomosci cos ode mnie&#8230; super przepis (babcia zawsze tak robila) na galaretke z porzeczek czerwonych&#8230; na surowo, bez zadnego gotowania, czyli cala witamina C jest zachowana! A z bialych porzeczek tez wychodzi i jest to istna delicja! Prawdopodobnie Pani zna, ale jezeli nie to podam nastepnym &#8220;komentarzem&#8221;&#8230; chociaz to juz nie sezon, ale przepis &#8220;na wieki&#8221; (a jak sie zamrozi to lody wychodza - bez zadnego &#8220;krecenia&#8221; maszynami do lodow). Tutaj NIKT mi nie chcial wierzyc, ze taka galaretka sie utrzyma bez fermentacji (czasami fermentuje, ale rzadko i mozna temu zaradzic)&#8230; no i mieli niespodzianke&#8230; bo tez juz zaden sloik sie nie &#8220;ostal&#8221;&#8230; w jednym na &#8220;ciezkie&#8221; chwile moj pan zostawil sobie 0,5 cm do polania na lody waniliowe&#8230; :-)<br />
Teraz juz naprawde koncze, serdecznie pozdrawiam wszystkich pasjonatow roznych kuchni i ogolnie ludzi z pasja zycia&#8230; :-)&#8230; i tworzenia roznych &#8220;cudow&#8221;&#8230;:-)))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bea</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2010/09/jesien-owoce-i-przetwory.html#comment-19426</link>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Oct 2011 15:21:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?p=2651#comment-19426</guid>
		<description>Beato, opcja komentarzy sluzy rowniez zadawaniu pytan, nie mam niestety osobnej funkcji temu sluzacej :)
Pektyny z pigwy nigdy nie przygotowywalam, jednak slynna Christine Ferber w swojej ksiazce 'Mes confitures' podaje taki oto sposob : pigwe myjemy, pocieramy skorke sciereczka by pozbyc sie 'wloskow', kroimy na cwiartki, przekladamy do rondla i zalewamy woda tak, by lekko przykryc owoce, po czym gotujemy  na wolnym ogniu przez ok. godzine, od czasu do czasu mieszajac; nastepnie filtrujemy otrzymany w ten sposob sok na sicie (delikatnie uciskajac owoce), a nastepnie filtujemy ponownie, uzywajac lekko wilgotnego (dobrze odcisnietego) plotna. Najlepiej jest pozostawic tak sok na jakis czas, by sam swobodnie splynal (w ten sposob nie bedzie metny). Wstawiamy otrzymana preparacje na noc do lodowki, by stala sie ona lekko 'galaretkowata'. Mozemy tez go zamrozic w porcjach i wykorzystac pozniej (w przepisach Ch. Ferber uzywa ok. 300 ml soku na 800g swiezej pigwy np.; dodaje ona go zazwyczaj w pierwszej fazie smazenia). 
Mozna tez zrobic tak jak w przypadku jablek wlasnie - skorki, pestki i gniazda nasienne zawiazujemy w gaze i dodajemy je do smazonych dzemow (wraz z sokiem z cytryny) i oczywiscie wyciagamy pod koniec smazenia.
Przyznaje, ze nigdy jeszcze nie mialam skaramelizowanego smaku dzemu, smaze je bowiem na bardzo wolnym ogniu (i z niewielka iloscia cukru), do karamelizacji wiec nie dochodzi. Rabarbar np. jest bardzo bogaty w pektyny, nigdy wiec juz do niego zadnej innej pektyny nie dodaje (no chyba ze odrobine soku z cytryny).
A co do pektyn 'z torebki' to w sklepach ze zdrowa zywnoscia mozna znalezc naturalna pektyne jablkowa wlasnie (ewentualnie rowniez z dodatkiem cytryny czy kwasku cytrynowego), choc trzeba sie wczytac w sklad, by nie bylo w niej jakichs dziwnych dodatkow rzecz jasna.

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Beato, opcja komentarzy sluzy rowniez zadawaniu pytan, nie mam niestety osobnej funkcji temu sluzacej :)<br />
Pektyny z pigwy nigdy nie przygotowywalam, jednak slynna Christine Ferber w swojej ksiazce &#8216;Mes confitures&#8217; podaje taki oto sposob : pigwe myjemy, pocieramy skorke sciereczka by pozbyc sie &#8216;wloskow&#8217;, kroimy na cwiartki, przekladamy do rondla i zalewamy woda tak, by lekko przykryc owoce, po czym gotujemy  na wolnym ogniu przez ok. godzine, od czasu do czasu mieszajac; nastepnie filtrujemy otrzymany w ten sposob sok na sicie (delikatnie uciskajac owoce), a nastepnie filtujemy ponownie, uzywajac lekko wilgotnego (dobrze odcisnietego) plotna. Najlepiej jest pozostawic tak sok na jakis czas, by sam swobodnie splynal (w ten sposob nie bedzie metny). Wstawiamy otrzymana preparacje na noc do lodowki, by stala sie ona lekko &#8216;galaretkowata&#8217;. Mozemy tez go zamrozic w porcjach i wykorzystac pozniej (w przepisach Ch. Ferber uzywa ok. 300 ml soku na 800g swiezej pigwy np.; dodaje ona go zazwyczaj w pierwszej fazie smazenia).<br />
Mozna tez zrobic tak jak w przypadku jablek wlasnie - skorki, pestki i gniazda nasienne zawiazujemy w gaze i dodajemy je do smazonych dzemow (wraz z sokiem z cytryny) i oczywiscie wyciagamy pod koniec smazenia.<br />
Przyznaje, ze nigdy jeszcze nie mialam skaramelizowanego smaku dzemu, smaze je bowiem na bardzo wolnym ogniu (i z niewielka iloscia cukru), do karamelizacji wiec nie dochodzi. Rabarbar np. jest bardzo bogaty w pektyny, nigdy wiec juz do niego zadnej innej pektyny nie dodaje (no chyba ze odrobine soku z cytryny).<br />
A co do pektyn &#8216;z torebki&#8217; to w sklepach ze zdrowa zywnoscia mozna znalezc naturalna pektyne jablkowa wlasnie (ewentualnie rowniez z dodatkiem cytryny czy kwasku cytrynowego), choc trzeba sie wczytac w sklad, by nie bylo w niej jakichs dziwnych dodatkow rzecz jasna.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Beata (z Belgii)</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2010/09/jesien-owoce-i-przetwory.html#comment-19424</link>
		<dc:creator>Beata (z Belgii)</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Oct 2011 10:58:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?p=2651#comment-19424</guid>
		<description>Wszystko jest przepiekne... ale gdzie mozna zadac pytanie?
Teraz mialabym chec zapytac czy mozna zrobic naturalna pektyne z pigwy, a jezeli tak to w jaki sposob i w jakich proporcjach dodawac do innych dzemow (zamiast tej "sztucznizny" z torebek!). Pisala Pani tez o pektynie z jablek, ktorej jeszcze nie wyprobowalam, ale mam zamiar zrobic ta pektyne z soku. Drugie pytanie jest ile daje sie tego zageszczonego soku do dzemu i w ktorym momencie. Robilam tego lata 2x dzem z rabarbaru i wyszly mi dwa roznz smaki (jeden prawie "skaramelizowany", bo smazylam dlugo, zeby nie dodawac pektyny). Wole jednak jak najkrocej trzymac owoce na ogniu, wiec... czy mozna zrobic SUPER zelujaca pektyne z pigwy?
Z gory dziekuje za odpowiedz... moze ktos zna jakis cudowny przepis?
Beata Zb.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystko jest przepiekne&#8230; ale gdzie mozna zadac pytanie?<br />
Teraz mialabym chec zapytac czy mozna zrobic naturalna pektyne z pigwy, a jezeli tak to w jaki sposob i w jakich proporcjach dodawac do innych dzemow (zamiast tej &#8220;sztucznizny&#8221; z torebek!). Pisala Pani tez o pektynie z jablek, ktorej jeszcze nie wyprobowalam, ale mam zamiar zrobic ta pektyne z soku. Drugie pytanie jest ile daje sie tego zageszczonego soku do dzemu i w ktorym momencie. Robilam tego lata 2x dzem z rabarbaru i wyszly mi dwa roznz smaki (jeden prawie &#8220;skaramelizowany&#8221;, bo smazylam dlugo, zeby nie dodawac pektyny). Wole jednak jak najkrocej trzymac owoce na ogniu, wiec&#8230; czy mozna zrobic SUPER zelujaca pektyne z pigwy?<br />
Z gory dziekuje za odpowiedz&#8230; moze ktos zna jakis cudowny przepis?<br />
Beata Zb.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bea</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2010/09/jesien-owoce-i-przetwory.html#comment-18960</link>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Sep 2011 07:08:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?p=2651#comment-18960</guid>
		<description>Masz racje Monii, nie zaszkodzi wcale gdy jest ich nieco wiecej ;) Zycze smacznego i z przyjemnoscia zapraszam po kolejne przepisy :)

Pozdrawiam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Masz racje Monii, nie zaszkodzi wcale gdy jest ich nieco wiecej ;) Zycze smacznego i z przyjemnoscia zapraszam po kolejne przepisy :)</p>
<p>Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

