<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: ‘Ekologiczna’ sałatka</title>
	<atom:link href="http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html</link>
	<description></description>
	<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 03:33:33 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: elisabeth</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-398</link>
		<dc:creator>elisabeth</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 15:25:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-398</guid>
		<description>tak jak pisalam na cinie jemy "swinstwa",nie mam niestety wystarczajaco duzego ogrodu,zeby uprawiac,a szkoda,tak jak pisalam,kiedy tylko moge jem warzywa i owoce od rodziny i znajomych,a takze z okolic,ale niestety musz je rowniez kupowac w supermarketach!!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>tak jak pisalam na cinie jemy &#8220;swinstwa&#8221;,nie mam niestety wystarczajaco duzego ogrodu,zeby uprawiac,a szkoda,tak jak pisalam,kiedy tylko moge jem warzywa i owoce od rodziny i znajomych,a takze z okolic,ale niestety musz je rowniez kupowac w supermarketach!!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bea</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-397</link>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Apr 2008 07:40:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-397</guid>
		<description>Ja poza sezonem, jesli mam ochote na maliny np. to kupuje wtedy mrozone (tez ekologiczne) i cos z nich przygotowuje; pewnie, ze to nie to samo co swiezy owoc, ale z tych ‘swiezych’ niesezonowych produktow juz sie chyba wyleczylam na dobre ;)&lt;br/&gt;Jajka, od kiedy pamietam, kupujemy tylko i wylacznie te od ‘szczesliwych kur’ :) A teraz kiedy jade na zakupy prosto do rolnika, zawsze kupuje tam rowniez i jajka.&lt;br/&gt;Co do swiatelka w tunelu, to faktycznie jest, ale szkoda, ze nadal takie slabe. Mam jednak nadzieje, ze bedzie coraz lepiej i nawet jesli nasze blogowe info nie wystarcza, by to zmienic, to moze sprawi, ze choc kilka osob po przeczytaniu tego zacznie cos zmieniac w swoich aktualnych przyzwyczajeniach.&lt;br/&gt;Czego nam wszystkim zycze :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja poza sezonem, jesli mam ochote na maliny np. to kupuje wtedy mrozone (tez ekologiczne) i cos z nich przygotowuje; pewnie, ze to nie to samo co swiezy owoc, ale z tych ‘swiezych’ niesezonowych produktow juz sie chyba wyleczylam na dobre ;)<br />Jajka, od kiedy pamietam, kupujemy tylko i wylacznie te od ‘szczesliwych kur’ :) A teraz kiedy jade na zakupy prosto do rolnika, zawsze kupuje tam rowniez i jajka.<br />Co do swiatelka w tunelu, to faktycznie jest, ale szkoda, ze nadal takie slabe. Mam jednak nadzieje, ze bedzie coraz lepiej i nawet jesli nasze blogowe info nie wystarcza, by to zmienic, to moze sprawi, ze choc kilka osob po przeczytaniu tego zacznie cos zmieniac w swoich aktualnych przyzwyczajeniach.<br />Czego nam wszystkim zycze :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Liska</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-396</link>
		<dc:creator>Liska</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 20:32:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-396</guid>
		<description>Straszne to, co piszesz. Ten temat również jest mi bardzo bliski i często o nim myślę. Niestety czasem nie mogę się powstrzymać i kupuję maliny czy truskawki w środku zimy albo młode ziemniaki w grudniu. A potem, jak ostatnio, przez trzy tygodnie mam uczulenie...&lt;br/&gt;Tak jak przeraża mnie hodowla roślin w ten sposób, podobnie podchodzę np. do jajek od kur trzymanych przez całe życie w klatkach. Dawniej, jajko z bazaru, było jajkiem 'od baby', dziś ma na sobie stempel z "3", symbolem kury trzymanej w klatce, a sprzedawca poleca je jako 'wiejskie'. Prawdopodobnie 9,5 osoby na 10 nabiera się na kłamstwa. Widzę światełko w tunelu i myślę, że blogi kulinarne i takie wpisy jak Twój, przyczyniaja sie do tego, że zaczniemy jeść i żyć bardziej swiadomie. Dziękuję Ci za to.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Straszne to, co piszesz. Ten temat również jest mi bardzo bliski i często o nim myślę. Niestety czasem nie mogę się powstrzymać i kupuję maliny czy truskawki w środku zimy albo młode ziemniaki w grudniu. A potem, jak ostatnio, przez trzy tygodnie mam uczulenie&#8230;<br />Tak jak przeraża mnie hodowla roślin w ten sposób, podobnie podchodzę np. do jajek od kur trzymanych przez całe życie w klatkach. Dawniej, jajko z bazaru, było jajkiem &#8216;od baby&#8217;, dziś ma na sobie stempel z &#8220;3&#8243;, symbolem kury trzymanej w klatce, a sprzedawca poleca je jako &#8216;wiejskie&#8217;. Prawdopodobnie 9,5 osoby na 10 nabiera się na kłamstwa. Widzę światełko w tunelu i myślę, że blogi kulinarne i takie wpisy jak Twój, przyczyniaja sie do tego, że zaczniemy jeść i żyć bardziej swiadomie. Dziękuję Ci za to.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bea</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-395</link>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 16:53:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-395</guid>
		<description>Agato, nie wiem niestety do konca jak to jest w innych krajach, ale na szczescie tu w Szwajcarii prawo i kontrole sa dosyc rygorystyczne, tak wiec naprawde mam wieksze zaufanie do ‘tutejszych’ warzyw niz chocby tych hiszpanskich; a czesto przeprowadzane testy konsumencko-laboratoryjne rowniez tego dowodza. Co do kosmetykow, to i ja od pewnego czasu staram sie uzywac tych, w ktorych najmniej jest chemii (na ile to mozliwe), w ktorych nie ma rakotworczych czy uczulajacych substancji. Czesto sama przygotowuje rozne specyfiki z dodatkiem olejkow eterycznych, co moja skora (sklonna do uczulen) baaardzo lubi :)&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Bernadetto, nigdy nie lubilam skrajnosci i fanatyzmu. Czesto slysze, ze to co robie przeciez i tak niczego nie zmieni i nie wystarczy, ze to tylko kropla w morzu ekologicznych potrzeb; ja jednak wychodze z zalozenia, ze przeciez lepsze to niz nic ;)&lt;br/&gt;To co piszesz o bananach to niestety prawda. Mam to szczescie, ze tutaj i banany mozna kupic ekologiczne, wiec jesli juz kupuje, to tylko te. I to prawda niestety, ze to klienci chca miec sliczne i estetyczne owoce, nie zastanawiajac sie jaka tak naprawde jest wartosc odzywcza takiego nafaszerowanego chemia owocu czy warzywa.&lt;br/&gt;I tak jak piszesz, ja rowniez poza sezonem korzystam z roznych mrozonek i przetworow, bo to swietna forma urozmaicenia jesienno-zimowych posilkow :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Agato, nie wiem niestety do konca jak to jest w innych krajach, ale na szczescie tu w Szwajcarii prawo i kontrole sa dosyc rygorystyczne, tak wiec naprawde mam wieksze zaufanie do ‘tutejszych’ warzyw niz chocby tych hiszpanskich; a czesto przeprowadzane testy konsumencko-laboratoryjne rowniez tego dowodza. Co do kosmetykow, to i ja od pewnego czasu staram sie uzywac tych, w ktorych najmniej jest chemii (na ile to mozliwe), w ktorych nie ma rakotworczych czy uczulajacych substancji. Czesto sama przygotowuje rozne specyfiki z dodatkiem olejkow eterycznych, co moja skora (sklonna do uczulen) baaardzo lubi :)</p>
<p>Bernadetto, nigdy nie lubilam skrajnosci i fanatyzmu. Czesto slysze, ze to co robie przeciez i tak niczego nie zmieni i nie wystarczy, ze to tylko kropla w morzu ekologicznych potrzeb; ja jednak wychodze z zalozenia, ze przeciez lepsze to niz nic ;)<br />To co piszesz o bananach to niestety prawda. Mam to szczescie, ze tutaj i banany mozna kupic ekologiczne, wiec jesli juz kupuje, to tylko te. I to prawda niestety, ze to klienci chca miec sliczne i estetyczne owoce, nie zastanawiajac sie jaka tak naprawde jest wartosc odzywcza takiego nafaszerowanego chemia owocu czy warzywa.<br />I tak jak piszesz, ja rowniez poza sezonem korzystam z roznych mrozonek i przetworow, bo to swietna forma urozmaicenia jesienno-zimowych posilkow :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bernadetta</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-394</link>
		<dc:creator>Bernadetta</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 10:46:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-394</guid>
		<description>Bea , po pierwsze podoba mi sie twoje podejscie , bez skrajnosci i fanatyzmu, po prostu przekazujesz innym rozpowszechniasz  inromacje na temat produkcji zywnosci :)&lt;br/&gt;Oczywiście nie mamy specjalnego wyboru jesli chodzi o owoce egzotyczne , choc mi ochota na banany przeszla sama , od kiedy poznalam smak prawdziwych bananow, te dostepne u nas zupelnie mi nie smakuja.Ostatnio ogladalam program o hodowli i transporcie tych owocow, banany rosna w workach nasaczonych pestycydami, potem zaprawiane sa srodkami antygrzybicznymi i innymi , ktore pozwola przetrwac transport, na koniec juz na miejscu , znow za pomoca chemii zostaje sztucznie wywolane dojrzewanie.Nic wiec dziwnego , ze sa zupelnie bez smaku.&lt;br/&gt;Niby nie mamy wyboru , wplywu , ale to nie do konca prawda. Te przykladowe banany traktowane sa w ten sposob dzieki nam. Klient z EU nie kupi banana z plamkami, chcemy owoce idealne , jak z obrazka, wiec dostajemy : chemiczne banany, pestycydowe i woskowane cytryny i pomarncze.&lt;br/&gt;Ale przeciez masa owoców hodowana jest tez w krajach bałkanskich czy Afryce Polnocnej , skad droga na nasz stol jest zdecydowanie krotsza.&lt;br/&gt;W bogatszych krajach EU sa juz miejsca gdzie mozna kupic ekologiczne owoce egzotyczne.Nie wygladaja one tak ladnie jak te "chemiczne" i sa drozsze , ale przeciez mozemy jesc je rzadziej za to ze smakiem.&lt;br/&gt;Moze musimy zaczac szukac , dopytywac sie , by dac handlowcom znak , ze jest zapotrzebowanie na ekologiczne owoce egzotyczne.&lt;br/&gt;Co do reszty , to z pomoca przychodzi nam dzisiejsza technologia.Poza sezonem mamy mrozonki , puszki z zywnoscia pochodzaca z naszego kraju i zbierana w sezonie.Sami tez mozemy robic zapasy,mrozic , pakowac w sloiki czy nawet suszyc w suszarce do warzyw.&lt;br/&gt;Poza tym "zimowa" kuchnia polska  wcale nie jest nudna i uboga,  mamy ziemniaki , buraki  , kapusty , grzyby , pory itd. Warto tez zainteresowac sie troche zapomnianymi warzywami jak chocby rzepa czy jarmuz.Zdrowa , zielona salatka zima ? Też mozliwe, mamy szpinak zimowy czy roszponke.No i oczywiscie przepyszne , zdrowe :kiszona kapuste i ogorki :)&lt;br/&gt;Przepraszam , ze sie rozpisalam, podobbnie jak u Bei mialo byc krocej ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bea , po pierwsze podoba mi sie twoje podejscie , bez skrajnosci i fanatyzmu, po prostu przekazujesz innym rozpowszechniasz  inromacje na temat produkcji zywnosci :)<br />Oczywiście nie mamy specjalnego wyboru jesli chodzi o owoce egzotyczne , choc mi ochota na banany przeszla sama , od kiedy poznalam smak prawdziwych bananow, te dostepne u nas zupelnie mi nie smakuja.Ostatnio ogladalam program o hodowli i transporcie tych owocow, banany rosna w workach nasaczonych pestycydami, potem zaprawiane sa srodkami antygrzybicznymi i innymi , ktore pozwola przetrwac transport, na koniec juz na miejscu , znow za pomoca chemii zostaje sztucznie wywolane dojrzewanie.Nic wiec dziwnego , ze sa zupelnie bez smaku.<br />Niby nie mamy wyboru , wplywu , ale to nie do konca prawda. Te przykladowe banany traktowane sa w ten sposob dzieki nam. Klient z EU nie kupi banana z plamkami, chcemy owoce idealne , jak z obrazka, wiec dostajemy : chemiczne banany, pestycydowe i woskowane cytryny i pomarncze.<br />Ale przeciez masa owoców hodowana jest tez w krajach bałkanskich czy Afryce Polnocnej , skad droga na nasz stol jest zdecydowanie krotsza.<br />W bogatszych krajach EU sa juz miejsca gdzie mozna kupic ekologiczne owoce egzotyczne.Nie wygladaja one tak ladnie jak te &#8220;chemiczne&#8221; i sa drozsze , ale przeciez mozemy jesc je rzadziej za to ze smakiem.<br />Moze musimy zaczac szukac , dopytywac sie , by dac handlowcom znak , ze jest zapotrzebowanie na ekologiczne owoce egzotyczne.<br />Co do reszty , to z pomoca przychodzi nam dzisiejsza technologia.Poza sezonem mamy mrozonki , puszki z zywnoscia pochodzaca z naszego kraju i zbierana w sezonie.Sami tez mozemy robic zapasy,mrozic , pakowac w sloiki czy nawet suszyc w suszarce do warzyw.<br />Poza tym &#8220;zimowa&#8221; kuchnia polska  wcale nie jest nudna i uboga,  mamy ziemniaki , buraki  , kapusty , grzyby , pory itd. Warto tez zainteresowac sie troche zapomnianymi warzywami jak chocby rzepa czy jarmuz.Zdrowa , zielona salatka zima ? Też mozliwe, mamy szpinak zimowy czy roszponke.No i oczywiscie przepyszne , zdrowe :kiszona kapuste i ogorki :)<br />Przepraszam , ze sie rozpisalam, podobbnie jak u Bei mialo byc krocej ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Agata</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-393</link>
		<dc:creator>Agata</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 10:08:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-393</guid>
		<description>Ja rowniez jestem jestem zwolennieczka ekologicznej zywnosci. Problem jednak polega na tym ze tak naprawde to do konca nie wiemy co kupujemy. Nawet taki szary rolnik uzywa mase chemikalii. Co do truskawek to sa one w Portugalii jak z obrazka, co z tego jak bez smaku, nawet w pelnym sezonie. Ostatnio duzo czytam rowniez o zdrowszych kosmetykach. Czas cos zrobic dla siebie i Ziemi. Powinnismy zyc z nia w harmonii.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja rowniez jestem jestem zwolennieczka ekologicznej zywnosci. Problem jednak polega na tym ze tak naprawde to do konca nie wiemy co kupujemy. Nawet taki szary rolnik uzywa mase chemikalii. Co do truskawek to sa one w Portugalii jak z obrazka, co z tego jak bez smaku, nawet w pelnym sezonie. Ostatnio duzo czytam rowniez o zdrowszych kosmetykach. Czas cos zrobic dla siebie i Ziemi. Powinnismy zyc z nia w harmonii.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bea</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-392</link>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 07:31:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-392</guid>
		<description>Tak 'BP', transport takich owocow i warzyw jest olbrzymim problemem dla srodowiska; kiedy widze szparagi z Peru lub jablka z Chile przyslowiowy noz otwiera mi sie w kieszeni... I wiem ze ja z pewnoscia ich nigdy nie kupie. Chodzi tutaj tez o szacunek : nie tylko dla srodowiska, ale tez dla ludzi, ktorzy w niewolniczych warunkach pracuja na tego typu plantacjach.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Ksiezniczko, zgadzam sie w zupelnosci! Ja od pewnego czasu czekam na sezon truskawkowy i wtedy jezdzimy kupowac je 'na pole' i sami je zrywamy; takie prosto z krzaczka tez maja zupelnie inny smak niz te 'sklepowe' :) &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Margot, ciesze sie ze tego typu tematy Cie interesuja (i mam nadzieje, ze beda interesowac coraz wiecej osob); zgadzam sie z tym co piszesz o makrobiotyce i o tym by jesc najwiecej tego, co rosnie w naszym klimacie, co nie oznacza, ze musimy calkowicie zrezygnowac z bananow czy mango, ale to wlasnie te rosnace 'u nas' owoce i warzywa powinny stanowic wieksza czesc naszego pozywienia. I nam, i przyrodzie wyjdzie to na zdrowie :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak &#8216;BP&#8217;, transport takich owocow i warzyw jest olbrzymim problemem dla srodowiska; kiedy widze szparagi z Peru lub jablka z Chile przyslowiowy noz otwiera mi sie w kieszeni&#8230; I wiem ze ja z pewnoscia ich nigdy nie kupie. Chodzi tutaj tez o szacunek : nie tylko dla srodowiska, ale tez dla ludzi, ktorzy w niewolniczych warunkach pracuja na tego typu plantacjach.</p>
<p>Ksiezniczko, zgadzam sie w zupelnosci! Ja od pewnego czasu czekam na sezon truskawkowy i wtedy jezdzimy kupowac je &#8216;na pole&#8217; i sami je zrywamy; takie prosto z krzaczka tez maja zupelnie inny smak niz te &#8217;sklepowe&#8217; :) </p>
<p>Margot, ciesze sie ze tego typu tematy Cie interesuja (i mam nadzieje, ze beda interesowac coraz wiecej osob); zgadzam sie z tym co piszesz o makrobiotyce i o tym by jesc najwiecej tego, co rosnie w naszym klimacie, co nie oznacza, ze musimy calkowicie zrezygnowac z bananow czy mango, ale to wlasnie te rosnace &#8216;u nas&#8217; owoce i warzywa powinny stanowic wieksza czesc naszego pozywienia. I nam, i przyrodzie wyjdzie to na zdrowie :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: margot</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-391</link>
		<dc:creator>margot</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Apr 2008 20:58:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-391</guid>
		<description>Bea  te tematy bardzo mnie interesują&lt;br/&gt;Makrobiotycy uważają  ,że najlepiej jeść to co rośnie obok nas -i pewnie maja 100% racji ,choć mi trudno do końca zrezygnować z bananów ,mango ,awokado itp,ale już truskawki kupuję tylko w sezonie ,tak samo pomidory itc&lt;br/&gt;Oczywiście  mój wybór sezonowych ,rodzimych produktów powinien sie spodobać też naszym rolnikom ,hm tak myślę&lt;br/&gt;Bea  jak to dobrze ,że piszesz  o takich ważnych rzeczach ,dziękuję</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bea  te tematy bardzo mnie interesują<br />Makrobiotycy uważają  ,że najlepiej jeść to co rośnie obok nas -i pewnie maja 100% racji ,choć mi trudno do końca zrezygnować z bananów ,mango ,awokado itp,ale już truskawki kupuję tylko w sezonie ,tak samo pomidory itc<br />Oczywiście  mój wybór sezonowych ,rodzimych produktów powinien sie spodobać też naszym rolnikom ,hm tak myślę<br />Bea  jak to dobrze ,że piszesz  o takich ważnych rzeczach ,dziękuję</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Biuro Prasowe</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-390</link>
		<dc:creator>Biuro Prasowe</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Apr 2008 20:54:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-390</guid>
		<description>Bardzo się z Tobą zgadzam, w dodatku takie truskawki w środku zimy ciągną za sobą tony spalin z paliwa, które zużyto do ich transportu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo się z Tobą zgadzam, w dodatku takie truskawki w środku zimy ciągną za sobą tony spalin z paliwa, które zużyto do ich transportu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ksiezniczka z Krainy Deszczowcow</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-389</link>
		<dc:creator>Ksiezniczka z Krainy Deszczowcow</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Apr 2008 20:29:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-389</guid>
		<description>Pamietam jak na poczatku mojego pobytu w Belgii, jakos tak tuz po przyjezdzie, moj maz chcial mi zrobic niespodzianke i ze sklepu przyniosl mi pieknie wygladajace truskawki (w styczniu). &lt;br/&gt;Zachecona ich wygladem sprobowalam. Jedna, druga... byly w ogole bez smaku, jak... woda. Bleeee... Pamietam, ze powiedzialam mezowi, ze jest mi bardzo przykro, ale tego sie nie da jesc.&lt;br/&gt;A on biedny w ogole nie rozumial o co mi chodzi...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pamietam jak na poczatku mojego pobytu w Belgii, jakos tak tuz po przyjezdzie, moj maz chcial mi zrobic niespodzianke i ze sklepu przyniosl mi pieknie wygladajace truskawki (w styczniu). <br />Zachecona ich wygladem sprobowalam. Jedna, druga&#8230; byly w ogole bez smaku, jak&#8230; woda. Bleeee&#8230; Pamietam, ze powiedzialam mezowi, ze jest mi bardzo przykro, ale tego sie nie da jesc.<br />A on biedny w ogole nie rozumial o co mi chodzi&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
