<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: ‘Ekologiczna’ sałatka</title>
	<atom:link href="http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html</link>
	<description></description>
	<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 02:38:56 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: elisabeth</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-398</link>
		<dc:creator>elisabeth</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 15:25:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-398</guid>
		<description>tak jak pisalam na cinie jemy "swinstwa",nie mam niestety wystarczajaco duzego ogrodu,zeby uprawiac,a szkoda,tak jak pisalam,kiedy tylko moge jem warzywa i owoce od rodziny i znajomych,a takze z okolic,ale niestety musz je rowniez kupowac w supermarketach!!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>tak jak pisalam na cinie jemy &#8220;swinstwa&#8221;,nie mam niestety wystarczajaco duzego ogrodu,zeby uprawiac,a szkoda,tak jak pisalam,kiedy tylko moge jem warzywa i owoce od rodziny i znajomych,a takze z okolic,ale niestety musz je rowniez kupowac w supermarketach!!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bea</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-397</link>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Apr 2008 07:40:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-397</guid>
		<description>Ja poza sezonem, jesli mam ochote na maliny np. to kupuje wtedy mrozone (tez ekologiczne) i cos z nich przygotowuje; pewnie, ze to nie to samo co swiezy owoc, ale z tych ‘swiezych’ niesezonowych produktow juz sie chyba wyleczylam na dobre ;)&lt;br/&gt;Jajka, od kiedy pamietam, kupujemy tylko i wylacznie te od ‘szczesliwych kur’ :) A teraz kiedy jade na zakupy prosto do rolnika, zawsze kupuje tam rowniez i jajka.&lt;br/&gt;Co do swiatelka w tunelu, to faktycznie jest, ale szkoda, ze nadal takie slabe. Mam jednak nadzieje, ze bedzie coraz lepiej i nawet jesli nasze blogowe info nie wystarcza, by to zmienic, to moze sprawi, ze choc kilka osob po przeczytaniu tego zacznie cos zmieniac w swoich aktualnych przyzwyczajeniach.&lt;br/&gt;Czego nam wszystkim zycze :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja poza sezonem, jesli mam ochote na maliny np. to kupuje wtedy mrozone (tez ekologiczne) i cos z nich przygotowuje; pewnie, ze to nie to samo co swiezy owoc, ale z tych ‘swiezych’ niesezonowych produktow juz sie chyba wyleczylam na dobre ;)<br />Jajka, od kiedy pamietam, kupujemy tylko i wylacznie te od ‘szczesliwych kur’ :) A teraz kiedy jade na zakupy prosto do rolnika, zawsze kupuje tam rowniez i jajka.<br />Co do swiatelka w tunelu, to faktycznie jest, ale szkoda, ze nadal takie slabe. Mam jednak nadzieje, ze bedzie coraz lepiej i nawet jesli nasze blogowe info nie wystarcza, by to zmienic, to moze sprawi, ze choc kilka osob po przeczytaniu tego zacznie cos zmieniac w swoich aktualnych przyzwyczajeniach.<br />Czego nam wszystkim zycze :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Liska</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-396</link>
		<dc:creator>Liska</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 20:32:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-396</guid>
		<description>Straszne to, co piszesz. Ten temat również jest mi bardzo bliski i często o nim myślę. Niestety czasem nie mogę się powstrzymać i kupuję maliny czy truskawki w środku zimy albo młode ziemniaki w grudniu. A potem, jak ostatnio, przez trzy tygodnie mam uczulenie...&lt;br/&gt;Tak jak przeraża mnie hodowla roślin w ten sposób, podobnie podchodzę np. do jajek od kur trzymanych przez całe życie w klatkach. Dawniej, jajko z bazaru, było jajkiem 'od baby', dziś ma na sobie stempel z "3", symbolem kury trzymanej w klatce, a sprzedawca poleca je jako 'wiejskie'. Prawdopodobnie 9,5 osoby na 10 nabiera się na kłamstwa. Widzę światełko w tunelu i myślę, że blogi kulinarne i takie wpisy jak Twój, przyczyniaja sie do tego, że zaczniemy jeść i żyć bardziej swiadomie. Dziękuję Ci za to.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Straszne to, co piszesz. Ten temat również jest mi bardzo bliski i często o nim myślę. Niestety czasem nie mogę się powstrzymać i kupuję maliny czy truskawki w środku zimy albo młode ziemniaki w grudniu. A potem, jak ostatnio, przez trzy tygodnie mam uczulenie&#8230;<br />Tak jak przeraża mnie hodowla roślin w ten sposób, podobnie podchodzę np. do jajek od kur trzymanych przez całe życie w klatkach. Dawniej, jajko z bazaru, było jajkiem &#8216;od baby&#8217;, dziś ma na sobie stempel z &#8220;3&#8243;, symbolem kury trzymanej w klatce, a sprzedawca poleca je jako &#8216;wiejskie&#8217;. Prawdopodobnie 9,5 osoby na 10 nabiera się na kłamstwa. Widzę światełko w tunelu i myślę, że blogi kulinarne i takie wpisy jak Twój, przyczyniaja sie do tego, że zaczniemy jeść i żyć bardziej swiadomie. Dziękuję Ci za to.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bea</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-395</link>
		<dc:creator>Bea</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 16:53:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-395</guid>
		<description>Agato, nie wiem niestety do konca jak to jest w innych krajach, ale na szczescie tu w Szwajcarii prawo i kontrole sa dosyc rygorystyczne, tak wiec naprawde mam wieksze zaufanie do ‘tutejszych’ warzyw niz chocby tych hiszpanskich; a czesto przeprowadzane testy konsumencko-laboratoryjne rowniez tego dowodza. Co do kosmetykow, to i ja od pewnego czasu staram sie uzywac tych, w ktorych najmniej jest chemii (na ile to mozliwe), w ktorych nie ma rakotworczych czy uczulajacych substancji. Czesto sama przygotowuje rozne specyfiki z dodatkiem olejkow eterycznych, co moja skora (sklonna do uczulen) baaardzo lubi :)&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Bernadetto, nigdy nie lubilam skrajnosci i fanatyzmu. Czesto slysze, ze to co robie przeciez i tak niczego nie zmieni i nie wystarczy, ze to tylko kropla w morzu ekologicznych potrzeb; ja jednak wychodze z zalozenia, ze przeciez lepsze to niz nic ;)&lt;br/&gt;To co piszesz o bananach to niestety prawda. Mam to szczescie, ze tutaj i banany mozna kupic ekologiczne, wiec jesli juz kupuje, to tylko te. I to prawda niestety, ze to klienci chca miec sliczne i estetyczne owoce, nie zastanawiajac sie jaka tak naprawde jest wartosc odzywcza takiego nafaszerowanego chemia owocu czy warzywa.&lt;br/&gt;I tak jak piszesz, ja rowniez poza sezonem korzystam z roznych mrozonek i przetworow, bo to swietna forma urozmaicenia jesienno-zimowych posilkow :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Agato, nie wiem niestety do konca jak to jest w innych krajach, ale na szczescie tu w Szwajcarii prawo i kontrole sa dosyc rygorystyczne, tak wiec naprawde mam wieksze zaufanie do ‘tutejszych’ warzyw niz chocby tych hiszpanskich; a czesto przeprowadzane testy konsumencko-laboratoryjne rowniez tego dowodza. Co do kosmetykow, to i ja od pewnego czasu staram sie uzywac tych, w ktorych najmniej jest chemii (na ile to mozliwe), w ktorych nie ma rakotworczych czy uczulajacych substancji. Czesto sama przygotowuje rozne specyfiki z dodatkiem olejkow eterycznych, co moja skora (sklonna do uczulen) baaardzo lubi :)</p>
<p>Bernadetto, nigdy nie lubilam skrajnosci i fanatyzmu. Czesto slysze, ze to co robie przeciez i tak niczego nie zmieni i nie wystarczy, ze to tylko kropla w morzu ekologicznych potrzeb; ja jednak wychodze z zalozenia, ze przeciez lepsze to niz nic ;)<br />To co piszesz o bananach to niestety prawda. Mam to szczescie, ze tutaj i banany mozna kupic ekologiczne, wiec jesli juz kupuje, to tylko te. I to prawda niestety, ze to klienci chca miec sliczne i estetyczne owoce, nie zastanawiajac sie jaka tak naprawde jest wartosc odzywcza takiego nafaszerowanego chemia owocu czy warzywa.<br />I tak jak piszesz, ja rowniez poza sezonem korzystam z roznych mrozonek i przetworow, bo to swietna forma urozmaicenia jesienno-zimowych posilkow :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bernadetta</title>
		<link>http://www.beawkuchni.com/2008/04/ekologiczna-saatka.html#comment-394</link>
		<dc:creator>Bernadetta</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 10:46:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.beawkuchni.com/?page_id=50#comment-394</guid>
		<description>Bea , po pierwsze podoba mi sie twoje podejscie , bez skrajnosci i fanatyzmu, po prostu przekazujesz innym rozpowszechniasz  inromacje na temat produkcji zywnosci :)&lt;br/&gt;Oczywiście nie mamy specjalnego wyboru jesli chodzi o owoce egzotyczne , choc mi ochota na banany przeszla sama , od kiedy poznalam smak prawdziwych bananow, te dostepne u nas zupelnie mi nie smakuja.Ostatnio ogladalam program o hodowli i transporcie tych owocow, banany rosna w workach nasaczonych pestycydami, potem zaprawiane sa srodkami antygrzybicznymi i innymi , ktore pozwola przetrwac transport, na koniec juz na miejscu , znow za pomoca chemii zostaje sztucznie wywolane dojrzewanie.Nic wiec dziwnego , ze sa zupelnie bez smaku.&lt;br/&gt;Niby nie mamy wyboru , wplywu , ale to nie do konca prawda. Te przykladowe banany traktowane sa w ten sposob dzieki nam. Klient z EU nie kupi banana z plamkami, chcemy owoce idealne , jak z obrazka, wiec dostajemy : chemiczne banany, pestycydowe i woskowane cytryny i pomarncze.&lt;br/&gt;Ale przeciez masa owoców hodowana jest tez w krajach bałkanskich czy Afryce Polnocnej , skad droga na nasz stol jest zdecydowanie krotsza.&lt;br/&gt;W bogatszych krajach EU sa juz miejsca gdzie mozna kupic ekologiczne owoce egzotyczne.Nie wygladaja one tak ladnie jak te "chemiczne" i sa drozsze , ale przeciez mozemy jesc je rzadziej za to ze smakiem.&lt;br/&gt;Moze musimy zaczac szukac , dopytywac sie , by dac handlowcom znak , ze jest zapotrzebowanie na ekologiczne owoce egzotyczne.&lt;br/&gt;Co do reszty , to z pomoca przychodzi nam dzisiejsza technologia.Poza sezonem mamy mrozonki , puszki z zywnoscia pochodzaca z naszego kraju i zbierana w sezonie.Sami tez mozemy robic zapasy,mrozic , pakowac w sloiki czy nawet suszyc w suszarce do warzyw.&lt;br/&gt;Poza tym "zimowa" kuchnia polska  wcale nie jest nudna i uboga,  mamy ziemniaki , buraki  , kapusty , grzyby , pory itd. Warto tez zainteresowac sie troche zapomnianymi warzywami jak chocby rzepa czy jarmuz.Zdrowa , zielona salatka zima ? Też mozliwe, mamy szpinak zimowy czy roszponke.No i oczywiscie przepyszne , zdrowe :kiszona kapuste i ogorki :)&lt;br/&gt;Przepraszam , ze sie rozpisalam, podobbnie jak u Bei mialo byc krocej ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bea , po pierwsze podoba mi sie twoje podejscie , bez skrajnosci i fanatyzmu, po prostu przekazujesz innym rozpowszechniasz  inromacje na temat produkcji zywnosci :)<br />Oczywiście nie mamy specjalnego wyboru jesli chodzi o owoce egzotyczne , choc mi ochota na banany przeszla sama , od kiedy poznalam smak prawdziwych bananow, te dostepne u nas zupelnie mi nie smakuja.Ostatnio ogladalam program o hodowli i transporcie tych owocow, banany rosna w workach nasaczonych pestycydami, potem zaprawiane sa srodkami antygrzybicznymi i innymi , ktore pozwola przetrwac transport, na koniec juz na miejscu , znow za pomoca chemii zostaje sztucznie wywolane dojrzewanie.Nic wiec dziwnego , ze sa zupelnie bez smaku.<br />Niby nie mamy wyboru , wplywu , ale to nie do konca prawda. Te przykladowe banany traktowane sa w ten sposob dzieki nam. Klient z EU nie kupi banana z plamkami, chcemy owoce idealne , jak z obrazka, wiec dostajemy : chemiczne banany, pestycydowe i woskowane cytryny i pomarncze.<br />Ale przeciez masa owoców hodowana jest tez w krajach bałkanskich czy Afryce Polnocnej , skad droga na nasz stol jest zdecydowanie krotsza.<br />W bogatszych krajach EU sa juz miejsca gdzie mozna kupic ekologiczne owoce egzotyczne.Nie wygladaja one tak ladnie jak te &#8220;chemiczne&#8221; i sa drozsze , ale przeciez mozemy jesc je rzadziej za to ze smakiem.<br />Moze musimy zaczac szukac , dopytywac sie , by dac handlowcom znak , ze jest zapotrzebowanie na ekologiczne owoce egzotyczne.<br />Co do reszty , to z pomoca przychodzi nam dzisiejsza technologia.Poza sezonem mamy mrozonki , puszki z zywnoscia pochodzaca z naszego kraju i zbierana w sezonie.Sami tez mozemy robic zapasy,mrozic , pakowac w sloiki czy nawet suszyc w suszarce do warzyw.<br />Poza tym &#8220;zimowa&#8221; kuchnia polska  wcale nie jest nudna i uboga,  mamy ziemniaki , buraki  , kapusty , grzyby , pory itd. Warto tez zainteresowac sie troche zapomnianymi warzywami jak chocby rzepa czy jarmuz.Zdrowa , zielona salatka zima ? Też mozliwe, mamy szpinak zimowy czy roszponke.No i oczywiscie przepyszne , zdrowe :kiszona kapuste i ogorki :)<br />Przepraszam , ze sie rozpisalam, podobbnie jak u Bei mialo byc krocej ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

